Ks. Piotr Tomasik — „TAK NIECH ŚWIECI WASZE ŚWIATŁO”

Podręcznik do nauki religii dla III klasy gimnazjum


Rozdział trzeci:
DROGA UCZNIA CHRYSTUSA

Ojcze nasz, któryś jest w niebie

26. Jestem chrześcijaninem — noszę imię Chrystusa

Życie ludzi ochrzczonych nie zawsze jest dobrym świadectwem dawanym Bogu
i Chrystusowi. Rozdźwięk między życiem a wyznawaną wiarą staje się niekiedy przy­czyną, że niektórzy ludzie nie są w stanie przyjąċ nauki Chrystusa. Pisze o tym Wasz starszy kolega:



Listy,
opinie

Zostałem ochrzczony, chodzę do kościo­ła, ale irytuje mnie wiele rzeczy, jakie w Kościele mają miejsce. Najgorsza jest obłuda katolików. Modlą się pod figurą, a diabła noszą za skórą. Przychodzą na Mszę nie po to, by się modliċ, ale by pokazaċ nowe stroje oraz by innych obejrzeċ, a po­tem obgadaċ, oplotkowaċ. I co z ich modli­tw? Przecież to nie jest żadna wiara. Lepszymi katolikami są ci, co zostają w domu i takich rzeczy nie wyczyniają!


Trudno ze wszystkim się zgodziċ, co napisał Wasz kolega, choċ można zrozu­mieċ, że odrzuca obłudę. Nie bardzo jednak wiadomo, dlaczego dobrym katolikiem jest ktoś, kto do kościoła nie chodzi. Przecież jawnie łamie jedno z Przykazań Bożych, a także wystawia siebie na niebezpieczeństwo utraty wiary: traci kontakt z Chrystu­sem w Eucharystii. A przecież to Jezus powiedział:



Bóg mówi

Ja jestem prawdziwym szczepem winnym. Wytrwajcie we Mnie do końca, to i Ja będę trwał w was. Jak latorośl nie wszczepiona w winny krzew nie może sama przynosiċ owocu, tak też i wy, jeśli nie będziecie trwaċ we Mnie. Ja jestem winnym krzewem, a wy latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity. Beze Mnie zaś nic nie możecie uczyniċ. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Zbiera się ją i wrzuca do ognia, na spalenie. Jeśli wy będziecie trwaċ we Mnie, a moje słowa w was, to możecie prosiċ, o co zechcecie, a wszystko się wam stanie.

J 15, 1. 4–7




Zastanów się
»W trakcie lekcji 23. mowa była o tym, iż nie ma ludzi wierzących i nie­praktykujących. Do tego wniosku odnieś przed chwilą przeczytane słowa Chrystusa.
»W trakcie lekcji 24. mowa była o tym, że wydaje się nam niekiedy, iż nasze modlitwy nie są przez Boga wysłuchane. Jaki sposób uczynienia modlitwy skuteczną proponuje Jezus? Zauważ, jak ten sposób skute­cznej modlitwy wykorzystała w swoim życiu św. Teresa od Dziecią­tka Jezus.

Mimo widocznych przerysowań, list Waszego kolegi odzwierciedla troskę o to, by nie było rozdźwięku między wiarą a życiem chrześcijanina. Ważne jest jednak, byście sami kontrolowali, czy widząc złe postępowanie innych chrześcijan w ten sposób zbyt łatwo siebie nie usprawiedliwiacie, nie wybielacie samych siebie.



Zastanów się
»Czy wszyscy ludzie, którzy porządnie ubierają się na Mszę Świętą, czynią z niej rewię mody? Czy nie jest osądzaniem drugiego człowieka, gdy innym takie intencje przypisujemy? Czy odświętny ubiór nie jest wyrazem szacunku dla Boga, którego spotykamy w trakcie Eucharystii?
»Czy jesteśmy w stanie wejśċ do wnętrza człowieka tak dalece, by powiedzieċ, że przyszedł on do kościoła nie po to, by spotkaċ się z Bogiem, ale by zebraċ materiał do plotek? Czy Tobie nie zdarzyło się nigdy plotkowaċ po wyjściu z kościoła?
»Jakie jest Twoje świadectwo chrześcijańskie? Czy ludzie widząc Ciebie w kościele, a potem przyglądając się Twojemu postępowaniu, mogą zbliżyċ się do Chrystusa?

A Chrystus wzywa każdego z nas do dawania świadectwa swoim życiem:



Bóg mówi

Wy jesteście solą ziemi. Jeśli tedy sól zwietrzeje, czym ją samą soliċ się będzie? Na nic się już więcej nie zda, jak tylko by ją wyrzuciċ na zewnątrz, gdzie zostanie podeptana przez ludzi.

Wy jesteście światłem dla całego świata. Nie można ukryċ miasta położonego na szczycie góry. Nie zapala się też lampy po to, by ją schowaċ pod korcem. Przeciwnie, umieszcza się ją na świeczniku, aby dawała światło tym wszystkim, którzy są w domu. Tak też światło wasze niech jaśnieje na oczach wszystkich ludzi po to, żeby widzieli wasze dobre uczynki i wielbili za nie Ojca waszego, który jest w niebie.

Mt 5, 13–16


Chrześcijanin ma byċ światłem świata. Czy ta zachęta nie sprzeciwia się słowom Chrystusa, by modliċ się w ukryciu i by nie czyniċ niczego na pokaz w swoim życiu re­ligijnym? Otóż nie. Chrystus wyraźnie zachęca nas do dawania świadectwa, ale w taki sposób, by nie nas chwalono, lecz Ojca, który jest w niebie. Nosząc imię chrze­ści­jan mamy wskazywaċ na Boga. Tak czynili ci wszyscy, których nazywamy świętymi. Ojciec Święty, w czasie swojej pielgrzymki do Polski w roku 1991, mówiąc o II Przy­kazaniu Bożym wskazał na związek między braniem Imienia Bożego a przyzna­wa­niem się do chrześcijaństwa i świadectwem chrześcijańskim:




Jan Paweł II naucza

Święci i błogosławieni to chrześcijanie w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Chrześcijanami nazywamy się my wszyscy, którzy jesteśmy ochrzczeni i wierzymy w Chrystusa Pana. Już w samej tej nazwie zawarte jest wzywanie Imienia Pańskiego. Drugie Przykazanie Boże powiada: „Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadermno”. Zatem, jeśli jesteś chrześcijaninem, niech to nie będzie wzywaniem Imienia Pańskiego nadaremno. Bądźchrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądźchrześcijaninem byle jakim.

Rzeszów, 2 VI 1991


W jaki sposób chrześcijanin może głosiċ Chrystusa, dawaċ o nim świadectwo wobec świata? W jaki sposób Wy, ludzie młodzi, możecie głosiċ Chrystusa?

Trzeba pamiętaċ o konieczności głoszenia Chrystusa wszystkim. Najpierw czło­nkom swojej rodziny, zarówno bliższej, jak i dalszej. Nie może Was nie boleċ fakt, że ktoś z Waszej rodziny nie wierzy, wątpi w Boga albo żyje tak, jakby Boga nie było. To powinno Was obchodziċ, o ile jesteście chrześcijanami i kochacie tych ludzi.

Mówienie o Chrystusie kolegom, którzy nie wierzą, którzy mogą wyśmiaċ, wyma­ga natomiast sporej odwagi. Człowiek tchórzliwy i zastraszony, człowiek chwiejny w swoich poglądach, nie będzie głosił Chrystusa. Jeśli wierzycie, nie będziecie się bali wyśmiania. Prawda o Chrystusie jest tak wspaniała, że nie można tego światła cho­waċ pod korcem.

Ważnym elementem świadectwa chrześcijańskiego jest również noszenie emble­matów religijnych. Jeśli jesteś chrześcijaninem, nie wstydzisz się znaku zbawienia, jakim jest krzyż. Nie dajcie się zwieśċ opowiadaniom o tolerancji, która nie pozwala katolikowi na noszenie oznak religijnych. Takie stawianie sprawy to jest przede wszy­stkim nietolerancja wobec chrześcijan, którym nie pozwala się ukazywaċ znaku, który jest symbolem zbawienia.

Wreszcie potrzeba, byście zaangażowali się w Kościół. Nawet wtedy, a może zwłaszcza wtedy, gdy różne rzeczy Was rażą we wspólnocie wierzących, potrzebne jest Wasze zaangażowanie na rzecz dobra. Chrystus chce zbawiċ świat naszymi rę­kami, również Waszymi. Potrzeba zatem, byście Mu pomogli. Jest tak wiele grup, pól działalności Kościoła, do którego należycie. Czy stanie obok i samo tylko krytyko­wa­nie coś zmieni?



Komentarz

Coraz więcej ludzi wierzących przeżywa bolesne doświadczenie kryzysu wiary. Balansowanie nad przepaścią niewiary należy do naj­trudniejszych i do najcięższych przeżyċ. Jak bardzo potrzeba wówczas wsparcia życzliwego człowieka, który ma mocną wiarę. Jak bardzo po­trzebna jest jego obecnośċ. (…) Pomaga także niezłomne przekonanie owego człowieka, że jest możliwośċ ratunku i że może on bezpiecznie zejśċ z urwiska, stojąc tuż nad przepaścią zwątpienia.


Ks. Edward Staniek, Przy Jakubowej studni





Poszli za Chrystusem

Bł. Pier Giorgio Frasatti urodził się w 1901 r. w Turynie. Jego ojciec był znanym adwokatem i dziennikarzem, matka natomiast pochodziła ze starego rodu arystokratycznego. W ich domu panowała specyficzna atmosfera religijna: ojciec uważał się za liberała i głośno odżegnywał się od wiary w Boga. Matka natomiast, formalnie praktykująca, w życiu co­dziennym postępowała tak, jakby wiara i życie nie miały ze sobą nic wspólnego.

Rodzice nie rozumieli syna, który postępował zupełnie inaczej. Bardzo żywy, obdarzony niezwykłym poczuciem humoru, lubiany przez rówieśników, był jednocześnie głęboko wierzący. Istotne dla niego było zwłaszcza łączenie się z Chrystusem w Eucharystii, do której przystę­pował codziennie. W wieku 12 lat, gdy matka zakazała mu, by często chodził do Komunii Świętej, sprzeciwił się temu zakazowi, uznając, że bardziej trzeba słuchaċ Boga niż ludzi. Nie wstydził się zupełnie swojej religijności, propagując wspólną modlitwę na wycieczkach, w schroni­skach górskich. Był również bardzo zaangażowany w działalnośċ sto­warzyszeń katolickich.

Programem jego życia było Osiem Błogosławieństw. Szczególnie opiekował się chorymi i biednymi. Ale o tym dowiedziano się dopiero po jego śmierci. Zmarł nagle na nieuleczalną chorobę, ale o swoich cierpie­niach nie mówił nikomu w domu, bo nie chciał nikomu sprawiaċ tym kłopotu. Umarł w wieku 25 lat. Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym.


Jak przygotowaċ się do bycia apostołem Chrystusa, do czego są wezwani wszy­scy ochrzczeni? Trzeba podjąċ pracę nad sobą, nad własnym sumieniem i charakte­rem. Przez to staniecie się świadkami Boga, który jest święty. On umacnia Was w sakrame­ntach świętych, zwłaszcza w Eucharystii i pokucie.

W czasie jednej z pielgrzymek do Ojczyzny Jan Paweł II na spotkaniu z młodzieżą tak przestrzegał:




Jan Paweł II naucza

Musicie myśleċ o sobie w kategoriach uczniów Chrystu­sa. Chrystus wciąż ma uczniów, wszyscy jesteśmy Jego ucz­niami — jeżeli słuchamy Jego słowa, jeżeli je rozważamy, je­żeli sięgamy w głąb naszego serca, jeżeli Mu to serce otwie­ramy, jeżeli razem z Nim kształtujemy w sobie cierpliwie, wy­trwale nowego człowieka. Nawet czasem nie zaszkodzi, jak się nad sobą zamyślisz i zmartwisz. Nawet czasem nie zaszko­dzi, jak się na siebie zgniewasz. To lepsze, niż gdybyś miał lekkomyślnie przeżywaċ swoją młodośċ i gubiċ wielki skarb, wielki, niepowtarzalny skarb, który w sobie nosisz, którym jesteś ty sam — każdy, każda. Tego nas uczy Chrystus, tego nas uczy Chrystus o każdym z nas. I dlatego wam, młodym, nie wolno straciċ z Nim kontaktu, nie wolno zgubiċ Jego wej­rzenia, bo jeśliby się to stało, przestaniecie odczuwaċ , jakim skarbem jest każdy z was, życie każdego z was, osobowośċ każdego z was — jedyna, niepowtarzalna.

Jasna Góra, 6 VI 1979




Zapamiętaj
Jako chrześcijanie jesteśmy wezwani do tego, by nie tylko wierzyċ w Boga i dawaċ o Nim świadectwo w naszym życiu, ale także do tego, by świadczyċ o Bo­gu poprzez głoszenie Dobrej Nowiny, poprzez apo­stolstwo świeckich.



Praca domowa
1.Jakie grupy katolickie działają w Twojej parafii? Czym się zajmują? Ile osób do nich należy?
2.W jaki sposób Ty angażujesz się w życie Kościoła, do którego należysz?
3.Jakie jest Twoje miejsce w Kościele?



Następna:  Lekcja Nr 27  —   ZNAKI KRÓLESTWA BOŻEGO NA ZIEMI      |>>>>>|

Poprzednia:  Lekcja Nr 25  —   PAN MÓWI      |<<<<<|


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |