Ks. Piotr Tomasik — „TAK NIECH ŚWIECI WASZE ŚWIATŁO”

Podręcznik do nauki religii dla III klasy gimnazjum


Rozdział trzeci:
DROGA UCZNIA CHRYSTUSA

Ojcze nasz, któryś jest w niebie

21. Religie panteistyczne

Wiele się teraz mówi i wiele książek wydaje o religiach pozachrześcijańskich, zwłaszcza o religiach Wschodu. Ze względu na pewne podobieństwa między chrze­ścijaństwem a pewnymi elementami tych religii w umysłach niektórych osób powstaje przekonanie, że większej różnicy nie ma. Tak sądzi też Wasza starsza koleżanka, uczennica liceum, gdy tak pisze:



Listy,
opinie

Podobają mi się religie Wschodu. Nie tylko ze względu na barwne kulty, ale prze­de wszystkim na filozofię życia. Tam człowiek dąży do doskonałości, ma do wy­konania wiele zadań, które go uczynią lep­szym. To tak jak w chrześcijaństwie: też dążymy do tego, by byċ lepsi, bardziej opanowani. To chyba jest istotniejsze niż to ciągłe przesiadywanie w kościele. Dlatego ostatnio coraz częściej mi się zdarza, że oddaję się medytacji zamiast iśċ do kościoła na niedzielną Mszę.

Podoba mi się wschodnia koncepcja Boga. Według nich Bóg jest wszędzie, dlatego niekoniecznie idzie się do kościoła. Uwa­żam się za dobrą chrześcijankę, która uczestniczy w pewnych praktykach wscho­dnich, które pogłębiają moje chrześcija­ństwo


Takie problemy pojawiają się w życiu niektórych młodych ludzi. Początkowo czło­wiek wchodzi na drogę zbliżenia się i poznawania religii i kultur z entuzjazmem. Poszukuje inności, jednocześnie chce byċ w porządku wobec religii, którą sam wyzna­je. Potem jednak ta więźsłabnie, niekiedy zanika. Ta sama dziewczyna w liście napi­sanym kilka miesięcy później wyznała:



Listy,
opinie

Czuję, że zdradziłam Chrystusa. Wyda­wało mi się, że poprzez medytacje będę mogła staċ się lepsza, oczyściċ się. Wy­dawało mi się, że Boga można znaleźċ wszę­dzie, a kościół jako budynek i Kościół jako ludzie to niepotrzebne bariery w mo­im przeżywaniu Boga. I wtedy poczułam wielką pustkę, zaczęłam się zastanawiaċ, czy ja przypadkiem w tych medytacjach nie szukałam i nie znalazłam siebie zamiast Boga. Moi przyjaciele są głęboko wierzą­cymi katolikami. Mówili mi, jak wielką rzeczą jest dla nich spowiedźi Komunia. Ja tego nie miałam, nie czułam, nie chcia­łam czuċ. I wtedy zrozumiałam, że potrze­bny jest mi Chrystus, a nie wyobrażenie Boga, które sama sobie dowolnie będę kszta­łtowaċ.


I to jest właściwie główny problem, który wiąże się z religiami Wschodu. Religie te zwykle odrzucają wiarę w Boga osobowego, natomiast przyjmują panteizm, czyli wiarę w Boga, który jest tożsamy ze światem. Chrześcijaństwo, wielbiąc Boga w ka­żdym miejscu i czasie, jednocześnie zauważa zasadniczą różnicę między Stwórcą a stworzeniem. Religie panteistyczne tego rozróżnienia nie czynią.

Warto prześledziċ to, co różni chrześcijaństwo i religie Wschodu na przykładzie buddyzmu. Początek tej religii, a może filozofii, dał żyjący w VI–V w. przed Chrystu­sem na terenie dzisiejszego Nepalu książę Siddartha. Żył on w przepychu, jego życie było ustabilizowane: miał żonę i syna. Kiedy miał 29 lat, udał się na przejażdżkę. W czasie drogi zobaczył kolejno starca cierpiącego pod brzemieniem wieku, trawionego gorączką chorego, rozkładające się zwłoki ludzkie. Porzucił wówczas dotychczasowy sposób życia i ruszył w poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, co jest przyczyną tych wszystkich cierpień: starości, choroby i śmierci. Kiedy przez długie dni zastanawiał się nad tym, doznał oświecenia, stał się Oświeconym, czyli Buddą. Odkrył bowiem, że przyczyną wszelkiego cierpienia jest pożądanie. Uwolniwszy się od pożądania czło­wiek uwalnia się od cierpienia. Czy to jest jednak prawda i czy to jest do pogodzenia z naszym, chrześcijańskim rozumieniem cierpienia i dróg wiodących do przezwycię­żenia go? Przeczytajcie, co mówi o tym Jan Paweł II w swojej słynnej książce Przekroczyċ próg nadziei:




Jan Paweł II naucza

Oświecenie, jakiego doznał Budda, sprowadza się do przeświadczenia, że świat jest zły. Jest on też źródłem zła i cierpienia dla człowieka. Ażeby się wyzwoliċ od tego zła, trzeba się wyzwoliċ od świata. Trzeba zerwaċ te więzy, jakie łączą nas z zewnętrzną rzeczywistością. (…) Im bardziej uwa­lniamy się od tych więzów, im bardziej wszystko, co światowe, staje się nam obojętne, tym bardziej wyzwalamy się od cie­rpienia, czyli od zła, które pochodzi ze świata.

Czy w ten sposób przybliżamy się do Boga? W oświeceniu przekazanym przez Buddę nie ma o tym mowy. Buddyzm jest w znacznej mierze systemem ateistycznym. Nie wyzwalamy się od zła poprzez dobro, które pochodzi od Boga, wyzwa­la­my się tylko poprzez zerwanie ze światem, który jest zły. Pełnia tego zerwania to nie zjednoczenie z Bogiem, ale tak zwana nirwana, czyli wejście w stan doskonałej obojętności względem świata. W buddyzmie zbawiċ się to znaczy przede wszystkim uwolniċ się od zła, zobojętnieċ na świat, który jest źródłem zła. Na tym cały proces duchowy się kończy.

Przekroczyċ próg nadziei, 1994


Zasadnicza różnica między buddyzmem a chrześcijaństwem dotyczy zatem z jednej strony pojęcia Boga, z drugiej natomiast drogi, jaką ma przebyċ człowiek, by osiągnąċ zbawienie. Obrazuje to poniższe zestawienie:

  Buddyzm Chrześcijaństwo
Kim jest Bóg? Odrzuca pojęcie Boga osobowego Bóg jest jeden w trzech Oso­bach, Stworzyciel nieba i ziemi.
Kim jest Chrystus? Prorok, ale mniej ważny od Buddy. Zbawiciel i Syn Boży.
Czym jest grzech? Niewiedza, coś, co sprze­ciwia się samodosko­na­leniu. Świadome i dobrowolne na­ruszenie miłości Boga i bli­źniego.
W jaki sposób można osiągnąċ zbawienie? Człowiek zbawia się sam, przez samodoskonalenie. Człowiek zostaje zbawiony dzięki Bożej łasce, przez zasługi Chrystusa.


Zastanów się
»Postaraj się zrozumieċ związek poszczególnych pojęċ w ramach bud­dyzmu (kolumna 2.). Bóg osobowy może byċ przedmiotem zachwytu, ale także partnerem w rozmowie. Medytacja buddyjska odbywa się jakby poza Bogiem. Człowiek zagłębia się w siebie. Najistotniejsze jest samodoskonalenie. Człowiek zbawia się przez samodoskonalenie. Kto zatem jest zbawicielem nas samych?
»Postaraj się zrozumieċ całkowitą innośċ koncepcji chrześcijańskiej (kolumna 3.). Człowiek poprzez modlitwę wchodzi w tajemnicę Boga kochającego. Sam nie potrafi się wyzwoliċ ze swoich grzechów, dla­tego potrzebna jest mu pomoc ze strony Boga. Zbawienie wysłużył nam na krzyżu Chrystus. Kto jest Zbawicielem każdego z nas?
»Chrześcijańska koncepcja moralna opiera się na konieczności łaski Bożej. Czy zauważyliście, że często staramy się czyniċ dobrze, a czy­nimy zło? Chyba każdemu z nas to się zdarza. Byċ dobrym a wiedzieċ, co jest dobre, to są różne sprawy. Chrześcijaństwo, ukazując konie­cznośċ działania Boga w procesie zbawienia, potwierdza nasze doświa­dczenie życiowe. Nie oznacza to jednak, że wola człowieka się nie liczy. Ale nasze dobre czyny są odpowiedzią na łaskę, jaką daje Bóg, dzięki zasługom Jezusa Chrystusa. Nasze dobre czyny mają moc zba­wczą dzięki Chrystusowi.
»Zauważ zasadniczą przeciwstawnośċ pojęcia grzechu w buddyzmie
i w chrześcijaństwie.



Zapamiętaj
Religie Wschodu, chociaż zawierają wiele szlache­tnych elementów, są jednak zasadniczo różne od chrześcijaństwa. Inne jest w nich pojęcie Boga, inne rozumienie zbawienia i życia moralnego. Nie da się pewnych sprzeczności usunąċ. Dlatego chrześcijanie, szanując wyznawców tych religii, powinni pogłębiaċ swoją wiarę i swój kontakt z Chrystusem, który jest jedynym Zbawicielem świata i Odkupicielem czło­wieka.

Skoro Chrystus jest jedynym Zbawicielem, to nasza droga ku dobru nie może byċ samodzielna, bez Boga. Człowiek, który ufa Bogu, postępuje mądrze. Człowiek taki wie, że Bóg go kocha i że Bóg wie wszystko. Wystarczy więc zaufaċ Bogu. Mówi o tym piękny psalm ufności:



Bóg mówi


Zaufaj Panu i czyń dobrze,
i żyj na swej ziemi, i rozkoszuj się beztroską.
I rozmiłuj się w Panu,
a On spełni pragnienia twego serca.
Powierz Panu swą drogę
i zaufaj Mu,
a reszty On sam dokona.
On wydobędzie na wierzch twoją sprawiedliwośċ —
jak światło,
a twoje prawo —
jak jasnośċ południa.
Pan utwierdzi kroki męża
i umocni drogę tego, którego sobie upodobał.
A jeśli ów mąż upadnie,
nie będzie pokonany,
gdyż Pan podeprze jego rękę.

Ps 37, 3–6. 23–24
tłum. Roman Brandstaetter




Praca domowa
Niektórzy ludzie sądzą, że wszędzie można się modliċ, bo Bóg jest wszędzie. Czy mają rację? Jaki jest sens chodzenia do kościoła na Mszę Świętą i uczestniczenia w sakramentach?



Następna:  Lekcja Nr 22  —   RELIGIE MONOTEISTYCZNE      |>>>>>|

Poprzednia:  Lekcja Nr 20  —   CZŁOWIEK POSZUKUJĄCY BOGA      |<<<<<|


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |