Ks. Piotr Tomasik — „DOM NA SKALE”

Podręcznik do nauki religii dla II klasy gimnazjum


Tematy dodatkowe:
ROK Z CHRYSTUSEM W KOŚCIELE

Boże Narodzenie


3. Bóg się rodzi, moc truchleje



Przeczytaj

Tyle się wyrzekł Pan Jezus w tę świętą noc betlejemską. Zrezygnował z ziemskiego majestatu, wygodnego mieszka­nia z firankami w oknach, ale nie wyrzekł się ziemskiej, lu­dzkiej miłości.

Matczynej miłości, troski opiekuna, świętego Józefa, serdeczności pasterzy i mędrców.

Uświęcił ludzką miłośċ w naszych rodzinach.

Dlatego Wigilia to opłatek, życzenia, podarunki, poszu­kiwanie bliskich pogubionych po świecie, radośċ spotkania się przy stole.

Ks. Jan Twardowski, Wszędy pełno Ciebie


Święta Bożego Narodzenia to święta, na które czekamy. Są to święta rodzinne, w czasie których wszyscy starają się byċ dla siebie dobrzy, lepsi niż na co dzień. Jakie jest jednak nasze przygotowanie do Świąt? Czy ogra-nicza się ono jedynie do chłonięcia wielkiej ilości towarów, jakie oferują nam w tych dniach sklepy roz­świe­tlone girlandami lamp? Czy są to jedynie święta choinki i prezentów? Czy w naszych domach powoli nie zatraca się istotny sens tego świętowania?



Bóg mówi

W owym czasie wyszedł dekret od cesarza Augusta, aby spisano mieszkańców całego państwa. Odbył się ten pie­rw­szy spis3 wtedy, gdy rządy w Syrii pełnił namiestnik Kwiry­niu­sz. Szli tedy wszyscy, każdy do swego miasta, aby się zapisaċ.

Wyruszył też Józef z Galilei, z miasta Nazaret, od Judei, do Betlejem, miasta Dawidowego, żeby się zapisaċ razem z Mary­ją, zaślubioną mu, brzemienną. A kiedy się tam znajdowali, na­dszedł dla niej czas rodzenia. I wydała na świat syna pie­rwo­rodnego, owinęła Go w pieluszki i złożyła w żłobie, bo za­bra­kło dla nich miejsca w gospodzie.

Byli zaś w tej okolicy pasterze czuwający nocą w polu nad swymi trzodami. I oto anioł Pański zjawił się wśród nich: ja­snośċ Pana opromieniła ich, a oni bardzo się przelękli. Anioł zaś powiedział do nich: Nie bójcie się! Oznajmiam wam wielką radośċ zgotowaną całemu narodowi: W mieście Dawidowym narodził się wam dziś Zbawiciel, który jest Mesjaszem i Pa­nem. A oto znak dla was: Znajdziecie niemowlę owinięte w pieluszki i złożone w żłobie. I natychmiast przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga mówiąc:


Chwała Bogu na wysokościach,
a na ziemi pokój ludziom,
w których sobie Bóg upodobał.

Łk 2, 1–14


Jesteście już na tyle dojrzali, że możecie coś zaproponowaċ swoim domownikom. Postarajcie się, by spotkanie całej rodziny przy stole wigilijnym miało radosny i religijny nastrój.

Wasza rodzinna Wigilia może wyglądaċ na przykład tak:


»Wspólnie odmawiacie modlitwę Anioł Pański. Jest to modlitwa bardzo związana z tymi świętami, bowiem opowiada ona o dziejach zbawienia. Możecie odmówiċ inną modlitwę, ale taką, którą znają wszyscy obecni.
»Ktoś z młodszych członków rodziny czyta Ewangelię o Bożym Narodzeniu.
»Ojciec lub dziadek z opłatkiem w ręku składa wszystkim życzenia.
»Wszyscy nawzajem składają sobie życzenia łamiąc się opłatkiem.
»Przed rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej zaśpiewajcie koniecznie kolędę.
»Po skończonej wigilii też zaśpiewajcie kilka kolęd. Przeważnie wszyscy znają przynajmniej po kilka zwrotek. Gdyby jednak było inaczej, postarajcie się o słowa. Słowa jednej z najpiękniejszych kolęd polskich: Bóg się rodzi, której autorem jest Franciszek Karpiński, znajdują się w Waszych podręcznikach do języka polskiego.
»Dopiero po śpiewie kolęd zajmijcie się prezentami. Nie zapominajcie o wdzięczności dla tych, którzy Wam je dali, ponieważ Was kochają. Wy też, w miarę waszych możliwości, powinniście położyċ pod choinką jakieś drobne upominki.
»Dobrze byłoby, gdyby ta Wigilia skończyła się wspólnym uczestnictwem całej rodziny we Mszy Świętej o północy, czyli w pasterce.

To jest jeden z wielu możliwych scenariuszy Wigilii. I niech Waszych rozmów nie zagłusza telewizor, ani radio. Niech też nie zabraknie wspólnej modlitwy i czytania Ewangelii. Inaczej te Święta będą bez sensu.



Śpiewajmy Panu


O, gwiazdo betlejemska, zaświeċ na niebie mym,
Tak szukam cię wśród nocy, tęsknię za światłem twym.
Zaprowadźdo stajenki, leży tam Boży Syn,
Bóg – Człowiek z Panny świętej, dany na okup win.

O, nie masz Go już w szopce, nie masz Go w żłóbku tam!
Więc gdzie pójdziemy Chryste, gdzie się ukryłeś nam?
Pójdziemy przed ołtarze wznieciċ miłości żar.
I hołd Ci niski oddaċ: to jest nasz wszystek dar.

Ja nie wiem, o mój Panie, któryś miał w żłobie tron,
Czy dusza moja biedna milsza Ci jest niż on.
Ulituj się nade mną, błagaċ Cię kornie śmiem,
Gdyś stajnią nie pogardził, nie gardźi sercem mem.




Poezja


Patrzyli z oczu ogromną dziwotą
Pasterze — owiec porzuciwszy straże —
O, trzej królowie! gdyście Panu w darze
Przynieśli mirrę, kadzidło i złoto,

Lecz, o, Melchiorze, Kacprze, Baltazarze!
Tajnej mądrości słynęliście cnotą
I z swych uczonych ksiąg doszliście oto,
Że się w Betlejem cud boski ukaże.

Cóż to wielkiego, Magowie ze Wschodu,
Żeście odkryli po roku podróży
Pana na sianie, między bydłem, gnojem.

Gdy ja, bez gwiazdy szczególnej przewodu,
Znalazłem Boga — błądząc wiele dłużej —
W jeszcze podlejszej stajni: w sercu swojem.


Leopold Staff, Patrzyli z oczu…




Następna:  Temat Nr 4  —   ABY BYLI JEDNO...      | >>>>> |

Poprzednia:  Temat Nr 2  —   RADOSNE OCZEKIWANIE      | <<<<< |


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |