Ks. Piotr Tomasik — „SŁOWO BLISKO CIEBIE”

Podręcznik do nauki religii dla I klasy gimnazjum


Rozdział czwarty:
SŁOWO BOŻE ROZSZERZAŁO SIĘ
Dz 6, 7

44. Spór o Inkwizycję

Bardzo wiele problemów związanych ze średniowieczem dotyczy działania inkwizycji. Dlatego też należy wyjaśniċ, czym w istocie była ta instytucja.


Inkwizycja powstała oficjalnie w roku 1231 i została powołana do życia przez papieża Grzegorza IX. Warto pamiętaċ, że w ówczesnym chrześcijaństwie (podobnie jak w judaizmie i islamie) nie istniało pojęcie tolerancji dla herezji. Dopiero w XVI wieku Erazm z Rotterdamu użył tego słowa w nowoczesnym jego znaczeniu. Struktura społeczeństwa opierała się na jedności wiary i władzy świeckiej.


Inkwizycja była trybunałem, który działał na płaszczyźnie religijnej i miał broniċ wiary przed herezją. Procedura inkwizycyjna miała na celu wykrycie, zdemaskowanie i przykładne ukaranie heretyków. Sądy inkwizycyjne, wbrew legendzie powstałej i podsycanej przez oświecenie, zapewniały znacznie więcej gwarancji niż sądy świeckie. Wynikało to z faktu, że inkwizycja była zobowiązana do przestrzegania szczegółowej procedury dochodzeniowej. Im bardziej były szczegółowe postano­wienia proceduralne, tym mocniej broniły one także praw oskarżonego. To prawda, procedury te były dalekie od dzisiejszych standardów, niemniej jednak inkwizycja była znaczenie łagodniejsza od sądów świeckich, które o wiele częściej skazywały na śmierċ.


W związku z inkwizycją powstało wiele mitów. Postaramy się je obaliċ(1):


Mit 1: Inkwizycja była wszechwładnym potworem



Komentarz

Inkwizycja nigdy nie była instytucją ogólnokościelną, nie posiadała stałych, scentralizowanych struktur (nawet wtedy gdy podlegała bezpośrednio papieżowi), zorganizowanych na wzór — jak usiłuje się to przedstawiaċ — mafijny.



Mit 2: Inkwizycja powstała mimo sprzeciwu społecznego



Komentarz

Można odnieśċ wrażenie, obserwując kreślony w kulturze masowej obraz inkwizycji, że powstała ona po to, by uprzykrzaċ życie ludziom i wszyscy poza hierarchią i władzą byli jej przeciwni, bali się jej i nienawidzili jej. Tymczasem pojawienie się inkwizycji nastąpiło przy społecznym poparciu i odebrane zostało raczej z ulgą. To heretycy postrzegani byli jako zagrożenie, zatem dlaczego tym, którzy chcieli przeciwdziałaċ herezji, miałoby się sprzeciwiaċ społeczeństwo.




Zastanów się
»Jakie były założenia działalności herezji katarów?
»Jakie były metody działania tej sekty?
»Czy obrona przed herezją katarów podejmowana była wbrew oczekiwaniom społecznym?


Mit 3: Inkwizytorzy to fanatycy i prostacy



Komentarz

Inkwizytorów dobierano bardzo starannie, dbając, by z jednej strony byli wykształceni, z drugiej, by byli ludźmi nieskazitelnymi moralnie. I tak w większości przypadków było. Inkwizytorami zostawały często wybitne umysły tamtej epoki. Wśród setek inkwizytorów znaleźli się jednak na przestrzeni kilku wieków tacy — i, dodajmy uczciwie, nie było ich mało — którzy swoim postępowaniem podważyli autorytet inkwi­zycji. Kościół nie kryje tego i nie broni ich haniebnego postępowania. Wielu z nich upominał już wtedy i odwoływał z funkcji. Robert le Bourge, inkwizytor w XIII w. dla północnej Francji, przywoływany często jako symbol fanatyzmu, po kilkuletniej działalności został odwołany, osądzony i uwięziony. Kościół uważał niegodnych inkwizytorów za groźnych dla wiary na równi z heretykami. Z drugiej strony mamy takie postacie, jak św. Piotr z Werony, inkwizytor, męczennik i autorytet moralny dla sobie współczesnych.



Mit 4: Inkwizycja nie miała nic wspólnego ze sprawiedliwością



Komentarz

W opinii historyków — nawet tych niechętnych Kościołowi — podkreśla się, że sądy inkwizycyjne były w tamtym okresie z reguły najbardziej obiektywnymi sądami. Na przykład, templariusze we Francji zostali oskarżeni o herezję przez króla dybiącego na ich majątek. Wielki Mistrz sam poprosił papieża o dochodzenie inkwizycyjne, mając głębokie przeświadczenie, że tylko sądy inkwizycyjne mogą wydaċ sprawiedliwy wyrok. I rzeczywiście, w wielu miejscach Europy odbyły się dochodzenia i wszędzie uniewinniono templariuszy od zarzutu herezji. Kró1 za nic miał jednak te postanowienia i spalił kilkudziesięciu templariuszy na stosie.



Mit 5: Oskarżenie równało się skazaniu



Komentarz

Inkwizytor przybywający na dany obszar zbadaċ, czy nie szerzy się tam herezja, najpierw ogłaszał czas łaski, czyli okres, w którym heretycy mogli się przyznaċ do winy bez jakichkolwiek konsekwencji. Po tym czasie rozpoczynało się powoływanie ławników (miejscowych, o nieskazitelnej reputacji). Oskarżony miał prawo sporządziċ listę swoich wrogów i ci nie mogli byċ świadkami. Nazwisk świadków nie ujawniano oskarżonym z obawy przed zemstą. Oskarżony (postanowieniem Grzegorza IX) miał prawo, a nawet obowiązek, korzystania z usług obrońcy. Przez cały czas trwania procesu przydzielano mu teologów, spowiedników, szanowanych obywateli lokalnych społeczności, którzy mieli go nawracaċ. Dawano także czas na przemyślenia. Karano surowo świadków, którym udowodniono składanie fałszywych zeznań. Cel procedury (poza nawróceniem ewentualnego heretyka) był jeden: poznanie prawdy. Oczywiście, co już wspomnieliśmy, uczciwośċ procesu zależała głównie od uczciwości inkwizytora.



Mit 6: Tortury



Komentarz

Stosowanie przez inkwizycję tortur w procedurze sądowej nie jest mitem, mitem jest przedstawiana dziś skala zjawiska. Uznane dziś słusznie za barbarzyńskie (acz praktykowane w XX w. równie często) tortury, były w całym ówczesnym prawodawstwie... metodą śledczą. W połowie XIII w. dopuszczono tortury także w sądach inkwizycyjnych. Postawiono jednak dwa zastrzeżenia: po pierwsze, tortury nie mogły prowadziċ do okaleczeń, utraty zdrowia oskarżonego, po drugie, zeznania wymuszone przez tortury musiały byċ powtórzone dobrowolnie. W związku z tym drugim zastrzeżeniem, inkwizytorzy sporadycznie sięgali po ten okrutny sposób wymuszania zeznań.



Mit 7: Wyrok równał się śmierci



Komentarz

Kary dla heretyków lub sprzyjających heretykom (tych też sądzono) były zróżnicowane: od ofiary pieniężnej, poprzez noszenie okrycia pokutnego, banicję, więzienie, po wyrok śmierci. Nie jest prawdą, że wszystkich uznanych za winnych palono na stosie. Wyroki śmierci, w zależności od miejsca i surowości trybunału, stanowią z reguły od 1 do kilku proc. wszystkich wyroków skazujących.



Mit 8: Polowania na czarownice



Komentarz

Kto wierzy w nocne wyjazdy czarownic, będzie się musiał poddaċ pokucie kościelnej — pisał biskup Wormacji w 1000 roku. Przez długie lata było piętnowane nie samo uprawianie czarów, ale wiara w możliwośċ uprawiania czarów. W pierwszych latach działania inkwizycji cieszący się słusznie złą sławą inkwizytor Konrad z Marburga przeprowadzał procesy oddających cześċ szatanowi. W połowie XIII w. papież zabronił inkwizytorom sądzenia za czary. W Hiszpanii na przykład za herezję uznawano sam fakt... posądzenia kogoś o czary. Dopiero pod koniec XV w. papież zezwolił na działania przeciwko osobom podejrzanym o uprawianie czarów. Wiek XVI i XVII to okres polowania na czarownice. Na stosie spalono kilkaset tysięcy osób, głównie kobiet. Trzeba jednak pamiętaċ, że dwa na trzy stosy płonęły w protestanckich już, a nie katolickich Niemczech, czarownice palono masowo w Anglii odłączonej od Kościoła i na terenach, gdzie w wyniku reformacji nie działała inkwizycja. W czasach polowania na czarownice tam, gdzie istniała inkwizycja, oskarżeni mieli przynajmniej gwarancję procesu, podczas gdy na przykład Kalwin palił czarownice bez sądu.



PRZYPISY:
(1)   Por. artykuł autorstwa Tomasza Balona zamieszczony w Drodze nr 5/1999.


Następna:  Lekcja Nr 45  —   WOBEC WYZWANIA RENESANSU      | >>>>> |

Poprzednia:  Lekcja Nr 43  —   WOBEC WYZWANIA ROZUMU      | <<<<< |


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |