Ks. Piotr Tomasik — „SŁOWO BLISKO CIEBIE”

Podręcznik do nauki religii dla I klasy gimnazjum


Rozdział czwarty:
SŁOWO BOŻE ROZSZERZAŁO SIĘ
Dz 6, 7

39. Chrystianizacja Polski


Cala faktografia związana z przyjęciem przez Polskę chrztu jest na pewno Wam dobrze znana z lekcji historii. Warto jednak przemyśleċ to wydarzenie i te, które później miały miejsce.



Zastanów się
»Jakie były przyczyny przyjęcia przez Mieszka chrztu?
»Z jakiego kraju przyjechali misjonarze?
»Jakie było tempo ewangelizacji państwa Mieszka?
»Na jakie trudności napotykała ewangelizacja?




Jan Paweł II naucza

Kościół przyniósł Polsce Chrystusa — to znaczy klucz do zrozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieċ bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może sam siebie do końca zrozumieċ bez Chrystusa. Nie może zrozumieċ ani kim jest, ani jaka jest jego właściwa godnośċ, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego zrozumieċ bez Chrystusa. I dlatego Chrystusa nie można wyłączyċ z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu na ziemi. Nie można też bez Chrystusa zrozumieċ dziejów Polski — przede wszystkim jako dziejów ludzi, którzy przeszli i przechodzą przez tę ziemię.

Warszawa, 2 VI 1979



W chrystianizacji Polski na szczególną uwagę zasługuje prowadzenie misji przez biskupa Jordana. Rezydował on w Poznaniu i był biskupem misyjnym, czyli bezpośrednio podległym Papieżowi. Nie podlegał zatem żadnemu metropolicie niemieckiemu, co miało zasadnicze znaczenie polityczne. Jordan w niedzielę odprawiał nabożeństwo błagalne o powodzenie akcji ewangelizacyjnej, a następnie wyjeżdżał z wyprawą do jakiegoś grodu i głosił prawdy wiary. W tym czasie żołnierze Mieszka niszczyli pogańskie miejsca kultu. W sobotę następował chrzest ludności. Biskup odprawiał pierwszą Mszę, wygłaszał kilka nauk i wracał do Poznania. Na miejscu pozostawiał księdza, który kontynuował dzieło ewangelizacji.


W roku 1000 ma miejsce akt kościelny wielkiej doniosłości. W trakcie zjazdu gnieźnieńskiego zostaje ustanowiona pierwsza polska metropolia w Gnieźnie, a także podlegające jej diecezje w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. W tamtych czasach stworzenie metropolii oznaczało uznanie suwerenności państwa. Okres między chrztem Polski a uznaniem jej suwerenności był niezwykle krótki, a dokonało się to za sprawą męczeńskiej śmierci przyjaciela cesarza niemieckiego Ottona III, św. Wojciecha, którego relikwie sprowadził do Gniezna książę Bolesław Chrobry.




Poszli za Chrystusem

Św. Wojciech urodził się około roku 956 w Libicach na terenie Czech w książęcej rodzinie Sławników. Jako niemowlę ciężko zachorował i wszyscy uważali, że umrze. Szukając ratunku matka położyła Wojciecha na ołtarzu Maryi ofiarowując go Bogu. Wojciech wyzdrowiał, a o złożonym darze zapomniano. Wojciech wykształcił się w szkole katedralnej w Magdeburgu. Kiedy wrócił do Pragi, nic nie zapowiadało, że Wojciech zostanie księdzem. Ale Bóg upomniał się o złożony przez rodziców dar z syna. Wojciech postanawia się oddaċ służbie Bogu i Kościołowi.

Gdy Wojciech miał 27 lat, umarł w Pradze tamtejszy biskup, Dytmar. Nie był on, niestety, wzorem pasterza, nie troszczył się dośċ o powierzony mu przez Chrystusa Kościół. Wojciech był przy jego śmierci, strasznym konaniu człowieka, który z pustymi rękami stawał przed Bogiem. Zaraz po śmierci biskupa Dytmara wyznaczono na jego następcę Wojciecha. Wbrew przyjętemu powszechnie zwyczajowi nie objął rządów w diecezji paradnie, uroczyście, ale uczynił to boso. Swoje dobra biskupie przeznaczał w dużej mierze na dzieła dobroczynności, pomoc chorym, a także wykupywanie niewolników z rąk handlarzy. Pasterzowanie Wojciecha w Pradze było bardzo trudne. Księża i świeccy żyli na bardzo niskim poziomie moralnym, nie przestrzegano postów i świąt chrześcijańskich, zdarzały się przypadki wielożeństwa, a także bunty ze strony duchowieństwa.

Widząc nieskutecznośċ swoich zabiegów, postanowił Wojciech opuściċ niewdzięczną stolicę. Za zgodą papieża przeniósł się do rzymskiego klasztoru benedyktynów na Awentynie, gdzie wraz ze swoim bratem, bł. Radzimem, złożył śluby zakonne. Ten czas uważał za najspokojniejszy i najszczęśliwszy w swoim życiu.

Po śmierci kolejnego biskupa praskiego, na polecenie papieża, wraca do Pragi. Tym razem jego posługa biskupia trwa jeszcze krócej, bo zaledwie 3 lata. Bezpośrednim powodem usunięcia Wojciecha jest konflikt wokół pogwałcenia średniowiecznego prawa azylu kościelnego. Kobieta pochwycona na cudzołóstwie schroniła się przed goniącymi ją ludźmi w jednym z kościołów praskich. Prawo azylu polegało na tym, że kto schronił się w kościele, mógł tam pozostaċ ile chciał, nie mógł byċ siłą usunięty. Otóż inaczej postąpili prascy siepacze goniący tę kobietę. Wkroczyli do kościoła, wywlekli ją mimo interwencji biskupa Wojciecha i na jego oczach zamordowali. Wojciech rzucił na nich klątwę, ale sam musiał uchodziċ z Pragi. W odwecie wymordowano w Libicach wszystkich jego braci. Wojciech nie miał już gdzie wracaċ.

Tymczasem Wojciech udał się z pielgrzymką do Rzymu, a stamtąd, za zgodą cesarza Ottona III (z którym łączyła go szczera przyjaźń) i własnego metropolity, do Polski na dwór księcia Bolesława Chrobrego. Chciano go wykorzystaċ do wypraw dyplomatycznych, ale on rozumiał, że zadaniem biskupa jest głoszenie Ewangelii. Przygotował się do misji wśród Prusów. W towarzystwie kilku misjonarzy, m. in. własnego brata, Radzima, oraz 30 wojów książęcych wyruszył w kierunku Gdańska. Tam, wiosną 997 roku, głosił słowo Boże i udzielił chrztu dużej liczbie ludzi. W połowie kwietnia udał się na tereny pruskie. Odesłał zbrojny oddział, by nie zrażaċ miejscowej ludności. Głosił Ewangelię, co nie podobało się zwłaszcza kapłanom pogańskim. Zmuszono Wojciecha z towarzyszami do powrotu na polską stronę granicznej Pregoły i poradzono, by nie wracali, bo zginą. Niepomny tych ostrzeżeń Wojciech postanowił jednak kontynuowaċ misję. Powrócił 23 kwietnia 997 roku. Grupa misjonarzy śpiewając psalmy przeszła przez las. Na polanie odprawili Mszę Świętą. Gdy odpoczywali, zostali napadnięci. Ciało Wojciecha przebito siedmioma włóczniami i odcięto głowę.

Chciwi łupu poganie wypuścili bł. Radzima na dwór książęcy, by zyskaċ okup. Rzeczywiście, książę Bolesław wykupił ciało Wojciecha. Jego kult i sława szybko się rozeszły. Zaledwie trzy lata po śmierci św. Wojciecha do jego grobu pielgrzymuje cesarz Otto III. Przy grobie tym ustanawia metropolię gnieźnieńską. Miało to dla Polski ogromne znaczenie, gdyż wedle ówczesnych zwyczajów, kraj mający własną metropolię był traktowany przez chrześcijańskich sąsiadów jako państwo suwerenne. W taki sposób śmierċ św. Wojciecha przyczyniła się do uznania Polski za państwo niezależne. Św. Wojciech jest patronem Polski. Jego uroczystośċ przypada w dniu 23 kwietnia.



Kończąc rok jubileuszu 1000–lecia śmierci św. Wojciecha Jan Paweł II mówił:




Jan Paweł II naucza

Dziękujemy ci, święty męczenniku, dziękujemy ci święty Wojciechu, za przykład świętości, za to, że nauczyłeś nas swoim życiem, co oznaczają słowa „dla mnie żyċ — to Chrystus, a umrzeċ — to zysk”. Dziękujemy ci za tysiąclecie wiary i życia chrześcijańskiego w Polsce, a także w całej Europie środkowej.

Wiele się na polskiej ziemi zmieniło i zmienia. Mijają stulecia, a Polska rośnie wśród zmiennych kolei losów, jak ten wielki dziejowy dąb, ze swoich zdrowych korzeni. Dziękujemy Bogu, Bożej Opatrzności za to, że milenijny proces tego wzrastania ubłogosławiła obecnością świętego Wojciecha i jego śmiercią męczeńską nad Bałtykiem. To jest wielkie dziedzictwo, z którym idziemy w przyszłośċ. Niech za sprawą Wojciecha i wszystkich polskich Patronów zgromadzonych wokół Bogarodzicy, owoce odkupienia trwają i utrwalają się wśród tych pokoleń, które idą. Niech ludzie trzeciego tysiąclecia podejmą misję przekazaną kiedyś, przed tysiącem lat, przez świętego Wojciecha i niech ją z kolei przekazują coraz to nowym pokoleniom.

Oto ziarno pszeniczne, które padło w ziemię, w tę ziemię i przyniosło owoc stokrotny.

Sopot, 5 VI 1999




Komentarz

W wyniku postępującej chrystianizacji polskiego społeczeństwa następowała powoli przemiana obyczajów. Nowa moralnośċ chrześcijańska, która stopniowo zakorzeniła się w społeczeństwie, przyczyniła się do polepszenia losu najbardziej upośledzonych. Złagodzeniu obyczajów i rozładowaniu napięċ społecznych służył obowiązek rozdawania ubogim jałmużny, wprowadzenie azylu w kościołach, zastąpienie prawa zemsty możliwością zadośċuczynienia przez pokutę. (…) W początkowym okresie normy te mogły prowadziċ do głębokich wstrząsów, na dalszą jednak metę ewolucja obyczajów prowadziła do ich humanizacji.

Kościół od samego początku poświęcał dużo uwagi moralności życia małżeńskiego i rodzinnego. Zwalczał poligamię, zakazywał małżeństwa z macochą i krewną do 6 pokolenia, przeciwstawiał się niewłaściwemu traktowaniu żony. Zabraniał sztucznych poronień i mordowania nowo narodzonych córek. Kolejni władcy chrześcijańscy ogłaszali surowe kary za rozpustę mężczyzn i prostytucję kobiet. W okresie tym, dążąc do uświęcenia małżeństwa, postanowiono, że legalny jest tylko związek zawarty w obliczu Kościoła, przed kapłanem, wobec dwóch świadków. Za cudzołóstwo i zabijanie niemowląt płci żeńskiej nakładano obowiązek odbycia pokuty kanonicznej.

Rozwój organizacji kościelnej i budownictwa sakralnego (katedry, kolegiaty i klasztory) przyczynił się do powstania i rozwoju kultury chrześcijańskiej. Wyrazem jej są kamienne kościoły romańskie, kroniki polskie, dzieła sztuki. Na szczególne podkreślenie zasługuje troska o rozwój szkolnictwa i oświaty. Środowiskiem, w którym przede wszystkim rozwijała się szkoła, były kapituły katedralne. Duchowni wnieśli ogromny wkład w tworzenie się języka polskiego. Oni też przepisywali księgi, tworzyli biblioteki, gromadzili zapiski historyczne z dziejów Polski. Z biegiem czasu, kiedy powstały szkoły parafialne, mogli się w nich kształciċ również świeccy. Pod koniec XII wieku wykształciło się w Krakowie żywe środowisko intelektualne o bliskich powiązaniach z Zachodem. Dowodem tego jest zachowany katalog biblioteki należącej do biskupa krakowskiego. Kościół nie tylko troszczył się o rozwój szkolnictwa, ale także rozwijał akcję charytatywną: budował szpitale, zakładał domy opieki dla biednych, tworzył sierocińce.

Ks. Henryk Łuczak, Wspólnota zbawienia



Proces chrystianizacji nie był łatwy. Obyczaje i przekonania Słowian nie zawsze były żyzną glebą, na którą mogło padaċ ziarno Ewangelii. Przekonuje o tym wybuchłe za panowania Mieszka II powstanie pogańskie. Podobnie królowie nie zawsze byli władcami w pełni idącymi za głosem Dobrej Nowiny. Świadczy o tym konflikt Bolesława Śmiałego z biskupem krakowskim, Stanisławem ze Szczepanowa.




Poszli za Chrystusem

Św. Stanisław urodził się około roku 1030 w rodzinie rycerskiej w Szczepanowie koło Bochni. Pierwsze studia odbył prawdopodobnie w opactwie tynieckim, a potem za granicą, w Paryżu bądźw Liége na terenie dzisiejszej Belgii. Święcenia kapłańskie otrzymał około roku 1060. Został kanonikiem krakowskim, a po śmierci biskupa Lamberta — biskupem krakowskim.

Jako biskup stolicy troszczył się o losy Kościoła w całym kraju. Jego zasługą było wskrzeszenie metropolii gnieźnieńskiej, która po buncie pogańskim po śmierci Bolesława Chrobrego przestała istnieċ. W ten sposób uniezależnił Kościół polski od niemieckiego. W dziele tym ściśle współpracował z królem Bolesławem Śmiałym.

Jednakże ta współpraca trwała, niestety, krótko. Król Bolesław rzadko był w kraju obecny, gdyż nieustannie prowadził wojny. W czasie nieobecności króla w kraju szerzył się bandytyzm, wiarołomne żony zdradzały swoich mężów. Kiedy w czasie wyprawy na Kijów rycerze błagali króla, by już wracał do kraju, ten bawił wiele miesięcy w Kijowie. Niektórzy z rycerzy potajemnie powrócili do Polski. Król natomiast, gdy znalazł się w stolicy, zaczął się krwawo mściċ na zbiegach, wiarołomne żony torturowaċ, a dzieci zrodzone w grzechu zabijaċ. Wywołało to powszechne oburzenie. Był rok 1079. Biskup Stanisław uczynił to, co powinien zrobiċ dobry pasterz: upomniał króla, ale król nic sobie z tego nie robił. Wtedy biskup rzucił na króla klątwę, która wykluczała go z Kościoła i jednocześnie pozbawiała władzy. Reakcja króla Bolesława była natychmiastowa. Dokonał najazdu na klasztor na Skałce, gdzie rezydował biskup. Ten akurat odprawiał Mszę Świętą. Król zarąbał toporem biskupa, a swojej drużynie nakazał poċwiartowaċ jego ciało.

Oburzenie z powodu świętokradztwa dokonanego przez króla było tak wielkie, że musiał on uchodziċ z kraju. Św. Stanisław został kanonizowany i jest czczony w katedrze na Wawelu. Ogłoszono go patronem Polski, a także wielu diecezji polskich, m. in. archidiecezji warszawskiej. Jego uroczystośċ przypada w dniu 8 maja.





Jan Paweł II naucza

Proszę was, abyście całe to duchowe dziedzictwo, któremu na imię „Polska”, raz jeszcze przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością (...), abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili, abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.

Proszę was, abyście mieli ufnośċ nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało, abyście od Niego nigdy nie odstąpili, abyście nigdy nie odstąpili od tej wolności ducha, do której On wyzwala człowieka, abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest największa, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.

Proszę was o to:

przez pamięċ i przez potężne wstawiennictwo Bogurodzicy z Jasnej Góry i wszystkich Jej sanktuariów na ziemi polskiej,

przez pamięċ św. Wojciecha, który zginął dla Chrystusa nad Bałtykiem,

przez pamięċ św. Stanisława, który legł pod mieczem królewskim na Skałce.

Proszę was o to.

Kraków, 10 VI 1979




Praca domowa
1.Na podstawie podręcznika historii znajdźnajważniejsze przeszkody w pomyślnym przeprowadzaniu chrystianizacji Polski.
2.Na postawie wiadomości poznanych na lekcjach religii i historii uzasadnij zdanie: Kościół od samego początku związał się mocno z losami narodu polskiego.
3.Jaki jest najstarszy Kościół w Waszej diecezji? Jaka jest najstarsza parafia?
4.Kto jest patronem Twojej parafii i diecezji?



Następna:  Lekcja Nr 40  —   WOBEC WYZWANIA FEUDALIZMU      | >>>>> |

Poprzednia:  Lekcja Nr 38  —   WOBEC WYZWANIA BARBARZYŃCÓW      | <<<<< |


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |