Powrót do nauczania Kościoła


5. przykazanie kościelne:

Troszczyċ się o potrzeby wspólnoty Kościoła

Ks. Tomasz Pełszyk


Ostatnie z przykazań jest bardzo zwięzłe, gdy chodzi o sformułowanie, obejmuje natomiast niezwykle szeroki wachlarz zagadnień, które trudno będzie przedstawiċ wyczerpująco. Należy przede wszystkim odnieśċ się do samego pojęcia – Kościół. Wiemy, że tym terminem określamywspólnotę lu dzi wierzących, ochrzczonych, złączonych z Chrystusem jako swoją Głową, żyjących zgodnie z regułami wiary, w duchu miłości Boga i bliźniego. W szerszym znaczeniu mianem „Kościół” obejmujemy też ludzi, którzy pragną lub mogliby do niego należeċ, chociaż w tej chwili jeszcze to się nie stało (przygotowują się do chrztu albo jeszcze nie słyszeli o Chrystusie, bądźteż jako ochrzczeni zerwali świadomie i dobrowolnie łącznośċ z Chrystusem i Kościołem). Treśċ 5. przykazania nikogo jednak nie wyklucza z kręgu miłości. Pokrótce trzeba powiedzieċ o kilku płaszczyznach –troski o potrzeby wspólnoty Kościoła”.

Troska o duchowe dobro człowieka

Obejmuje ona nade wszystko całą olbrzymią dziedzinę głoszenia Dobrej Nowiny zarówno ludziom ochrzczonym (jest to katecheza, nauczanie związane z sakramentami świętymi – głównie w formie kazań czy homilii mszalnych, zgodnie z zaleceniem Apostoła: „Głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę; w razie potrzeby wykaż błąd, ilekroċ nauczasz”), jak i nieochrzczonym („wiara rodzi się ze słuchania”). Obowiązek ten jest prostym przełożeniem na język czynów Bożego pragnienia zbawienia każdego człowieka. Wszyscy mamy się znaleźċ w zbawczym kręgu Miłości.

Tutaj również zawiera się niezwykle trudne działanie, zmierzające do zachowania i utrwalenia moralnego porządku w świecie, co zakłada nieustanne przekonywanie i uzasadnianie, że porządek ziemski nie jest jedyny i najważniejszy, ale jest niewątpliwie drogą do nieba i życia wiecznego. Istnieje więc również obowiązek przekonywania świata o „grzechu", „sprawiedliwości” i o „sądzie”. Wszystkie te sprawy znajdą swój właściwy sens, gdy będą osadzone na prawdzie o Opatrzności i Miłosierdziu Bożym.

Oczywiście, tego rodzaju troska jest domeną działalności duszpasterskiej kapłanów, ale ludzie świeccy mają tutaj również olbrzymie pole do popisu. By nie byċ gołosłownym: rodzice nie przestaną byċ dla swoich dzieci„pierwszymi nauczycielami wiary” – to jest ich przywilej i obowiązek; ludzie wierzący zawsze będą mieli możliwośċ oddziaływania na współpracowników, by wszyscy spełniali swe obowiązki uczciwie i w duchu miłości; zdrowy osąd wspólnoty co do zachowań godziwych i niegodziwych zawsze będzie ważniejszy niż najlepsze prawo ludzkie – „nie wolno kraśċ”, „nie wolno cudzołożyċ”, „nie wolno dawaċ fałszywego świadectwa” (Prawo Boże „wypisane jest w sercach ludzkich”).

Warto w tym kontekście przypomnieċ sobie tzw. uczynki miłosierne co do duszy, by lepiej zrozumieċ, że tego rodzaju działania nie są niczym nadzwyczajnym i są dostępne dosłownie dla każdego człowieka (nikt nie może się od nich wymówiċ). Chociaż działania te nie są same z siebie czymś nadzwyczajnym, to skutki ich są nieraz wręcz cudowne: uzdrowienie duchowe (chociażby po dobrze przeżytej spowiedzi), nowa chęċ do życia (wskutek nawet najprostszych słów pociechy i solidarności w bólu i nieszczęściu), radośċ ze zwycięstw nad pokusami (okazuje się, że jednak można!), świadomośċ, że nie jest się samotnym (sąsiedzkie odwiedziny), zbawczy wstyd (wskutek łagodnego, ale i zdecydowanego upomnienia osoby grzeszącej).

Troska o sprawy duchowe ma swój kres dopiero w momencie objęcia Chrystusowym zbawieniem wszystkich ludów i narodów (z praktyki codziennej widaċ, że spełni się to dopiero na końcu świata). Bardzo ważne jest zobaczenie, jak wspaniałą rolę odgrywają chociażby grupy modlitewne, tworząc przez swą posługę fundament wszelkiego skutecznego działania.

Troska o sprawy materialne Kościoła

Zawiera się tu nieodmiennie wspaniała praktyka Kościoła starożytnego (świadectwem są chociażby teksty z Dziejów Apostolskich), nakazująca przynosiċ na Mszę św. zwyczajne dary, z których częśċ przeznaczano jako materię Eucharystii, a pozostałe rozdzielano potrzebującym. Świadomośċ biedy ludzkiej nakazywała również Ojcom Kościoła – za wzorem samego Chrystusa – rozważaċ: „który bogacz może byċ zbawiony". Wskazywano bardzo jasno, że dobra materialne dane są w ludzkie ręce, by były rozdzielane potrzebującym. To jest obowiązek. Dodawano do tego refleksję, że tak naprawdę biedak czyni łaskę obdarowującemu go. Jakże wspaniale odpowiadają tej prawdzie słowa z Dziejów Apostolskich: „Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu” (20, 35), które Jan Paweł II uczynił niegdyś motywem przewodnim swego Orędzia na Wielki Post. Troska ta jest aktualna dopóty, dopóki są ludzie biedni. Chrystus natomiast zapewnia nas, że tych zawsze będziemy mieli między sobą.

Pytanie, które musimy sobie postawiċ, związane jest z miejscem, jakie sobie wyznaczamy. Czy staję po stronie tych, którzy „powinni dawaċ”, czy też tych, którzy są biedni i „powinni otrzymywaċ”? W dośċ powszechnie panującym niedostatku okazuje się, że uczynki miłosierne co do ciała nie są nam obce. Ciekawe jest to (ale i zastanawiające), że właśnie ludzie najmniej zamożni mają też najmocniej rozwiniętą cnotę „dawania” („głodnych nakarmiċ, spragnionych napoiċ…”). Oczywiście, jest również wiele osób dobrze sytuowanych, które doskonale spełniają wolę Chrystusa.

W ramach tejże troski funkcjonują najróżniejsze stowarzyszenia kościelne niosące pomoc potrzebującym. Na pierwszy plan wysuwa się działalnośċ ośrodków Caritas. Warto jednak pamiętaċ, że od wieków taką pomoc świadczyły (i świadczą) parafie, bractwa i stowarzyszenia kościelne. Trudno byłoby je wszystkie wymieniċ. Pytanie, jakie sobie powinniśmy zadaċ, to problem naszego zaangażowania w tego rodzaju pomoc ofiarowaną Kościołowi w konkretnym człowieku.

Troska o świątynię i parafię, o diecezję i Kościół powszechny

Tytuł jest mało precyzyjny, ale chodzi tu głównie o zewnętrzny kształt budowli i dzieł kościelnych. Czasy komunistyczne nauczyły nas, że całośċ troski o świątynię, plebanię, sale katechetyczne należy do księdza proboszcza. Trudno jest dzisiaj, gdy żyjemy w demokracji, przekonaċ wiernych do włączenia się chociażby we współdecydowanie i współodpowiedzialnośċ za budowę, remonty. Sytuacja jest, oczywiście, różna w różnych parafiach, niemniej Kościół stara się przez tworzenie rad parafialnych uczyniċ tę troskę czymś zwyczajnym i powszechnym.

Wyrazem naszego zaangażowania na pewno są: zainteresowanie się stanem budynków kościelnych, chętne udzielanie pomocy przy podejmowanych w parafii pracach (zwyczajne porządkowanie cmentarza, sprzątanie kościoła), składanie ofiar na tacę (to nie jest własnośċ księdza i nie ma sensu mówienie, że „księdzu nie dam, bo on i tak jest bogaty”; ponadto ważne jest zwrócenie uwagi na rzucanie na tacę nawet maleńkich sum przez dzieci i młodzież – jeśli teraz tego nie robią, nigdy nie nauczą się ofiarności), regularne wnoszenie ustalonych składek itp.

Wszystko, co odnosi się do parafii, dotyczy również diecezji i całego Kościoła. W ten sposób wspieramy inicjatywy Księdza Biskupa czy samego Ojca Świętego, pomagamy budowaċ kościoły, szpitale, szkoły w krajach misyjnych. Zawsze najistotniejsze jest dawanie „z serca” – bez przymusu i ponaglania.

***

Powyższe refleksje na temat przykazań kościelnych są tylko próbą przybliżenia zagadnień bardzo istotnych dla Kościoła na początku III tysiąclecia. Zainteresowanym problematyką podaję podstawową literaturę:

  1. Katechizm Kościoła Katolickiego, Poznań 2002 (wyd. Pallottinum)
  2. Katechizm dla dorosłych, Kraków 1999 (wyd. WAM)
  3. Breviarium Fidei. Wybór doktrynalnych wypowiedzi Kościoła, Poznań 1988 (wyd. Św. Wojciecha)
  4. List apostolski „Dies Domini” Ojca Świętego Jana Pawła II do Biskupów, Kapłanów i Wiernych o świętowaniu niedzieli, Watykan 1998 (wyd. Libreria Editrice Vaticana).

Ks. Tomasz Pełszyk. W 1985 r. ukończył Wyższe Seminarium Duchowne w Drohiczynie, wykładowca historii Kościoła, patrologii, ascetyki, teologii duchowości – głównie w Wyższym Seminarium Duchownym w Drohiczynie, diecezjalny ojciec duchowny kapłanów diecezji drohiczyńskiej, diecezjalny egzorcysta.

Teksty zamieszczonych rozmyślań nad przykazaniami kościelnymi pochodzą z Tygodnika Katolickiego „Niedziela”.

Powrót do nauczania Kościoła