Ks. Piotr Tomasik — „TAK NIECH ŚWIECI WASZE ŚWIATŁO”

Podręcznik do nauki religii dla III klasy gimnazjum


Tematy dodatkowe:
ROK Z CHRYSTUSEM W KOŚCIELE

3. Kościół zbawionych

Kościół stanowią nie tylko ludzie ochrzczeni i wierzący, którzy teraz, aktualnie żyją na świecie. Do Kościoła należą także ludzie, którzy ukończyli swą ziemską wę­drówkę, chrześcijanie, którzy umarli.



Przypomnij sobie

W poprzednich latach nauki religii uczyliście się o rzeczach ostatecznych człowieka. Należą do nich:


» śmierċ,
» Sąd Boży,
» niebo albo piekło.

Jednakże wiemy również, co jest prawdą wiary, którą wyzna­jemy, że człowiek jest przeznaczony do zmartwy­chwsta­nia. Dlatego nie można pomijaċ w myśleniu o ostatecznym kresie wę­drówki lu­dzkiej faktu, że Sąd Boży wiąże się ze wskrzeszeniem z martwych ludzkiego ciała.

Wierzymy też, że niektórzy ludzie zbawieni wypłacają się Bo­żej sprawiedliwości. Bóg przebaczył im ich winy, ale zanim staną przed Nim, zobaczą Go twarzą w twarz, najpierw muszą się oczy­ściċ i do pewnego czasu pokutowaċ. Taki stan nosi nazwę czyś­ċca. Ludzie, którzy już stoją przed Bogiem, to święci.


Uroczystośċ Wszystkich Świętych jest wspominaniem i modlitwą przez orędow­nictwo tych, którzy otrzymali już Bożą nagrodę. Znamy wielu świętych, których Koś­ciół daje nam za wzór. Niektórych z nich nazywamy świętymi (jak np. św. Piotr, św. Paweł, św. Brat Albert, św. Królowa Jadwiga, św. Kazimierz, św. Florian), innych nazywamy błogosławionymi (bł. Karolina Kózka, bł. Michał Kozal, bł. Józef Sebastian Pelczar). Jaka jest różnica między tymi kategoriami: świętych i błogosławionych? Różnica jest czysto ziemska. Kult oficjalnie ogłoszonych świętych (czyli kanonizo­wanych) jest rozciągnięty na Kościół katolicki na całym świecie. Kult błogosławionych (czyli beatyfikowanych) jest kultem lokalnym, dotyczącym kilku diecezji czy krajów. Zarówno kanonizację, jak i beatyfikację poprzedza drobiazgowe badanie życia kandy­da­ta na ołtarze, pism, które pozostawił, cudów, jakie dokonały się za jego przyczyną. Dlatego stosunkowo niewielu ludzi jest ogłaszanych świętymi lub błogo­sła­wio­nymi. Ale przecież przez ziemię przeszło wielu cichych świętych, którzy mogą byċ naszymi orędownikami u Boga. Tych nieznanych świętych Kościół czci i prosi o modlitwę 1 lis­to­pa­da, w uroczystośċ Wszystkich Świętych.



Poezja


Trzeba minąċ świętego Piotra z ciężkim kluczem
Agnieszkę z barankiem przy twarzy
Teresę co jeszcze kaszle
bo marzła w klasztorze
trzeba przepychaċ się przez męczenników
co stanęli z krzyżami i utworzyli korek
obok skromnego bociana
obok Agaty co częstuje solą
obok świętego Franciszka z wilkiem
(zdjął mu kaganiec żeby mógł poziewaċ)
obok świętego Stanisława z zeszytem do polskiego

– i widzę wreszcie moją matkę
w nie spalonym domu
przyszywa guzik co się gubił stale

Ile trzeba przejśċ nieba żeby ją odnaleźċ


Ks. Jan Twardowski, W niebie




Przeczytaj

Wielu ludzi dziś sądzi, że to za trudna rzecz, aby zostaċ świętym, że to naprawdę nie jest do osiągnięcia dla prze­ciętnego człowieka. Okazuje się, że ilości świętych nie da się policzyċ. Oni są z każdego ludu i z każdego narodu.

Św. Jan w „Pierwszym Liście” mówi o tym, na czym polega tajemnica świętości. Należy złożyċ całą nadzieję w Bogu, który jest naszym Ojcem. A my często pokładamy nadzieję w pieniądzach, liczymy na życzliwych ludzi, sta­wiamy na nasze własne siły. Trzeba tak czyniċ, dopóki to jest możliwe. Ale wiadomo, że w pewnym momencie zawo­dzą wszystkie doczesne nadzieje; jednak gdy pod tymi doczesnymi nadziejami znajduje się ręka kochającego nas Boga, naszego Ojca, i my w krytycznym momencie pokła­damy nadzieję w Nim, wtedy dostąpimy zbawienia.

Na tym właśnie polega tajemnica świętości. Nawet notoryczny pijak pokłada często nadzieję w Bogu. On już nie ma ani odrobiny silnej woli, on już nie ma żadnego oparcia nawet w najbliższej rodzinie; walczy, zmaga się, ale wie, że nie może w niczym, co jest doczesne, położyċ nadziei. Zaczyna nadzieję pokładaċ w Bogu. I on zostanie zbawiony. Owo położenie nadziei w Bogu, połączone z takim wysiłkiem, na jaki człowieka staċ, często obfituje w dostrzegalne nawrócenie. Jeśli jednak nawrócenie nie jest dostrzegalne, a człowiek pokłada nadzieję w Bogu, będzie także należał do tej wielkiej rzeszy szczęśliwych ludzi.


Ks. Edward Staniek, Przy Jakubowej studni


Dzień Zaduszny, czyli wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych, został wpro­wadzony do kalendarza katolickiego pod koniec X w. Ale modlitwa za zmarłych, czyli ludzi, którzy odeszli z tego świata i stoją przed Bożym sądem, była znana w Kościele zawsze. Za tych ludzi, zwłaszcza w czyśċcu cierpiących, modlimy się. Dzięki naszym modlitwom Bóg może im skróciċ cierpienia. Za pobożne nawiedzenie cmentarza w dniach od 1 do 8 listopada można pod zwykłymi warunkami uzyskaċ odpust zupełny. Odpust ten ofiaruje się za zmarłych.



Zapamiętaj
Odpust jest darowaniem przez Boga kary doczesnej (czyli czyśċca) za grzechy uprzednio odpuszczone.

Można powiedzieċ, że skutki odpustu dotyczą ludzi, którzy znaleźli się po stronie zbawienia, ale czekają na spotkanie z Bogiem w czyśċcu. Częśċ odpustów możemy ofiarowaċ za siebie. Oznacza to wówczas, że w chwili naszej śmierci te winy, które zostały zgładzone przez sakrament pokuty nie podlegają już, dzięki uzyskanemu odpustowi, karze czyśċca. Dzieje się tak, gdy otrzymujemy odpust zupełny. Częśċ tych win zostaje natomiast zgładzona i darowana przy odpuście cząstkowym.

W wypadku, gdy odpust ofiarujemy za zmarłego, odpust zupełny wyzwala go z czyśċca, cząstkowy skraca czas oczekiwania na spotkanie z Bogiem.

Czym są warunki odpustu? Otóż jest to wykonanie pewnego czynu, np. odwie­dze­nia cmentarza, połączone ze zwykłymi warunkami, którymi są:


»przystąpienie do Komunii Świętej,
»stan łaski uświęcającej i brak przywiązania do grzechu,
»modlitwa zgodnie z intencjami Ojca Świętego; intencji tych nie znamy, ale łączymy się w tych intencjach, o które modli się w danym dniu Papież; tą modlitwą jest najczęściej Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, i Wyznanie wiary

Za zmarłych powinniśmy się modliċ, bo to jest wyraz naszej miłości i wdzięczno­ści dla tych, którzy odeszli, a którzy nas kochali. Również oni mogą się za nas modliċ. To jest tajemnica świętych obcowania.



Poezja
Spieszmy się kochaċ ludzi tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystośċ urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego


Ks. Jan Twardowski, Spieszmy się (fragment)




Przeczytaj

Cmentarz tonie w białych chryzantemach. Śmierċ w bieli. Przez chwilę zmarli i żywi są razem w tym samym miejscu. Szukają się wzajemnie, myślą o siebie, a jednak nie mogą się spotkaċ. Przygnębiająca bezsilnośċ, taje­mni­cze rozdzielenie

Czasem myślę o własnej śmierci, trochę z niepokojem i bojaźnią. Lęk przed śmiercią i radośċ życia — tak ściśle są ze sobą związane. Śmierċ brutalnie wszystko psuje, zatru­wa wszystkie przyjemności, odbiera wszelką pewnośċ, uni­cestwia organizm, którym chłonę radośċ życia.

Nikt nie wie, jak zapobiec śmierci. Nauka również. Milczy się na ten temat i chętnie się o tym zapomina. Kiedy znika kondukt pogrzebowy, ruch uliczny nabiera tempa.

Nie wolno mi odrzucaċ myśli o śmierci. Byłaby to stru­sia polityka. Bowiem i tak wszystko sprowadza się do py­tania: Czy śmierċ kończy wszystko, czy nie?

Jeśli śmierċ wszystko kończy, to jej nadejście jest dla mnie wyrokiem unicestwiającym. Jeśli jednak śmierċ nie kończy wszystkiego, to nabiera całkiem nowego wymiaru.

W obliczu śmierci, tego krytycznego momentu mojego życia, przez który muszę przejśċ sam, staję przed pyta­niem: wszystko czy nic, sens, czy bezsens życia, Bóg czy nieskończona pustka? Tajemnica życia i śmierci wiąże się ściśle z tajemnicą samego Boga.

Phil Bosmans, Nie zapomnij o radości




Następna:  Temat Nr 4  —   MATKA BOSKA ZWYCIĘSKA      |>>>>>|

Poprzednia:  Temat Nr 2  —   RÓŻANIEC      |<<<<<|


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |