Ks. Piotr Tomasik — „TAK NIECH ŚWIECI WASZE ŚWIATŁO”

Podręcznik do nauki religii dla III klasy gimnazjum


Rozdział trzeci:
DROGA UCZNIA CHRYSTUSA

Ojcze nasz, któryś jest w niebie

34. Bierzcie ziemię w posiadanie

Zbliża się do końca Wasza nauka w gimnazjum. Wielu spośród Was zadaje sobie pytanie, co dalej czyniċ, jaki kierunek nauki przyjąċ, do jakiej szkoły pójśċ. To pytanie dotyczy zarówno tych spośród Was, którzy są bardziej zdolni, i tych, którzy są mniej zdolni, tych pracowitych i tych trochę leniwych. I rzeczywiście, ta Wasza decyzja wca­le nie jest bagatelna. Decyzja o pójściu do tej czy innej szkoły niejednokrotnie przesą­dza o całym dalszym życiu człowieka.

Pierwsze pytanie, które powinniście sobie postawiċ, to pytanie o to, kim chcieli­by­ście w życiu byċ, co osiągnąċ. Dlatego przy wyborze szkoły zastanówcie się nad Wa­szy­mi zainteresowaniami i możliwościami, a nie nad tym, kto z Waszej obecnej szkoły dokąd idzie.

Wybór kierunku życia, w późniejszym czasie zawodu, ma również znaczenie reli­gi­jne, bo Bóg chce, by człowiek realizował się przez pracę, dzięki pracy. Powiedział prze­cież człowiekowi już w raju:



Bóg mówi

Pobłogosławił Bóg mężczyźnie i kobiecie, mówiąc: Bądź­cie płodni i rozmnażajcie się; zaludniajcie ziemię i bierzcie ją w posiadanie! Dla was są ryby w morzu, ptaki w powietrzu i wszelka istota żywa, która się porusza na ziemi. Powiedział Bóg także: Dla was są też wszelkie rośliny rodzące ziarno, gdziekolwiek są na całej ziemi, oraz wszelkie drzewa, w któ­rych owocach są nasiona. Niech wam służą za pożywienie.

Rdz 1, 28–29


W czasie spotkania młodzieży z całego świata w Rzymie z racji Roku Jubi­le­uszo­wego Jan Paweł II powiedział:




Jan Paweł II naucza

Drodzy chłopcy i dziewczęta! Nie pozwólcie, aby czas, któ­ry daje wam Pan, minął tak, jakby wszystko było przy­pa­dkiem. Święty Jan powiedział nam, że wszystko stało się w Chry­stu­sie. Wierzcie zatem mocno w Niego. On kieruje historią je­dno­stek, jak i całej ludzkości. Niewątpliwie Chrystus respektuje waszą wolnośċ, ale we wszystkich radosnych czy bolesnych wydarzeniach życia nie przestaje się zwracaċ do nas, byśmy wierzyli w Niego, w Jego słowo, w rzeczywistośċ Kościoła, w życie wieczne!

Nie sądźcie zatem nigdy, że jesteście w Jego oczach lu­dźmi nieznanymi, jakby liczbami z anonimowego tłumu. Każdy z was jest cenny dla Chrystusa, jest Mu znany osobiście, jest przez Niego umiłowany, nawet gdy nie zdaje sobie z tego sprawy.

Watykan, 15 VIII 2000


Praca zawodowa jest odpowiedzią na to wezwanie Boga do wzięcia w posia­da­nie ziemi. Człowiek w imieniu Boga ma panowaċ na ziemi. Ponieważ dzieło stworze­nia jest wielkim przejawem miłości Boga, dlatego człowiek podejmuje służbę wobec świata. W pracy zawodowej powinna najpierw przejawiaċ się postawa służby. W ta­kim wypadku człowiek będzie pracował uczciwie, nie trzeba będzie go kontrolowaċ.



Zastanów się
»Czy nie irytuje cię, kiedy jakieś urządzenia czy sprzęty w domu są po­psute? Gdy dochodzisz do wniosku, że stało się tak, bo ich wyko­na­wca okazał się nierzetelny, to z całą pewnością jesteś na tego czło­wie­ka rozżalony.
»Jak Ty wykonujesz swoją pracę? Czy ktoś, kto w przyszłości spotka się z Tobą jako pracownikiem, miałby szansę powiedzieċ: To człowiek uczciwy i rzetelny? Jeśli w tej dziedzinie są jakieś niedociągnięcia, to jak je naprawiċ?

Dzisiejszy świat bardzo często jest nastawiony na samo używanie dóbr. Człowiek korzysta ze wszystkich możliwych udogodnień, zużywa ogromne ilości opa­kowań. Po przeciętnym człowieku w społeczeństwach gospodarki rozwiniętej pozo­sta­je wielki śmietnik. Jaką ziemię zostawi nasze społeczeństwo przyszłym poko­le­niom?

Ale z postawy bezmyślnego używania tego świata wynika brak odpowiedzia­lności za to, co się robi. Ludzie bardzo często zapominają dziś o uczciwości, a raczej zwracają uwagę tylko i wyłącznie na zysk. Stąd nierzetelnośċ pracowników i częsta nieuczciwośċ pracodawców.



Zastanów się
»Jakie bywają skutki nierzetelnej pracy? Jakie cierpienia niekiedy ona powoduje? Podaj przykłady.
»Przeczytaj raz jeszcze fragment homilii Jana Pawła II wygłoszonej w Legnicy w roku 1997 (w tekście lekcji 28). Jakie obowiązki pracoda­wców i pracowników szczególnie podkreśla Papież?

Człowiek powinien dobrze, sprawiedliwie byċ opłacany za swoją pracę, ale źle dzieje się, gdy chrześcijanin pracuje uczciwie tylko ze względu na zapłatę. Oznacza to bowiem, że jego hierarchia wartości jest odwrócona: wartośċ materialna znalazła się wyżej niż uczciwośċ — wartośċ moralna.

Jest jeszcze jeden problem, który wydaje się szczególnie istotny dla Was, którzy stoicie na progu wyboru kierunku życia. Otóż praca spełniana jako powołanie dane przez Boga cieszy człowieka, interesuje go. To prawda, że praca męczy, bo domaga się wysiłku. Ale przecież wysiłek ten prowadzi człowieka do wewnętrznego przeko­na­nia, że zrobiło się coś dobrego, pożytecznego, ciekawego. Znów prawdziwe okazuje się stwierdzenie, że znalezienie i wypełnianie powołania jest warunkiem szczęścia człowieka. Lenistwo prowadzi natomiast człowieka do bardzo silnego przeżycia nudy, a w rezultacie do bezsensu życia.



Zapamiętaj
Praca jest powołaniem człowieka, a nie przekle­ń­stwem. Przez pracę realizujemy swoje człowie­cze­ństwo, obraz Boga Stwórcy. Praca może też stano­wiċ formę wypełniania przykazania miłości bli­źnie­go.




Poszli za Chrystusem

Bł. Aniela Salawa urodziła się w r. 1881 w Sieprawiu pod Myśle­ni­cami w wielodzietnej rodzinie chłopskiej. Nad religijną formacją rodziny czuwała matka, która w niedziele i święta zbierała domowników i głośno czytała im książki i czasopisma religijne. Aniela ukończyła tylko dwie kla­ssy szkoły podstawowej. Musiała pomagaċ matce w gospodarstwie. Miała jednak słabe zdrowie i nie mogła podołaċ ciężkiej pracy na roli. Wybrała służbę i wyjechała do Krakowa.

Aniela Salawa przybyła do Krakowa jako młoda 18–letnia dzie­wczy­na. Znalazła pracę służącej dzięki swojej starszej siostrze Teresie. Była przekonana, że zarobi trochę pieniędzy na posag i wróci do rodzinnego Sieprawia, by tam wyjśċ za mąż i założyċ swoją rodzinę. W tym czasie jednak jej siostra nagle zachorowała na gruźlicę. Gdy umarła, na jej twa­rzy pojawił się pogodny uśmiech, który dla Anieli był znakiem, że jej sio­stra już na zawsze spotkała Chrystusa. Ona również zapragnęła spotkaċ Jezusa i związaċ się z Nim na całe życie.

Po śmierci siostry życie Anieli zmieniło się. Zaczęła się regularnie mo­dliċ i przystępowaċ do sakramentów świętych. Świadomie wybrała za­swód służącej, chociaż miała kilka możliwości wyjścia za mąż.

Mimo braku wykształcenia, Aniela postanowiła głębiej poznaċ Jezusa na drodze, którą szedł św. Franciszek z Asyżu wybierając całkowite ubó­stwo i posługę braciom. Na tej drodze były jej szczególnie bliskie św. Zy­ta i św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Pragnęła się uświęciċ jako służąca, więc nie myślała o nadzwyczajnych czynach, lecz o wypełnieniu swoich codziennych obowiązków. Wstawała wcześnie rano, gdy jej pracodawcy jeszcze spali i udawała się do kościoła. Po powrocie zabierała się do pracy. Pewnego razu, gdy w domu było wiele dzieci w gościnie, Aniela miała oczyściċ stos małych bucików. Z radością zabrała się do pracy. Jej koleżanka, która była w tym domu kucharką, wyraziła współczucie z po­wodu tak wielkiej roboty. Aniela podziękowała za wyraz troski, a potem zaproponowała, że oczyści również jej buty.

Oprócz zupełnego poświęcenia Bogu swojej pracy i wierności swoim obowiązkom jako służącej, Aniela była wierna codziennej modlitwie. Mo­dli­twa jej nie męczyła, ale była źródłem siły, dzięki której potrafiła przyjąċ cierpienie.

Z bliskiego przebywania z Chrystusem zrodziło się pragnienie słu­że­nia potrzebującym, w których Jezus jest najbardziej obecny. Pomagała mieszkańcom Sieprawia, którzy przybywali do Krakowa w poszukiwaniu pracy. Dzieliła się wówczas z nimi mieszkaniem i chlebem, szukała dla nich pracy i często odwiedzała na nowej posadzie. W 1903 r., idąc ulicą Gołębią, spotkała dziewczynkę, która niepewnie rozglądała się wokoło. Aniela zainteresowała się nią. Zaprosiła do domu i podzieliła się z nią bułką, którą miała na śniadanie. Gdy jej pracodawczyni wróciła, poprosiła o więcej jedzenia dla sieroty. Po południu zabrała ją do stowarzyszenia św. Zyty i tam znalazła dla niej zajęcie. Opiekowała się nią dłuższy czas jak siostra, aż dziewczyna ustabilizowała swoją sytuację życiową.

Aniela Salawa umarła w 1922 r. otoczona licznym gronem ludzi, któ­rzy tak wiele jej zawdzięczali. Odchodziła do Boga zapewniając, iż będzie za wszystkimi orędowaċ u Ojca. Dała przykład, iż każdy może dążyċ do świętości przez dobrze wypełnioną pracę, gorliwie spełniane obowiązki swojego zawodu i systematyczną modlitwę.


Na pewno przypominacie sobie postaċ św. Jadwigi. W czasie Mszy św. na Rynku Krakowskim, gdy ogłosił Anielę Salawę błogosławioną, Jan Paweł II powiedział ba­rdzo ważne słowa o tym, co to znaczy służyċ bliźnim:




Jan Paweł II naucza

Razem ze wszystkimi, którzy w ciągu dziejów, a także za naszych dni stawali się radością Ducha Świętego, razem z umiłowaną panią wawelską, Jadwigą, powtarzamy słowa Apo­stoła; „Nie zasmucajcie Ducha Świętego!”

Powtarzamy te słowa z Jadwigą, królową Polski. I powta­rzamy je z Anielą Salawą, błogosławioną. Niech się zjednoczą w naszej świadomości te dwie kobiece postaci: królowa i słu­żąca! Czyż całe dzieje świętości chrześcijańskiej, duchowości budowanej na ewangelicznym wzorze, nie wyrażają się w tym prostym zdaniu: „Służyċ Bogu — to znaczy królowaċ!”. Tę sa­mą prawdę wyraża życie wielkiej królowej i prostej służącej!


Kraków, 13 VIII 1991




Praca domowa
Przypomnij hasło zakonu założonego przez św. Benedykta.
»Czy jest ono aktualne dzisiaj?
»Czy ludzie świeccy mogą to hasło w jakiś sposób wcielaċ w życie?
»A czy Ty możesz też według niego żyċ?
Wymień swoje przemyślenia z koleżankami i kolegami w klasie.



Następna:  Lekcja Nr 35  —   BÓG JEST MIŁOSIERNY      |>>>>>|

Poprzednia:  Lekcja Nr 33  —   CO MAM CZYNIĆ?      |<<<<<|


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |