Ks. Piotr Tomasik — „TAK NIECH ŚWIECI WASZE ŚWIATŁO”

Podręcznik do nauki religii dla III klasy gimnazjum


Rozdział drugi:
ŻYJĘ, ABY KOCHAĆ

17. Aborcja — wyzwolenie czy zbrodnia?

W trakcie lekcji 11. przypomnieliście sobie prawdę, która jest jak najbardziej na­turalna i zrozumiała, jednak w dzisiejszych czasach domaga się ciągłej refleksji. Tą prawdą jest stwierdzenie, że dziecko to wielki i niepowtarzalny dar Boga. Dla ko­chających się małżonków będzie ono zawsze owocem ich miłości i źródłem szczęścia.

Przerwanie ciąży, czyli aborcja, jest zaprzeczeniem tej podstawowej prawdy, jest odrzuceniem tego daru, a jednocześnie wielkim złem, jakie sami sobie wyrządzają rodzice. Jest wreszcie pogwałceniem prawa do życia, jakie przysługuje każdemu czło­wiekowi. Aborcja niszczy wielki dar życia, zabiera poczętemu człowiekowi perspe­kty­wę szczęścia, jakie wiąże się z życiem.



Przeczytaj
1 V …Dzisiaj, w wyniku miłości moich rodziców, zosta­łam powołana do życia.
15 V …Ukształtowały się moje arterie i ciało rośnie ba­rdzo szybko.
19 V …Mam już usta.
21 V …Moje serce zaczyna biċ. Kto wątpi, że ja żyję?
22 V …Nie rozumiem, dlaczego moja mama nie zauważy­ła mojego istnienia.
28 V …Zaczynają rosnąċ moje ręce i nogi.
8 VI …Na moich dłoniach ukazały się palce. To świetne! Wkrótce będę mogła nimi wszystko chwytaċ.
15 VI …W dniu dzisiejszym po raz pierwszy moja mama poczuła, że jestem w niej. Ucieszyłam się bardzo z tego powodu.
20 VI …Obecnie jestem już pewna, że jestem dziewczy­nką.
24 VI …Wszystkie moje organy są już ukształtowane. Mogę doświadczaċ bólu.
6 VII …Wyrastają mi włosy i brwi. Z każdym dniem staję się piękniejsza!
8 VII …Moje oczy są już na właściwym miejscu, chociaż powieki jeszcze się nie zamykają. Wkrótce będę widziała wszystko: całe piękno świata, a przede wszystkim moją ukochaną mamę, która jeszcze nosi mnie w sobie.
19 VII …Moje serce bije cudownie. Czuję się bardzo pe­wna pod sercem mamy i szczęśliwa.
28 VII …Dzisiaj zabiła mnie moja mama…

Richard Schaetzing, Dziennik nienarodzonego dziecka


Czy dziecko w łonie matki jest człowiekiem? Na to pytanie nie odpowiada religia ani filozofia. Na to pytanie odpowiada głównie biologia i medycyna. Odpowiedźjest jednoznaczna: Człowiek istnieje od momentu poczęcia. Na poprzedniej lekcji czytali­ście wypowiedźznanego genetyka, prof. Jerôme′a Lejeune′a, który z zapłodnienia in vitro wysnuwał ten podstawowy wniosek. Dlatego też dyskusja, czy wolno doko­ny­waċ aborcji, czy też nie, jest w istocie dyskusją na temat, czy człowiek ma prawo do życia. Warto, byście sobie uzmysłowili, że jeśli ograniczymy prawo człowieka do życia, to wówczas odbieramy mu te wszystkie (tak, wszystkie!) inne prawa, jakimi może się cieszyċ na tym świecie. Dlatego prawo do życia jest tak podstawowe, a jego narusze­nie burzy gmach ludzkiej sprawiedliwości.

Jan Paweł II przyrównał zbrodnię zabijania nienarodzonych do zagłady całych narodów w czasie II wojny światowej:




Jan Paweł II naucza

Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się jeszcze inny wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ule­gając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bez­bronne istoty ludzkie usiłowały się broniċ. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nienarodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film — i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolniċ, nie mogę uwolniċ od jego pamięci . Trudno wyobraziċ sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie. (…)

Czy jest taka ludzka instytucja, czy jest taki parlament, któ­ry ma prawo zalegalizowaċ zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty? Kto ma prawo powiedzieċ: „wolno zabijaċ”, nawet: „trzeba zabijaċ”, tam gdzie trzeba najbardziej chroniċ i pomagaċ życiu?


Jakie argumenty słyszy się w dyskusji na temat prawa do życia ludzi nienaro­dzo­nych? Zwolennicy zabijania nienarodzonych tłumaczą:


•  Lepiej, żeby człowiek się nie narodził, niż ma byċ niekochany.



Zastanów się
»Owszem, dramatem jest sytuacja, w której rodzice nie kochają swo­jego dziecka. Ale, czy oznacza to, że człowiek jest pozbawiony szansy, możliwości przeżycia miłości w wymiarze ludzkim? Zabójstwo czło­wieka taką szansę przekreśla.
»Czy możemy decydowaċ albo z pewnością przewidzieċ, że człowiek nie będzie szczęśliwy?

Innym, często powtarzanym argumentem zwolenników zabijania nienarodzonych jest:


•  Trzeba zaoszczędziċ cierpień ludziom upośledzonym i dlatego słuszne jest przerwanie ciąży, jeśli istnieje pewnośċ lub duże prawdopodobieństwo urodzenia się takiego dziecka.

Przeczytajcie świadectwo Denise Legrix, niepełnosprawnej od urodzenia malarki, która tak opisuje dzień swoich narodzin.



Przeczytaj

Mój Boże! Co za piorun z jasnego nieba! Jakież prze­rażenie! Łkanie. Słowa więzną w gardle.

A to dlatego, że ten noworodek wydający odważne okrzyki, tak upragniony, tak wymarzony, przyszedł na świat bez rąk i nóg. Natura jest czasem przerażająca (…).

Wyobrażam sobie! To dziecko, ważące zaledwie dwa kilogramy, dobrze, że ma przynajmniej normalny tułów. Normalny? Jak rozumieċ to słowo, jeżeli ta lalka z ciała ma… z lewej strony jak gdyby tylko zawiązek nogi koń­czą­cy się przed kolanem… A z prawej strony nie ma niczego, absolutnie niczego. Nawet stawu brak. Co do rąk, żadnej nie ma całej. Brak dłoni, tylko kikuty. I to kikuty nie zakoń­czone wyraźnie strupem czy blizną, jak u okaleczonego. Dwa kikuty o niewielu centymetrach, przy czym lewy kró­tszy od prawego.

Denise Legrix, Taka się urodziłam


Niektórzy zakładają, że osoba tak mocno upośledzona fizycznie nie jest w stanie cieszyċ się życiem. Tak przynajmniej utrzymują zwolennicy aborcji. Dlatego zapoznajcie się z dalszą częścią jej świadectwa Denise Legrix.



Przeczytaj

Urodziłam się w roku 1910 w departamencie Calvados. Moi rodzice mieli już dwoje dzieci normalnych. Ich reakcja, kiedy zobaczyli „potworka”? Minuta zdumienia, sekunda rozpaczy... Potem tatuś powiedział: „No cóż, będziemy je kochali jak inne!” I rzeczywiście, byłam kochana jak dwoje innych, może nawet więcej. Jak piszę? Umieszczam wieczne pióro między kikutem a brodą. Jak maluję? Trzymam pę­dzel między zębami. Zwykła sprawa przyzwyczajenia (…).

Nigdy nie zdołam dosyċ dziękowaċ rodzicom, że pozwo­li­li mi żyċ! Że życie jest pasjonującą przygodą dla każdego, kto umie żyċ, dla mnie może bardziej pasjonujące niż dla osoby normalnej. Pokonywanie trudności sprawia mi wie­lką radośċ. Chciałabym, aby wszyscy upośledzeni mogli przejśċ przez te same doświadczenia i doznawaċ tych sa­mych radości.




Zastanów się
»Czy Denise Legrix, mimo swojego ciężkiego kalectwa, cieszy się ży­ciem? Czy jest szczęśliwa?
»Jaką naukę przekazuje nam świadectwo Denise Legrix?

Kolejny argument zwolenników zabijania nienarodzonych dzieci brzmi:

•  Aborcja, chociaż jest złem, stanowi sprawę sumienia kobiety. Prawo w te kwestie nie powinno ingerowaċ.


Zastanów się
»Człowiek od chwili poczęcia jest człowiekiem i przysługują mu prawa ludzkie, zwłaszcza podstawowe prawo do życia. Dlatego też aborcja jest zabójstwem.
»Każde zabójstwo jest złem.
»Czy należy pozostawiaċ bezkarnymi zabójstwa, uczyniċ je sprawą sumienia zabójcy?
»Czy chcielibyście, aby Wasi rodzice za was decydowali o wszystkich Waszych sprawach, w tym o Waszym ŻYCIU?

Ten argument o sumieniu kobiety dotyka bardzo poważnej kwestii, a mianowicie tego, że aborcja jest nie tylko winą matki, która zgadza się na zabicie swego dzie­cka. W zabójstwie uczestniczy lekarz dokonujący aborcji, ci, którzy wspomagają zabieg, a także za zabicie człowieka odpowiedzialni są ci, którzy zachęcali, a niekiedy wręcz zmuszali kobietę do tego kroku. Dlatego warto, byście sobie uświadomili, że zadaniem chrześcijanina jest pomóc w takiej sytuacji, by matka miała dośċ sił i odwa­gi, by urodziċ swoje dziecko. Jedna z kobiet, które zgodziły się na zabicie swego nie­narodzonego dziecka, tak przestrzega inne kobiety, które mogą stanąċ wobec poku­sy popełnienia zbrodni:



Listy,
opinie

Tłumaczysz się, że inni tak zrobili i potrafią żyċ z tą świadomością, to i to­bie się to uda. Ale tak ci się tylko wyda­je, bo nie potrafisz dotrzeċ do wnętrza tych ludzi, nie potrafisz dotrzeċ do ich psychiki, a w związku z tym nigdy nie do­wiesz się, co czują i jak cierpią. Przekonasz się o tym dopiero wtedy, gdy będzie za późno. Wtedy każde dziecko, ka­żda zabawka, bucik czy ubranko, będzie zbierało w tobie morze łez. I choċbyś mia­ła nie wiem ile dzieci, stracisz wiarę w sens życia. I wtedy będziesz chciała pójśċ do tego lekarza i powiedzieċ mu, że się zastanowiłaś i chcesz, żeby ci oddał to dziecko. Ale tylko to dziecko, które zabił, żadne inne. Tylko czy on jest w stanie to uczyniċ? Skoro nie, dlaczego chce byċ panem życia i śmierci?


Dlatego konieczne jest właściwe, pełne szacunku nastawienie do macierzyństwa. Dlatego też trzeba pomagaċ rodzicom, którzy mogą stanąċ w obliczu pokusy zabicia swego dzie­cka, zwłaszcza, że niektóre kobiety, po dokonaniu zabójstwa swego dzie­cka, traktują walkę o aborcję, jakby była ona walką o wolnośċ. W ten sposób usiłują zagłuszyċ głos sumienia.

Wielu młodych ludzi, zwłaszcza w trakcie pielgrzymek na Jasną Górę, włącza się w akcję duchowej adopcji dziecka poczętego. W akcję tę można się też włączyċ w prowadzonych przez ojców paulinów ośrodkach duchowej adopcji. Przed rozpo­czę­ciem tej formy modlitwy i wspomagania nienarodzonych należy złożyċ następujące przyrzeczenie (można je również złożyċ indywidualnie):


Najświętsza Panno, Bogarodzico Maryjo, wszyscy Anio­łowie i Święci. Wiedziony pragnieniem pomocy nienaro­dzo­nym, ja … postanawiam mocno i przyrzekam, że od dnia … biorę w duchową adopcję jedno dziecko, którego imię jedy­nie Bogu jest wiadome, aby przez 9 miesięcy każdego dnia modliċ się o uratowanie jego życia oraz o sprawiedliwe i pra­we życie po urodzeniu. Postanawiam: odmawiaċ codzienną modlitwę w intencji nienarodzonego, codziennie odmówiċ tajemnicę różańca. Moje dobrowolne postanowienia …


Tekst modlitwy, o której wspomina się w przyrzeczeniu brzmi następująco:



Módlmy się

Panie Jezu, za wstawiennictwem Twojej Matki, Maryi, która urodziła Cię z miłością, oraz za wstawiennictwem św. Józefa, człowieka zawierzenia, który opiekował się Tobą po urodzeniu, proszę Cię w intencji tego nie narodzonego dziecka, które duchowo adoptowałem, a które znajduje się w niebezpieczeństwie zagłady. Proszę, daj rodzicom miłośċ i odwagę, aby swoje dziecko pozostawili przy życiu, które Ty sam mu przeznaczyłeś. Amen.


A oto świadectwa młodych ludzi, którzy podjęli duchową adopcję. Pisze 18–letnia dziewczyna:



Listy,
opinie

Już za kilka dni minie miesiąc od cza­su, kiedy podjęłam się duchowej adopcji. Na początku myślałam, że moją decyzję pod­jęłam zbyt pochopnie. Jeszcze na kilka go­dzin przed samym przyrzeczeniem zastana­wia­łam się nawet, czy na pewno sprostam temu wyzwaniu. Postanowiłam mimo wszystko spróbowaċ. Dziś, prawie po miesiącu ucze­stnictwa w duchowej adopcji, jestem z sie­bie dumna i szczęśliwa. Szczęśliwa dlate­go, iż właśnie w taki sposób mogę pomóc temu małemu i bezbronnemu człowiekowi, który mógłby zostaċ zabity przez własną matkę.

Myślę, że duchowa adopcja wniosła w mo­je życie duże zmiany. Jestem zadowolona, że pomagając komuś, kto potrzebuje ode mnie pomocy — pomagam także sobie.


Maturzysta, który w czasie pielgrzymki dziękował za zdany egzamin dojrzałości, pisze:



Listy,
opinie

W świecie, w którym dominuje przemoc, strach, lęk, a wartośċ życia ludzkiego sta­wiana jest pod znakiem zapytania — zo­stała otworzona przed młodzieżą nowa dro­ga, dzięki której możemy przynajmniej w małym stopniu naprawiċ błędy dorosłych. Ta droga powinna nas doprowadziċ do le­psze­go poznania nas samych oraz lepszego zrozumienia przykazań Bożych, w sposób szczególny przykazania: „Nie zabijaj”. Życie, które otrzymaliśmy od Boga, mamy tylko jedno i powinniśmy je chroniċ, zarówno swoje, jak i naszych bliźnich. Dlatego też duchowa adopcja pozwala nam zaopiekowaċ się nienarodzoną istotą, by do chwili przyjścia na świat czuła się bezpieczna i potrzebna.


Z kolei 18–letnia dziewczyna pisze:



Listy,
opinie

Modląc się przez 9 miesięcy, mogę ura­towaċ jedno poczęte dziecko. Uważam, że jest to piękne dzieło i nie wymaga wiel­kiego wysiłku, jeśli się kocha. Odmawiana codziennie modlitwa nie jest wielkim cię­żarem. Świadomośċ, że mogę pomóc komuś, kto nie może wykrzyczeċ swego bólu, napa­wa mnie optymizmem. Sam Jezus powiedział przecież, że jeśli pomożemy jednemu z tych najmniejszych, to tak, jakbyśmy Jemu samemu pomogli. Wydaje mi się, że przez duchową adopcję staję się bardziej warto­ściową chrześcijanką.





Jan Paweł II naucza

Bądźcie solidarni z życiem. Wołanie to kieruję do wszy­stkich moich rodaków bez względu na przekonania religijne. Do wszystkich ludzi, nie wyłączając nikogo. Z tego miejsca jeszcze raz powtarzam to, co powiedziałem w październiku ubiegłego roku: „naród, który zabija własne dzieci, jest naro­dem bez przyszłości”. Wierzcie mi, nie było mi łatwo to powie­dzieċ. Nie było łatwo po­wie­dzieċ to z myślą o moim Narodzie, bo ja pragnę dla niego przyszłości, wspaniałej przyszłości. (…) Dzisiaj świat stał się areną bitwy o życie. Trwa walka mię­dzy cywilizacją życia a cywilizacją śmierci. Dlatego tak ważne jest budowanie „kultury życia”.

Kalisz, 4 VI 1997




Praca domowa
1.W jaki sposób możesz budowaċ w swoim otoczeniu, środowisku, rodzinie, kulturę życia?
2.Wyjaśnij myśl zawartą w haśle widniejącym na transparencie niesionym w trakcie jednej z manifestacji obrońców życia:
Jeśli zabicie nienarodzonego dziecka jest tylko „przerwaniem ciąży”, to zabicie emeryta nazwij „przerwaniem emerytury”.



Następna:  Lekcja Nr 18  —   KOCHAM ŻYCIE      |>>>>>|

Poprzednia:  Lekcja Nr 16  —   DZIECKO ZA WSZELKĄ CENĘ      |<<<<<|


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |