Ks. Piotr Tomasik — „DOM NA SKALE”

Podręcznik do nauki religii dla II klasy gimnazjum


Rozdział trzeci:
DROGOWSKAZY DO SZCZĘŚCIA

17. Kościół wobec wyzwania reformacji

Potrzeba reformy w Kościele

Kościół ciągle winien się reformowaċ. Przyczyny tych reform są dwojakiego rodzaju:

»kiedy potrzeba dostosowaċ sposób głoszenia Ewangelii do mentalności współczesnych ludzi, bo przecież ta mentalnośċ podlega ciągłej zmianie,
»kiedy dzieje się coś złego i wielu chrześcijan schodzi z drogi wytyczonej przez Chrystusa.



Zastanów się
W poprzedniej klasie, na lekcjach religii i historii mówiliście o kilku reformach Kościoła. Zastanówcie się wspólnie, które z tych reform były podejmowane ze względu na potrzebę dostosowania języka przekazu prawd wiary do mentalności ówczesnych ludzi, a które podjęto ze względu na to, że niektórzy chrześcijanie schodzili z drogi wytyczonej Kościołowi przez Chrystusa.
A oto reformy omawiane przez Was w zeszłym roku:
»Problem Kościoła apostolskiego: Czy obrzezanie winno poprzedzaċ chrzest?
»Spory chrystologiczne i orzeczenia soborów w IV i V w.
»Reforma gregoriańska w XI w.
»Spór o ewangeliczne ubóstwo w XII w.
»Nowe formy przekazu wiedzy religijnej: scholastyka i teologia na uniwersytetach.

Reformy zapoczątkowane w XVI w. trzeba rozpatrywaċ w kontekście reform wcześniejszych. Niektórzy historycy twierdzą wręcz, że konieczne jest łączenie reformacji z ruchem reform gregoriańskich. Istotnie, wołanie o dogłębną odnowę, nawiązywanie do tego, co zamierzył wobec Kościoła Chrystus, stanowi wspólny mianownik wszelkich dyskusji nad zmianami w Kościele. I tych w XVI w., i tych wcześniejszych.



Bóg mówi

Proszę cię, abyś ożywiał w sobie ciągle na nowo dar Boży, który otrzymałeś, gdy wkładałem na ciebie ręce. Otrzymaliśmy bowiem Ducha Bożego nie po to, by trwaċ w bojaźni, lecz po to, byśmy byli napełnieni mocą, miłością i roztropnością. Nie wstydźsię więc dawaċ świadectwa o naszym Panu ani o mnie, Jego więźniu. Przeciwnie, bądźgotów zawsze według danej ci mocy Bożej trudziċ się dla Ewangelii.

2 Tm 1, 6–8




Zastanów się
Św. Paweł przypomina swojemu uczniowi, biskupowi Tymoteuszowi, że powinien ożywiaċ w sobie łaskę, jaką otrzymał wraz z sakramentem kapłaństwa. Każdy ochrzczony ma w sobie rozwijaċ Boży charyzmat, czyli dar napełnienia mocą, miłością i roztropnością.
»Jak ten dar rozwijasz w swoim życiu?
»Jak ten dar może byċ rozwijany w życiu wspólnoty, jaką jest Kościół?

Sytuacja w Kościele na przełomie XV i XVI w.

Na przełomie XV i XVI w. sytuacja w Kościele dojrzała do reformy. Zmieniła się sytuacja polityczna. Na arenę dziejów wkraczała nowa świadomośċ narodowa, następował rozpad jedności Zachodu, tak charakterystyczny dla czasów średnio­wiecza. Trzeba było zatem dostosowaċ struktury i styl działania Kościoła do nowych warunków.

Był to czas trudny również dlatego, że wielu przedstawicieli Kościoła oddaliło się od ideału Ewangelii. Nawrót do starożytności w okresie renesansu oznaczał bowiem często nie tylko zachwyt dla osiągnięċ myśli ludzkiej i docenienie człowieka jako wspaniałego stworzenia Bożego. Renesans to czas, gdy coraz mocniejsze stają się pokusy pogaństwa. I nie chodzi tu o rozwój pogaństwa jako odtworzonej religii Grecji czy Rzymu. Chodzi raczej o pogaństwo życia, o życie takie, jakby Chrystus nie umarł i nie zmartwychwstał. Dlatego też ówcześni papieże często są bardziej władcami świeckimi, dowódcami wojskowymi, mecenasami sztuki, niż pasterzami Kościoła. Dwór papieski niewiele różni się od ówczesnych dworów świeckich. Stąd rozwiązłośċ życia i korupcja, która w Kościele przybiera postaċ symonii. Do tego dochodzą nadużycia w dziedzinie udzielania odpustów.

Trzeba z całą mocą podkreśliċ, że myśli o reformie pojawiały się, ale nie wpro­wadzano jej w życie. Dlatego nawołujący do powrotu do życia Ewangelią Girolamo Savonarola został niesłusznie oskarżony o herezję i spalony na stosie. Dlatego Sobór Laterański V (1512–1517), który miał przedstawiċ projekt całościowej reformy, ograniczył się jedynie do kilku nieistotnych zmian. Odpowiedzialni za decyzje w ówczesnym Kościele nie przeczuwali, że nadchodzi burza, która doprowadzi do największego i najboleśniejszego rozłamu w dziejach zachodniego chrześcijaństwa. Zabrakło wyobraźni sprawującym władzę w Kościele. Zabrakło tej wyobraźni, bo Kościół zanadto uwikłał się w królestwo tego świata, bo ówczesny świat nie był chrześcijański, był zsekularyzowany.


Kościół luterański (ewangelicko–augsburski)

W takiej sytuacji doszło do wystąpienia Marcina Lutra, zakonnika, zdolnego profesora Biblii na uniwersytecie w Wittemberdze. W swoich pismach nawoływał, by chrześcijanie powrócili do ducha Ewangelii. Poddał ostrej krytyce nie tylko ówczesny Kościół, lecz także odrzucił wiele jego instytucji. Opierając się na Liście do Rzymian św. Pawła (3, 21–26), poddał krytyce odpusty. Najbardziej spektakularnym wystąpieniem Lutra było ogłoszenie w 1517 r. 95 tez.



Komentarz

Co to jest odpust?

Jak naucza nas Katechizm Kościoła Katolickiego, nauka o odpu­stach i jej praktyczne zastosowanie w Kościele połączone jest ściśle ze skutkami sakramentu pokuty. Odpust jest darowaniem przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośċuczynienie ze skarbca Chrystusa i świętych (KKK 1471).


Czym jest kara doczesna za grzechy?

Według tekstów biblijnych, nie ma człowieka bez grzechu. Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy — naucza św. Jan Apostoł (1 J 1, 8). Każdy grzech pociąga za sobą winę i karę. W teologii rozróżnia się grzechy śmierte­lne i powszednie. Grzech śmiertelny, czyli ten, który dotyczy poważnej materii, został popełniony z pełną świadomością i dobrowolnie, pozba­wia człowieka raz na zawsze oglądania Boga i powoduje wiekuiste cierpienia. To nazywa się karą wieczną. Każdy grzech, w tym również powszedni, w którym nie dochodzi do odwrócenia się od celu ostate­cznego, powoduje również pewne nieuporządkowane przywiązanie do stworzeń. Wymaga ono oczyszczenia tu na ziemi albo w czyśċcu. Jest to kara doczesna czasowego cierpienia proporcjonalnego do wielkości winy. Oczywiście, określa ją sam Bóg, a jej cechą charakterystyczną jest wymiernośċ (znana jest tylko Bogu) i skończonośċ.

Przebaczenie grzechu i przywrócenie łączności z Bogiem pociąga za sobą odpuszczenie kary wiecznej za grzechy. Pozostają natomiast kary doczesne. Od nich uwalnia właśnie odpust.


Odpust zupełny i cząstkowy.

Obecnie rozróżnia się dwa rodzaje odpustów: zupełny i cząstkowy. Odpust zupełny polega na całkowitym darowaniu przez Boga wszy­stkich kar doczesnych, które pozostają po odpuszczeniu grzechów. Odpust cząstkowy uwalnia zaś od części kary doczesnej za grzechy uprzednio odpuszczone już co do winy. Szafarzem wszystkich odpu­stów jest Kościół, który od Chrystusa Pana uzyskał władzę związy­wania i rozwiązywania. Mogą one byċ udzielane żywym lub zmarłym.

Sławomir Jagodziński, Dar odpustu, „Nasz Dziennik”


Odpust a odpuszczenie grzechów

Otrzymanie odpustu, nie jest odpuszczeniem grzechu. Odpuszczenie grzechu dokonuje się wcześniej i jest koniecznym warunkiem otrzymania odpustu. Odpust jest natomiast darowaniem doczesnej kary za grzechy, czyli usunięciem skutków zła, tych zapisanych w naszej przeszłości, a dzisiaj ciągle dających o sobie znaċ.

Darowanie doczesnej kary za grzechy możliwe jest w Kościele jedynie dzięki solidarnej miłości, która spaja całą wspólnotę ludzką, a w sposób szczególny łączy ze sobą wszystkich wyznawców Chrystusa. Solidarnośċ, łącząca nas wszystkich z Bogiem w Chrystusie, a w sposób wyjątkowy łącząca wspólnotę Chrystusowego Kościoła, sprawia, że możliwe jest wzajemne wspomaganie się osób dążących do zbawienia — możliwe jest wzajemne dźwiganie swoich ciężarów (por. Gal 6,2). Możliwe jest mianowicie udzielanie potrzebującym tych zasług, które inni w innym miejscu i czasie zyskali jakby w nadmiarze poprzez swoje pełne miłości nadprzyrodzonej życie. Dokumenty kościelne mówią przy tej okazji o rzeczywistości zastępstwa, w ramach której Kościół nie tylko może dysponowaċ duchowym skarbcem łask, jaki został mu powierzony wraz z władzą odpuszczania grzechów, ale również może włączaċ każdego z nas w Misterium Chrystusa tym silniej, im więcej z tego skarbca korzystamy. Udzielanie odpustów nie wyczerpuje zatem owego nadprzyrodzonego skarbca, lecz czyni go jeszcze świetniejszym, bogatszym. Ci, którzy proszą o łaskę darowania doczesnej kary nazywanej pokutą, jeśli tylko proszą z pokorą, już przez samo wzniesienie tej prośby powiększają ów skarbiec.

Krzysztof Mądel, Dlaczego odpusty, „Znak”


To, co winno byċ poddane krytyce, to były nadużycia w dziedzinie udzielania odpustów, konkretnie — sprzedawanie odpustów. Luter zastosował wyjście radykalne: stwierdził, że Kościół nie ma prawa udzielaċ odpustów.

Nauczanie Marcina Lutra można streściċ w postaci trzech zasad:


»Sola gratia (jedynie łaska) — tylko łaska Boga może usprawiedliwiċ człowieka i daċ mu zbawienie.
»Sola fides (jedynie wiara) — tylko wiara może byċ odpowiedzią człowieka na Bożą propozycję zbawienia. Wysiłek zmierzający do dobrych dzieł nie jest warunkiem, lecz następstwem wiary.
»Sola Scriptura (jedynie Pismo) — tylko Pismo Święte, a nie Tradycja, jest miarą właściwej wiary chrześcijańskiej. Stąd Luter i luteranie aktywnie włączyli się w tłumaczenie Pisma Św. na języki narodowe dając impuls do rozwoju ruchu i studiów biblijnych.



Komentarz

Poglądy Marcina Lutra można streściċ następująco:

»Nauczanie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia przez wiarę, a nie przez uczynki.
»Odrzucenie sakramentów (poza chrztem i Komunią św.), odpustów, hierarchii w Kościele i celibatu.
»Zakwestionowanie rozumienia Mszy św. jako ofiary. Warto jednak podkreśliċ, że Luter wierzył w realną obecnośċ Chrystusa w Komunii św.
»Odrzucenie Tradycji jako jednego z dwóch źródeł Objawienia. Luter uznał, że jedynie w Piśmie Świętym można szukaċ prawdy o tym, co Bóg objawił.


Krytyka Kościoła ze strony Lutra była nie do przyjęcia, ale też nie uczyniono wiele, aby podjąċ z twórcą reformacji jakikolwiek dialog. Nauka Lutra została potępiona przez Kościół katolicki. Oddzielony Kościół luterański (oficjalnie ewangelicko–augsburski: od Augsburskiego wyznania wiary z roku 1530) poszedł własną drogą.



Komentarz

W 1999 r. katolicy i luteranie podpisali wspólną deklarację o sensie rozumienia usprawiedliwienia. Okazało się, że różnice te nie były tak wielkie, jak dotychczas się wydawało.

Stanowisko teologii katolickiej ujmuje usprawiedliwienie jako działanie Boże, które grzesznego człowieka czyni sprawiedliwym. Opisując zbawcze działanie Boże w akcie usprawiedliwienia, wskazuje się na Jezusa Chrystusa jako Tego, który wychodzi naprzeciw człowiekowi i darmo gładzi jego grzech. Usprawiedliwienie dla katolików oznacza łaskę otrzymywaną w sakramencie (chrztu czy spowiedzi) i zmieniającą w sposób bytowy grzesznika w nowe stworzenie. Jednakże pozostaje w nas skłonnośċ do grzechu (pożądliwośċ), która sama w sobie nie jest grzechem, dopóki na nią nie przyzwolimy.

Stanowisko luterańskie oddają nam najlepiej słowa Marcina Lutra, który w swoim poszukiwaniu łaskawego Boga nauczał, że byċ usprawiedliwionym — znaczy przyjąċ przez wiarę odpuszczenie grzechów, zostaċ pojednanym z Bogiem i obdarowanym pokojem.

Mimo że wspólna deklaracja wyraźnie zaznacza brak zgodności co do wszystkich prawd w zakresie nauki o usprawiedliwieniu, to jednak zwięźle ukazuje to, co strona luterańska i katolicka mogą wspólnie powiedzieċ na temat usprawiedliwienia.

Bóg posłał na świat swojego Syna dla zbawienia grzeszników. Wcielenie, śmierċ i zmartwychwstanie Chrystusa są podstawą i warunkiem usprawiedliwienia (...). Chrystus sam jest naszą sprawiedliwością, która staje się naszym udziałem z woli Ojca przez Ducha Świętego. Wspólnie wyznajemy: Tylko z łaski i w wierze w zbawcze działanie Chrystusa, a nie na podstawie naszych zasług zostajemy przyjęci przez Boga i otrzymujemy Ducha Świętego, który odnawia nasze serca, uzdalnia nas i wzywa do dobrych uczynków.

Dokument ten, mocno podkreślając darmowośċ odkupienia i wykluczając przypisywanie jakiegokolwiek zbawczego znaczenia ludzkim zasługom, głosi jednak, iż usprawiedliwiająca wiara jest czynna w miłości; dlatego chrześcijanin nie może i nie powinien pomijaċ uczynków. Dokument o usprawiedliwieniu w centrum uwagi wszystkich chrześcijan stawia zagadnienie ludzkiego zbawienia. A jest to ważne, gdyż współczesny człowiek posiada, niestety, słabe wyczucie Pana Boga, zwłaszcza Jego świętości. Jeśli brałby Boga poważnie, to traktowałby też grzech niezwykle serio; to dostrzegałby wielkośċ i piękno łaski, którą przynosi wyzwalający Chrystus.

Na podstawie:
O. Andrzej Napiórkowski, Katolicy i luteranie pojednani łaską Chrystusa



Kościół kalwiński (ewangelicko–reformowany)

Ale nie tylko Marcin Luter wprowadzał plan radykalnej reformy Kościoła. Wypada wspomnieċ o dwóch wybitnych reformatorach tamtego czasu: Zwinglim i Kalwinie.


Ulrich Zwingli (1484–1531), szwajcarski ksiądz, studiował teologię w Wiedniu i Bazylei, od r. 1518 pełnił urząd kaznodziei w katedrze w Zurychu. Pod wpływem nauki Lutra, a także w rezultacie własnych przemyśleń, podjął krytykę kultu świętych, idei czyśċca, zakonów, a potem także władzy papieskiej, celibatu i pojmowania Mszy św. jako ofiary. W późniejszych pismach zanegował realną obecnośċ Jezusa Chrystusa w Eucharystii, interpretując ją czysto symbolicznie, przez co popadł w konflikt z Lutrem.

Reformacja inspirowana przez Zwinglego zaczęła się szerzyċ w Szwajcarii, co wywołało sprzeciw niektórych kantonów, a w rezultacie wojnę domową, w której Zwingli zginął. Jego spadkobiercą duchowym stał się Jan Kalwin.


Jan Kalwin (1509–1564) był prawnikiem i humanistą. Proponował nawrót do Biblii. Głosił pogardę wobec rzymskiego i papieskiego centralizmu w Kościele. Usiłował utworzyċ z Genewy wzorową republikę chrześcijańską. Z drugiej strony sam wkraczał w kompetencje władzy świeckiej i posługiwał się nią dla osiągania celów religijnych. W zakresie moralności głosił rygoryzm ewangeliczny (surowośċ obyczajów). W sprawach kultu odrzucał luterański dogmat o rzeczywistej obecności Ciała i Krwi Chrystusa w Eucharystii. Domy modlitwy nie mogły posiadaċ obrazów i ozdób, oprawa muzyczna musiała byċ uproszczona. Głównym przedmiotem kultu były treści Biblii czytane i wykładane podczas wspólnych nabożeństw.

Podstawą doktryny kalwinizmu jest nauka o predestynacji, głosząca, że Bóg jednych ludzi przeznaczył na zbawienie, a innych na potępienie, stąd dla kalwinizmu moralnośċ nie polega na zdobywaniu zasług wobec Boga i — jak to określają — kupowaniu nieba, lecz na spełnianiu dobrych uczynków, które są dowodem przynależności do grona wybranych. Kalwinizm ze względu na surowośċ obyczaju i kultu stał się źródłem purytanizmu, potępiał on bowiem zabawy, tańce, gry hazardowe, nakazywał aktywną służbę Bogu. Ograniczył święta religijne wyłącznie do niedzieli. Spośród sakramentów uznał tylko chrzest i Komunię (inaczej rozumianą niż w Kościele katolickim czy luterańskim), postulując stały trud we wszystkich dziedzinach. Wytworzył system poglądów społeczno–ekonomicznych sprzyjający rozwojowi mieszczaństwa i wczesnego kapitalizmu. W systemie organizacyjnym przyjmuje ustrój synodalny, ze znacznym udziałem świeckich i stanowi podstawę doktrynalną wszystkich kościołów ewangelicko–reformowanych.


Sukcesja apostolska



Przypomnij sobie

Jest jeszcze jeden problem, jaki został zresztą poruszony w kl. I, przy okazji omawiania prawosławia. Tam, jeśli sobie przypominacie, pojawił się problem, czy nam, katolikom, wolno przyjmowaċ Komu­nię św. w cerkwi prawosławnej. Odpowiedźbrzmiała: W normalnych warunkach nie powinniśmy tego czyniċ, ponieważ Komunia św. zawsze była rozumiana w Kościele jako sakrament jedności. To właśnie oznacza sama nazwa: Communio (po łacinie: zjednoczenie). Jednocząc się z Chrystusem, jednoczymy się z braċmi, którzy przy­jmują ten sam Chleb, Ciało Chrystusa. Jednak na razie prawosławni i katolicy nie są w pełnej jedności wiary. Powinni się wspólnie modliċ, zwłaszcza o jednośċ, ale Komunia św. nie może byċ znakiem fałszy­wym. Gdy nie ma jedności, nie można posługiwaċ się Komunią jako znakiem jedności.


Można zapytaċ, czy te uwagi odnoszą się do ewangelików luterańskich i reformowanych.


Zastanów się
»Co na temat Eucharystii nauczał Luter, a co Kalwin?
»Jaka jest różnica w ich poglądach?
»Które rozumienie Komunii Św. bliższe jest katolickiemu?
»Kto może sprawowaċ Eucharystię, czyli odprawiaċ Mszę Św.?

W wypadku Kościołów protestanckich, poza problemem braku jedności wiary, dochodzi problem nieco innego rozumienia Eucharystii, zwłaszcza przez ewangelików reformowanych. Ponadto zarówno Luter, jak i Kalwin nie uznawali sakramentu kapłaństwa. W czasie reformacji zaprzestano w Kościołach protestanckich udzielania święceń kapłańskich.

Natomiast w Kościele katolickim i Kościołach prawosławnych święcenia są udzielane nieprzerwanie, od czasów Chrystusa i apostołów. To Chrystus dał apostołom władzę rozgrzeszania i powiedział, by na Jego pamiątkę składali Ofiarę Eucharystyczną. Apostołowie przez włożenie rąk przekazywali tę władzę swoim następcom. W ten sposób władza udzielania sakramentów dana apostołom przez Jezusa Chrystusa jest przekazywana w sakramencie święceń księżom. Dlatego księża w sposób ważny sprawują sakramenty w imieniu Chrystusa. To przekazywanie władzy od Chrystusa, przez apostołów i ich następców, aż do współczesnych biskupów i księży nosi nazwę sukcesji apostolskiej.

W okresie reformacji w Kościołach protestanckich, z powodu zaprzestania udzielania sakramentu święceń (sakrament kapłaństwa odrzucili luteranie i ewangelicy reformowani), sukcesja apostolska została utracona. Stąd ani katolicy, ani prawosławni nie przyjmują z rąk pastorów sakramentów, gdyż nie są one uwierzytelnione przez nieprzerwane udzielanie władzy sakramentalnej w sukcesji apostolskiej.


Ruch ekumeniczny

Warto wreszcie pamiętaċ, że ruch na rzecz zjednoczenia chrześcijan narodził się Kościołach protestanckich. Od czasu Soboru Watykańskiego II (o którym będziecie się uczyċ więcej na lekcjach religii i historii w klasie III) rozpowszechnił się w Kościele katolickim. Stał się nakazem czasu. Wyraża się w pracach teologów różnych wyznań, którzy, rozmawiając, dochodzą często do przekonania, że ich poglądy nie są aż tak odległe, jakby się wydawało. Przykładem owocności takich prac jest wspomniana już deklaracja katolicko–luterańska na temat usprawiedliwienia.

Ważnym przeżyciem ruchu ekumenicznego są coroczne tygodnie modlitw o jednośċ chrześcijan (o tych tygodniach będziecie uczyċ się w tym roku szkolnym, w styczniu). W czasie tych tygodni katolicy i chrześcijanie innych wyznań wspólnie się modlą, a potem rozmawiają na braterskiej uczcie, zwanej agapą (od greckiego słowa agape, czyli miłośċ).



Przeczytaj

Chrześcijan inaczej wierzących spotykałem dzięki tygodniom jedności, dzięki działalności ekumenicznej w Warszawie, w którą się od początku zaangażowałem od 1962 roku.

Na początku spotkania te były dośċ dziwne — mówi­liśmy tak, żeby nic o sobie nie powiedzieċ, nie pokazaċ tego, co nas różni, nie uraziċ. Stopniowo zaczynaliśmy byċ normalni. Pamiętam moją homilię w luterańskim kościele Świętej Trójcy, gdzie wypadło mi mówiċ o tym fragmencie Ewangelii, gdzie mowa jest o odwiedzinach Maryi u Elżbiety. Powiedziałem o Maryi w moim życiu, a Jej rola była bardzo duża, bo kiedy, mając 14 lat, zrozumiałem, że mojej Matki już nie zobaczę, powiedziałem do Maryi, becząc w noc bezsenną: „Teraz Ty musisz byċ moją matką...”

Przy agapie dziękowano mi, że powiedziałem takie osobiste kazanie, ale ktoś czuł się w obowiązku zaznaczyċ, że oni się modlą do Pana Jezusa, a nie do Matki Boskiej. Na to ja zapytałem, czy nie zauważyli różnicy między litaniami: do Pana Jezusa mówimy „zmiłuj się nad nami”, a do Matki Boskiej „módl się za nami”. Okazało się, że nie, że zazwyczaj luteranin uważa, że my na równi stawiamy Pana Jezusa i Matkę Boską. A to dlatego, że patrzą na naszą obyczajowośċ religijną, na folklor, i nie chwytają tego, że dla nas zawierzyċ Matce Boskiej znaczy razem z Nią zaufaċ Bogu.

Myślę więc, że my stale za mało się znamy, za mało rozmawiamy, że istniejemy obok siebie. Jesteśmy więc skłonni do myślenia schematami. Ja też się przyznaję, że nie rozumiem protestanckiej zasady „sola Scriptura” (jedynie Pismo), bo jak można Pismo Święte oderwaċ od Ludu Bożego, od tych, którzy je pisali. Ale przypuszczam, że pewnie upraszczam, że pewnie chodzi o Pismo Święte takie, jakie było w Ludzie Bożym w tym a tym czasie. Ale skoro Lud Boży był władny powiedzieċ, że to jest Pismo Święte — bo żadnego stempla Bożego na tekście nie ma — to dlaczego dzisiaj Lud Boży hierarchicznie zorganizo­wany nie ma byċ stróżem jego właściwej interpretacji? Przecież Marcin Luter też dał swoją interpretację — dla­czego mam uważaċ, że jest słuszniejsza od soborowej? I od interpretacji innych ludzi? Trzeba więc rozmawiaċ, nie tylko w ramach teologicznych komisji.

Bp Bronisław Dembowski, O Kościele i ekumenii





Jan Paweł II naucza

Dialog ekumeniczny ma charakter wspólnego szukania prawdy, w szczególności prawdy o Kościele. Prawda bowiem kształtuje sumienia, nadając kierunek postępowaniu na rzecz jedności. Prawda ta zarazem poddaje sumienia i czyny chrześcijan — rozdzielonych braci — Chrystusowej modlitwie o jednośċ. Modlitwa i dialog wzajemnie się umacniają. Głębsza i bardziej świadoma modlitwa sprawia, że dialog przynosi obfitsze owoce. Modlitwa stanowi z jednej strony warunek dialogu, równocześnie zaś staje się — w postaci coraz dojrzalszej — jego owocem.

Encyklika Ut unum sint, 1995




Bóg pomaga

Reformacja była wielkim wstrząsem dla zachodniego chrześcijaństwa. Trudno nam, katolikom, przyjmowaċ wszystkie założenia jej głosicieli. Niemniej jednak musimy zdawaċ sobie sprawę, że była ona protestem przeciwko odejściu życia katolików od szlaku, jaki wyznaczył nam Jezus. Dlatego warto, byśmy spytali, jaką misję ma dzisiejszy protestantyzm wobec chrześcijaństwa, jakie sprawy, poruszane w pismach teologów protestanckich, są ważne dla naszego przeżywania wiary w Kościele katolickim. Chodzi mianowicie o następujące kwestie:


»Zapewnienie Pismu św. należytego miejsca. Winno ono staċ się nie tylko ważne w dyskusjach teologicznych. Powinno nadawaċ kierunek naszemu życiu, bo przecież jest Słowem kochającego Boga. Powinniśmy więcej czasu poświęciċ lekturze Pisma św. i modlitwie słowami Biblii.
»Zwrócenie uwagi na łaskę Boga w naszym życiu. Trzeba to sobie wciąż przypominaċ, co powiedział do apostołów Chrystus: Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem. Dobro, jakie dzieje się w naszym życiu, jest wielkim darem Boga. To Bóg pozwala nam czyniċ dobrze, uzdalnia nas do tego. Obyśmy potrafili ten dar pomnożyċ w naszym życiu.
»Prawdziwe chrześcijaństwo wiąże się z uznaniem w Jezusie Jedynego Zbawiciela. To nie my, mocą swoich dobrych uczynków, mamy sami siebie zbawiċ. Otrzymaliśmy darmową łaskę, łaskę zbawienia, łaskę, jaką na krzyżu wysłużył dla nas Chrystus. Nasza wiara jest odpowiedzią na Jego propozycję, propozycję zbawczą.
»Nasza pobożnośċ, oddawanie czci Maryi i świętym, ludowe modlitwy są piękne i ważne i nie mogą zostaċ porzucone. Ale jednocześnie winniśmy byċ czujni, by ta modlitwa zawsze w centrum stawiała Chrystusa, bo On jest Jedynym Zbawicielem świata.




Praca domowa
1.Czy w Twojej okolicy znajduje się zbór protestancki? Jeśli byłeś w nim kiedykolwiek, opisz, czym różni się od kościoła katolickiego. Jeśli nie byłeś, znajdźmateriały, które mówią o wystroju wnętrza protestanckiego domu modlitwy.
2.Przeczytaj z Listu św. Pawła do Rzymian 3, 21–26. Zastanów się, czy człowiek wierzący (który przez wiarę dostępuje usprawiedli­wienia) powinien pełniċ uczynki, które potwierdzają jego wiarę i miłośċ do Boga i ludzi?
3.Przeczytaj raz jeszcze komentarz bpa Bronisława Dembowskiego z lekcji 4 na temat relacji Pisma św. i Kościoła. Czy hasło jedynie Pismo można oderwaċ od wspólnoty wiary? Czyj autorytet określił, że pewne księgi należą, a inne nie należą do Pisma św.?
4.Wypisz główne postulaty i zasady nauki Lutra i Kalwina. Gdzie są między nimi różnice, a gdzie podobieństwa?



Następna:  Lekcja Nr 18  —   KOŚCIÓŁ REFORMUJĄCY SIĘ      | >>>>> |

Poprzednia:  Lekcja Nr 16
  —   JESTEM CHRZEŚCIJANINEM. CO WYNIKA Z MOJEJ DEKLARACJI?      | <<<<< |


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |