Ks. Piotr Tomasik — „DOM NA SKALE”

Podręcznik do nauki religii dla II klasy gimnazjum


Rozdział drugi:
FUNDAMENT DOBRA

7. Jak poznaċ, co jest dobre?

Wiemy już, co to jest powinnośċ moralna i prawo naturalne. Wiemy zatem, że to, co jest dobre, może wybieraċ i rozpoznaċ każdy człowiek, a wybór tego dobra w pewien sposób człowiekowi się narzuca. Niemniej jednak bywa, że człowiek postępuje inaczej, niż na to wskazywałaby powinnośċ moralna i zasady prawa naturalnego. Wówczas czuje się nieswojo, wówczas widzi, że uczynił źle. Wewnętrzny głos, który mówi człowiekowi, co jest dobre, a co złe, nosi nazwę sumienia. Na pewno każdy z Was doświadczył wyrzutów sumienia, kiedy zrobił coś złego. Na pewno każdy z Was doświadczył też sytuacji, o której mógł powiedzieċ, że ma czyste sumienie.



Zastanów się
»Wymień przykłady postaci literackich, które odczuwały wyrzuty sumienia?
»W jaki sposób osoby te rozwiązywały problemy, jakie stawiał przed nimi osąd ich własnego sumienia?
»Które z tych wyborów uważasz za słuszne?

Sumienie jest to głos Boga w człowieku, który mówi, co jest dobre, a co złe. Sumienie pobudza do czynienia dobra, a powstrzymuje od pełnienia zła. Jest ono także naszym sędzią.

Jeśli sumienie prawidłowo określa, co jest dobre, a co złe, nosi nazwę sumienia prawidłowego. Jeśli natomiast ocenia błędnie, nazywa się sumieniem błędnym. Innymi słowy: osąd sumienia prawidłowego pokrywa się z zasadami prawa naturalnego.

Sumienie, które nie ma wątpliwości w ocenie konkretnego czynu, nosi nazwę sumienia pewnego. Sytuacja, w której jesteśmy rozdarci, pełni wątpliwości, nie wiemy, co jest dobre, a co złe, to sytuacja sumienia wątpliwego. Z takim sumieniem nie powinno się działaċ. Lepiej poniechaċ jakichś czynności, niż naraziċ się na dokonanie zła.

Sumienie nie ogranicza wolności człowieka, jest jedynie drogowskazem ułatwiającym wybór między tym, co jest dobre, a co złe. Człowiek może postąpiċ wbrew sumieniu, ale wówczas męczy się wyrzutami sumienia. Człowiek może również zdeformowaċ swoje sumienie, zagłuszyċ je, uczyniċ błędnym. O takiej sytuacji język potoczny mówi, że bywają ludzie bez sumienia. Jednak właśnie wówczas człowiek staje się niewolnikiem własnych zachcianek i nie osiąga szczęścia, lecz smutek, którego przyczyną jest łatwośċ krzywdzenia innych.

Na początku naszych tegorocznych spotkań zadaliśmy sobie pytanie, co to znaczy byċ sobą. Jednocześnie na lekcji 5 czytaliśmy Ewangelię o bogatym młodzieńcu, który przyszedł do Jezusa i pytał, co czyniċ, by osiągnąċ życie wieczne. Jezus mu poradził, by zachowywał Przykazania. Młodzieniec odpowiedział Jezusowi, że wszystkie te Przykazania zachowuje od młodości. Tak oto komentuje tę scenę Ojciec Święty Jan Paweł II:




Jan Paweł II naucza

Człowiek jest sobą poprzez wewnętrzną prawdę. Jest to prawda sumienia odbita w czynach. W tej prawdzie każdy człowiek jest zadany samemu sobie. Każde z tych przykazań, które wymienił z przekonaniem młody rozmówca Chrystusa, każda zasada moralności, jest szczególnym punktem, od którego rozchodzą się drogi ludzkiego postępowania, a przede wszystkim drogi sumień. Człowiek idzie za prawdą tutaj wyrażoną, którą równocześnie dyktuje mu sumienie, albo też postępuje wbrew tej prawdzie. W tym miejscu zaczyna się istotny dramat, tak dawny, jak człowiek. W punkcie, który ukazuje Boże przykazanie, człowiek wybiera pomiędzy dobrem a złem. W pierwszym wypadku — rośnie jako człowiek, staje się tym, kim ma byċ. W drugim wypadku — człowiek się degraduje. Grzech pomniejsza człowieka.

Czy tak nie jest? Rozejrzyjcie się wokoło! Popatrzcie po środowiskach bliższych i dalszych! Czy tak nie jest?


Westerplatte, 12 VI 1987


Zastanawiając się nad tym, czym jest sumienie, warto raz jeszcze, przypomnieċ postaċ św. Tomasza More′a (mówiliście zapewne o nim w zeszłym roku, gdy omawialiście stosunek Kościoła wobec renesansu):




Poszli za Chrystusem

Thomas More [czyt.: Tomas Mor, po polsku niekiedy się mówi na niego Tomasz Morus] urodził się w roku 1478 w londyńskiej rodzinie mieszczańskiej. Był bardzo zdolny, dlatego też szybko zdobył wszech­stronne wykształcenie: poznał języki i kulturę starożytną (jak to było w zwyczaju w okresie odrodzenia), a także ukończył prawo i stał się wzię­tym i cenionym adwokatem. W swej książce Utopia opisał wyspę, na której panuje system sprawiedliwości społecznej, gdzie nie ma wojen, ucisku, ludzie są dla siebie dobrzy i nie potrzeba policji. Utopia przyniosła More′owi sławę w całej Europie, stał się cenionym pisarzem epoki odro­dzenia.

Thomas More ożenił się z Jane Cult, którą bardzo kochał. Czas małżeństwa z Jane należał do najszczęśliwszych okresów życia More’a. Niestety, po sześciu latach Jane umiera, a Thomas pozostaje z czwo­rgiem dzieci, z których najstarsze ma 5 lat. To właśnie z powodu dzieci, chcąc zapewniċ im wychowanie i opiekę, ożenił się z Alicją Middleton, starszą od siebie o 7 lat, zapobiegliwą wdową, człowiekiem uczciwym, ale zrzędliwym i swarliwym. Jeden ze współczesnych napisał: I żył z nią równie dobrze, jak z Bóg wie z jakiej urody kobietą. Rzadko kiedy mąż, srożąc się i rozkazując, cieszy się takim posłuchem u żony, jak More, działając dobrocią i żartami. Istotnie, Thomas More, i to jest bardzo ważna cecha jego charakteru, był człowiekiem obdarzonym ogromnym poczuciem humoru.

Wydawało się, że szczęście na stałe zawitało do domu More′a. Mieszkał w pięknym majątku podlondyńskim Chelsea [czyt.: czelsi]. Były z nim jego dzieci, które bardzo kochał. Pracował jako sędzia i, co w tamtych czasach należało do rzadkości, był całkowicie nieprzekupny. Kiedy na tron angielski wstąpił król Henryk VIII, postanowił, by Thomas More, postaċ znana już wówczas w całej Europie, został kanclerzem królestwa. Było to najwyższe, po królu, stanowisko państwowe w Anglii. Thomas More wcale nie pragnął tej władzy i zaszczytów. Najchętniej wróciłby do swego Chelsea i prowadził spokojne życie rodzinne. Musiał jednak posłuchaċ rozkazu króla. Okazał się zresztą dobrym i skute­cznym urzędnikiem. Sprawy, które zalegały w kancelarii przez wiele lat, zostały szybko załatwione. Nie wolno było już przyjmowaċ łapówek, czego nowy kanclerz pilnował bardzo ściśle.

Król Henryk VIII jednak nie był człowiekiem odpowiedzialnym. Postanowił rozwieśċ się ze swą żoną Katarzyną Aragońską, a poślubiċ jej służącą, Annę Boleyn. Napisał do papieża, aby uznano, że jego małżeństwo z Katarzyną zostało rozwiązane. Nawet Ojciec Święty nie ma takiej władzy, by daċ rozwód, bo przecież sam Chrystus powiedział: Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Kiedy król dowiedział się, że rozwodu nie będzie, postanowił zerwaċ z Rzymem i sam siebie ogłosił głową Kościoła Anglii. Wszyscy jego poddani mieli odtąd staċ się angli­kanami, choċ dotychczas byli katolikami. Tę decyzję zatwierdził Parla­ment w postaci tzw. Aktu supremacji. Wówczas Thomas More, nie chcąc zmieniaċ wiary, złożył swój urząd i powrócił do rodzinnego Chelsea. Myślał, że dadzą mu spokój. Ale uchwalono też, że każdy członek Parlamentu (a przecież były kanclerz był dożywotnio mianowany lordem), musi złożyċ przysięgę na wiernośċ Aktowi supremacji i w ten sposób zmieniċ wyznanie. More odmówił, choċ wszyscy inni członkowie Parla­mentu (poza jednym biskupem, Johnem Fisherem) złożyli taką przysięgę. W obronie własnego sumienia i wiary był bardzo samotny. Uwięziono go w londyńskim więzieniu Tower. Szantażowano, że jego rodzinie, którą tak kochał, stanie się krzywda. W jednym, z listów więziennych do córki Małgorzaty pisał:


Ufaċ Bogu nie przestanę, chociaż czuję się słaby. A gdybym odczuwał lęk tak wielki, że zdolny mnie powaliċ, to przypomnę sobie, jak św. Piotr za podmuchem wiatru zaczął tonąċ z powodu swojej słabej wiary i będę robił to, co on: zawołam do Chrystusa i poproszę Go o pomoc. I wtedy, ufam, On położy na mnie swoją świętą rękę i na burzli­wych morzach nie pozwoli mi utonąċ. Tak, i jeśli dopuści, bym dalej naśladował św. Piotra i zupełnie upadł na ziemię i przysiągł i wyparł się, to jednak potem będę miał nadzieję, że Jego dobroċ spojrzy na mnie czule i litościwie, jak na św. Piotra, i pomoże mi znów powstaċ i wyznaċ prawdę mojego sumienia od nowa i znieśċ tutaj wstyd i szkodę za mój własny błąd.


Thomas More nie musiał się wstydziċ. Nie przysiągł na Akt supre­macji, zachował prawdę swojego sumienia, pozostał wierny Kościołowi. Okazał się mężny i w tym męstwie konsekwentny. Skazany na śmierċ, został ścięty na dziedzińcu więzienia Tower. Jest świętym męczennikiem Kościoła katolickiego. Dziś w Chelsea, które jest już dzielnicą Londynu, dokładnie w tym miejscu, gdzie stał dom Thomasa More′a, wznosi się kościół pod jego wezwaniem.




Zastanów się
»Dlaczego Kościół ogłosił Tomasza More’a świętym męczennikiem?
»Czy w swoim życiu Tomasz More starał się postępowaċ zawsze zgodnie ze swoim sumieniem?
»Czy Tomasz More może byċ przykładem dla ludzi naszych czasów?
»Dzięki czemu człowiek jest sobą?
»Czy prawda sumienia w jakikolwiek sposób ogranicza wolnośċ wy-boru człowieka?
»Opisz sytuacje, w których grzech istotnie pomniejsza człowieka.




Jan Paweł II naucza

Co to znaczy: czuwam?

To znaczy, że staram się byċ człowiekiem sumienia. Że tego sumienia nie zagłuszam i nie zniekształcam. Nazywam po imieniu dobro i zło. Wypracowuję w sobie dobro, a ze zła staram się poprawiċ, przezwyciężaċ je w sobie. To taka bardzo podstawowa sprawa, której nigdy nie można pomniejszyċ, zepchnąċ na dalszy plan. Nie! Ona jest wszędzie i zawsze pierwszoplanowa. Jest zaś tym ważniejsza, im więcej okoliczności zdaje się sprzyjaċ temu, abyśmy tolerowali zło, abyśmy się łatwo z niego rozgrzeszali. Zwłaszcza, jeżeli tak postępują inni.

Moi drodzy Przyjaciele! Do Was należy położyċ zdecydowaną zaporę demoralizacji. (...) Musicie od siebie wymagaċ, nawet gdyby inni od was nie wymagali. (...) Chrystus powiedział podczas modlitwy w Ogrójcu apostołom: Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie.


Przemówienie do młodzieży, Jasna Góra, 18 VI 1983





Jan Paweł II naucza

Polska woła dziś o ludzi sumienia!

Byċ człowiekiem sumienia to znaczy przede wszystkim w każdej sytuacji swojego sumienia słuchaċ i jego głosu w sobie nie zagłuszaċ, choċ jest on nieraz trudny i wymagający; to znaczy angażowaċ się w dobro i pomnażaċ je w sobie i wokół siebie, a także nie godziċ się nigdy na zło, w myśl słów św. Pawła: „Nie daj się zwyciężyċ złu, ale zło dobrem zwyciężaj!”. Byċ człowiekiem sumienia to znaczy wymagaċ od siebie, podnosiċ się z własnych upadków, ciągle na nowo się nawracaċ.

Byċ człowiekiem sumienia to znaczy angażowaċ się w budowanie Królestwa Bożego: królestwa prawdy i życia, sprawiedliwości, miłości i pokoju, w naszych rodzinach, w społecznościach, w których żyjemy i w całej Ojczyźnie; to znaczy także podejmowaċ odważnie odpowiedzialnośċ za sprawy publiczne; troszczyċ się o dobro wspólne, nie zamykaċ oczu na biedy i potrzeby bliźnich, w duchu ewangelicznej solidarności.


Skoczów, 22 V 1995




Zastanów się
»Kogo Jan Paweł II nazywa człowiekiem sumieniaczłowiekiem sumienia?
»Czy nasze postępowanie winno byċ jedynie naśladowaniem innych i odzewem na wymagania innych? Jak tę sprawę widzi Ojciec Święty?

Warto, byśmy jeszcze zwrócili uwagę na pewną trudnośċ, której doświadcza każdy z nas. Otóż człowiek bywa bardziej skłonny do zła niż do dobra. Ta prawidłowośċ przekonuje nas, że potrzebna jest nam pomoc ze strony Pana Boga, byśmy czynili dobro, a unikali zła. Ta pomoc nosi nazwę łaski Bożej. Tę łaskę człowiek otrzymał na chrzcie świętym i stale ją odnawia poprzez pojednanie z Bogiem w sakramencie pokuty i przez przyjęcie Jezusa w Eucharystii do swojego życia. Sumienie musi byċ przez nas wychowywane, umacniane, ale ponieważ jesteśmy słabi, dlatego sumienie musi byċ otwarte na tę Bożą pomoc. Wychowywaċ sumienie to nie znaczy tylko myśleċ o swoim postępowaniu, oceniaċ je, ale znaczy przede wszystkim korzystaċ z sakramentu pokuty, w którym Jezus oczyszcza nasze sumienia swoją łaską.



Zapamiętaj
Sumienie jest to głos Boga w człowieku, który mówi, co jest dobre, a co złe. Sumienie ocenia nasze czyny albo też doradza nam, co wybraċ. Sumienie prawidłowe, czyli takie, którego sąd jest zgodny z prawem naturalnym, winno byċ kształtowane we współpracy z łaską Bożą. Łaskę tę otrzymaliśmy na chrzcie świętym i jest ona stale odnawiana i umacniana w sakramencie pokuty i Eucharystii.



Praca domowa
1.Jaki grzech popełnił Judasz? Co złego uczynił również Piotr w czasie męki Chrystusa? Obydwaj mieli później wyrzuty sumienia. Jak je rozwiązał Judasz, a jak Piotr? Do odpowiedzi na te pytania posłuż się następującymi cytatami z Biblii: historia Judasza — Mk 14, 3–11. 43–46; Mt 27, 3–5, historia Piotra — Mk 14, 26–31. 66–72; J 21, 15–18.
2.Przeczytaj z 1 Listu św. Jana 3, 21-23. W jaki sposób św. Jan podkreśla znaczenie sumienia w życiu ludzkim?
3.Napisz modlitwę do św. Tomasza More’a o dobre sumienie i odwagę.



Przeczytaj


Panie, daj mi dobre trawienie
i także coś do przetrawienia.
Daj mi zdrowie ciała i pogodę ducha,
bym mógł je zachowaċ.

Panie, daj mi prosty umysł,
bym umiał gromadziċ skarby
ze wszystkiego, co dobre.
I abym nie przerażał się na widok zła,
ale raczej, bym potrafił
wszystko dobrze rozumieċ.

Daj mi takiego ducha,
który by nie znał znużenia, szemrania,
wzdychania, skargi.
I nie pozwól,
bym się zbytnio zadręczał
tą rzeczą tak zawadzającą,
która nazywa się moim „ja”.
Panie, daj mi poczucie dobrego humoru.
Udziel mi łaski rozumienia żartów,
abym potrafił odkryċ w życiu
odrobinę radości
i mógł sprawiaċ radośċ także innym.


Św. Thomas More, Modlitwa o dobry humor




Następna:  Lekcja Nr 8  —   KTÓRE DOBRO WYBRAĆ?      | >>>>> |

Poprzednia:  Lekcja Nr 6  —   CO NAPRAWDĘ JEST DOBRE?      | <<<<< |


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |