Ks. Piotr Tomasik — „SŁOWO BLISKO CIEBIE”

Podręcznik do nauki religii dla I klasy gimnazjum


Rozdział czwarty:
SŁOWO BOŻE ROZSZERZAŁO SIĘ
Dz 6, 7

42. Wobec wyzwania ubogich


Owocem reformy gregoriańskiej był rozwój życia monastycznego. Powstały zakony o zaostrzonej regule, np. cystersi. Reforma ta nawiązywała bowiem do ideału ewangelicznego i do tradycji apostolskiej. Pojawiali się również wędrowni apostoło­wie ubóstwa, którzy głosili Ewangelię i żyli z tego, co otrzymali od ludzi. Ruch wędro­wnych mnichów żebrzących jest na tyle potężny, że zaczyna się odczuwaċ napięcie między Kościołem instytucjonalnym a Kościołem ewangelicznym. Napięcie to rośnie w związku z pojawieniem się w połowie XII w. sekty katarów (albigensów). Ich doktryna opierała się na gnostyckim dualizmie: materię (zło) przeciwstawiano duchowi (dobro). Celem życia człowieka było wyzwolenie człowieka z materii. Katarowie dzielili ludzi na dwie kategorie: czystych (wyzwolonych z materii) i nieczystych (żyjących w złym świecie potępionym przez czystych). Dla katarów fakt dysponowania dobrami materia­lnymi przez Kościół instytucjonalny był wystarczającym powodem do odrzucenia wszelkich instytucji kościelnych.



Zastanów się
»Czy w Biblii znajdziemy uzasadnienie, że to, co materialne, jest z gruntu złe, stworzone przez diabła, a nie przez Boga?
»Co było powodem, że Kościół musiał odrzuciċ nauczanie katarów i potępiċ je?


Nie można również zapominaċ o bardzo ważnych czynnikach związanych z działalnością katarów. Pierwszym z nich był ten, że istotnie możnowładcy kościelni często przestawali byċ sługami Chrystusa, tak dalece pożądania dóbr materialnych i bogactwo czyniły z nich ludzi odległych od Ewangelii. Taka pokusa złego używania dóbr materialnych istnieje w każdym czasie. Z drugiej strony katarowie nie dośċ, że głosili herezję, ale jeszcze stanowili istotne zagrożenie dla społeczeństwa: ci, którzy się im nie podporządkowali, uznani za nieczystych, ginęli marnie, skazani na przykład na śmierċ głodową. Oddziały katarów budziły grozę w społeczeństwie. W ten sposób możnowładcy, sami nie będąc bez winy, występowali jako obrońcy społeczeństwa i czystości wiary. W całym tym konflikcie zagubił się problem podstawowy: Czy ewangeliczne ubóstwo ma sens?


I wtedy pojawił się Franciszek z Asyżu, człowiek, który przejął się tymi oto słowami Ewangelii:



Bóg mówi

Nie troszczcie się o wasze życie; o to, co będziecie jedli i pili, ani o wasze ciało, myśląc, czym byście je przyodziali. Czyż życie nie jest więcej warte niż pokarm, a ciało czyż nie jest czymś więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w górze: nie sieją, nie zbierają plonów ani nie gromadzą ziarna w spichlerzach, a jednak wasz Ojciec Niebieski żywi je. Czyż nie jesteście więcej warci niż one?

A czemu martwicie się o odzienie? Popatrzcie na lilie polne, jak rosną! A przecież nie pracują ani przędą. Otóż mówię wam, iż mimo to nawet Salomon w całym swoim blasku nie był ubrany jak którakolwiek z nich. Jeśli tedy ziele polne, które dziś jest, a jutro będzie wyrzucone do ognia, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie uczyni On jeszcze więcej dla was, o ludzie małej wiary!

Nie martwcie się więc mówiąc: Co będziemy jedli? Co będziemy pili? Czym się przyodziejemy? Są to sprawy, o które zabiegają poganie. Ojciec wasz Niebieski wie, że tego wszy­stkiego potrzebujecie. Szukajcie naprzód królestwa Bożego
i jego sprawiedliwości, a wszystko inne będzie wam dodane.


Mt 6, 25–33




Zastanów się
»Czy te słowa Jezusa można tłumaczyċ w ten sposób, że dobra materialne, takie jak pożywienie, czy ubiór są całkiem nieważne i niepotrzebne?
»Jakie miejsce zajmują dobra materialne w porównaniu z dobrami moralnymi, takimi jak sprawiedliwośċ?




Poszli za Chrystusem

Św. Franciszek z Asyżu. Urodził się w Asyżu w roku 1182 w bogatej rodzinie kupieckiej. Na chrzcie otrzymał imię Jan, ale ojciec żartobliwie przezywał go Francesco [czyt.: franczesko], czyli Francuzik. Dlatego wszyscy nazywali go Franciszkiem. Chciał, tak jak ojciec, zostaċ kupcem. Lubił pracowaċ w sklepie, lubił też rozrywki, uważano go za duszę towarzystwa wśród młodzieży Asyżu. Nie wszystkim mieszkańcom miasta podobały się te nocne głośne zabawy, którym przewodził Franciszek.

W pewnym momencie swego życia postanowił zostaċ rycerzem. Akurat wybuchła wojna z Perugią i Franciszek zaciągnął się do wojska. Wszystkim mówił, że wróci jako książę. Jednakże nagły atak choroby zmusił go do powrotu do domu. Upokorzony wraca i błąka się bez celu po okolicach swego rodzinnego miasta. Legenda mówi, że w czasie jednej z takich wędrówek spotkał trędowatego. Zeskoczył z konia, uściskał tego człowieka i oddał mu wszystkie pieniądze. Odjechał. Powiadają, że kiedy się odwrócił, na drodze nie było nikogo. Ale Franciszek miał już towarzy­sza, któremu na imię było Odwaga. Uwierzył w nią dopiero wtedy, gdy już nie był żołnierzem.

W Asyżu znajdowały się ruiny starego kościółka św. Damiana. Franciszek modlił się tam czasem, bo miejsce było ustronne, na peryfe­riach miasta. Potem postanowił odbudowaċ kościółek, ale wówczas zrobił coś niedobrego. Ukradł mianowicie kilka beli sukna z ojcowskiego sklepu przeżegnawszy je uprzednio krzyżem, dla podkreślenia zbożnego celu całego przedsięwzięcia. Ojciec wsadził syna pod klucz, a Franci­szek odwołał się do sądu biskupa mówiąc, że wszystkie inne trybunały nie mają dla niego żadnego znaczenia. Biskup orzekł, że cel był zacny, lecz metoda niewłaściwa, a cała sprawa zostanie załatwiona, gdy Franci­szek zwróci ojcu należnośċ. A wtedy Franciszek powiedział, że nie ma już ojca, zrzucił z siebie ubranie, oddał wszystkie pieniądze, poprosił biskupa o błogosławieństwo i w żebraczym łachmanie poszedł w świat. Zrozumiał, że tego domaga się od niego Chrystus.

Za Franciszkiem, który śpiewał hymny na cześċ Pani Biedy, poszło wielu ludzi, którzy, tak jak on, chcieli pokazaċ, że można żyċ w taki sposób, by nie troszczyċ się o to, co będzie się jeśċ i piċ. Wśród towarzyszy Franciszka było wielu pochodzących z domów ubogich, wielu również bogatych, którzy rozdawszy ubogim całą swoją majętnośċ stali się braċmi Biedaczyny z Asyżu. Jednym z najbardziej zdumiewających naśladowców Franciszka był kanonik Piotr z Asyżu. Znał on Franciszka jeszcze z czasów, gdy ten urządzał zabawy w swoim mieście i mógł go uważaċ za rozhukanego młodzieńca, a jednak to, co uczynił Franciszek i to, co głosił, poruszyło tak jego serce, że też sprzedał wszystko, co miał, i przystał do założonego przez Franciszka zakonu.

Czego Franciszek nauczał? Nie było to nauczanie bardzo uczone i skomplikowane. Mówił ludziom, że w świecie miłośċ nie jest kochana. A przecież ten świat został stworzony przez Boga z miłości. Franciszek był poetą, głosił pochwałę stworzenia, a także pochwałę Boga Stwórcy.




Poezja
Najwyższy, wszechpotężny, dobry Panie.
Twoja jest sława, chwała i cześċ,
i wszelkie błogosławieństwo.

Pochwalony bądź, Panie, z wszystkimi swymi twory,
Przede wszystkim
z szlachetnym bratem naszym, słońcem,
Które dzień stwarza, a Ty świecisz przez nie,
I jest piękne i promienne w wielkim blasku,
Twoim, Najwyższy, jest wyobrażeniem.

Pochwalony bądź, Panie,
przez brata naszego, wiatr,
I przez powietrze, i czas pochmurny,
i pogodny, i wszelki,
Przez które dajesz tworom swoim utrzymanie.

Pochwalony bądź, Panie,
przez siostrę naszą, wodę,
Co pożyteczna jest wielce i pokorna, i cenna,
i czysta.

Pochwalony bądź, Panie,
przez brata naszego, ogień,
Którym oświecasz noc,
A on jest piękny i radosny, i silny, i mocny.

Pochwalony bądź, Panie,
przez siostrę naszą, matkę ziemię,
Która nas żywi i chowa,
I rodzi różne owoce z barwnymi kwiaty i zioły.

Pochwalony bądź, Panie,
przez tych, co przebaczają dla miłości Twojej,
I znoszą słabości i utrapienia.
Błogosławieni, którzy wytrwają w pokoju,
Gdyż przez Ciebie, Najwyższy, będą uwieńczeni.


Św. Franciszek z Asyżu, Pieśń słoneczna,
tłum. Leopold Staff



Dzieło św. Franciszka kontynuują franciszkanie. Ich życie ma byċ przypomnieniem światu, że bogactwo nigdy nie może byċ uznawane za najwyższą wartośċ. Innym znanym i prężnym zakonem żebrzącym, powstałym w tym czasie, byli dominikanie.



Praca domowa
1.Na jakie wartości zwracał w swoim życiu szczególną uwagę św. Franciszek z Asyżu? Czy wartości te są aktualne dzisiaj?
2.Co uczyniċ, by w dzisiejszym świecie miłośċ była kochana?
3.Dlaczego św. Franciszka nazywa się patronem ekologii?
4.Opisz życie św. Dominika, założyciela Zakonu Kaznodziejskiego (taką oficjalną nazwę noszą dominikanie).



Następna:  Lekcja Nr 43  —   WOBEC WYZWANIA ROZUMU      | >>>>> |

Poprzednia:  Lekcja Nr 41  —   TRAGEDIA ROZŁAMU      | <<<<< |


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |