Ks. Piotr Tomasik — „SŁOWO BLISKO CIEBIE”

Podręcznik do nauki religii dla I klasy gimnazjum


Rozdział czwarty:
SŁOWO BOŻE ROZSZERZAŁO SIĘ
Dz 6, 7

36. Eksplozja ewangelizacji


Pełen wielkiej radości i optymizmu jest tekst, który kończy najstarszą z Ewangelii, Ewangelię św. Marka:



Bóg mówi

I powiedział im: Idąc na cały świat głoście Ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzci się, będzie zbawiony, kto zaś nie uwierzy, będzie potępiony. A oto znaki, które będą towarzyszyċ tym, co uwierzą: W imię moje będą wyrzucaċ złe duchy; będą mówiċ nowymi językami. Powiedziawszy to Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli nauczając wszędzie. A Pan wspomagał ich i umacniał ich naukę znakami, które im towarzyszyły.


Mk 16, 15–17. 19–20



To Chrystus przez Ducha Świętego zesłanego na Kościół w dniu Pięċdziesiątnicy działał tak, że Słowo Boże rozszerzało się.


Nie tylko św. Paweł, również inni apostołowie prowadzili działalnośċ misyjną, posłuszni wezwaniu Jezusa. Apostołem Azji Mniejszej i Macedonii (czyli dzisiejszej Turcji i Grecji) jest św. Paweł. W Rzymie zakłada kościół i jest jego pierwszym biskupem św. Piotr. Do Egiptu, według tradycji, wiarę zanosi św. Marek. Tradycja mówi o misji w Armenii św. Bartłomieja i założeniu chrześcijaństwa w dalekich Indiach przez św. Tomasza.



Przeczytaj

Obmawiamy świętego Tomasza — nazywamy go niedowiarkiem, niewiernym Tomaszem.

Ile w nim tęsknoty za wiarą.

Nie mógł uwierzyċ, a jednak przyszedł do wieczernika, czekał, modlił się.

Co prawda zapewniał, że kiedy dotknie ran Jezusa — uwierzy.

Zobaczył — nie dotknął, a uwierzył.

W Indiach, w mieście Madras, pokazują miejsce, gdzie ten „niewierzący” Tomasz oddał życie za wiarę.


Ks. Jan Twardowski, Wszędy pełno Ciebie…



Prawda jest taka. Oto chrześcijaństwo, które narodziło się w dalekim i nic nie znaczącym zakątku potężnego Imperium Rzymskiego uczyniło niespotykane postępy. Chrześcijan można znaleźċ w I w. już we wszystkich krainach państwa. W II w. nie było na terenie państwa miasta bez gminy chrześcijańskiej. Chrześcijaństwo obejmuje nie tylko niższe warstwy społeczeństwa, które mogą byċ zafascynowane ideą równości głoszoną przez Ewangelię, ale również patrycjat i ludzi z otoczenia cesarskiego. W połowie III w. chrześcijański pisarz, Tertulian, pisze: Zapełniamy obozy wojskowe, miasta, forum, senat i pałac.

O wielkości sukcesów ewangelizacji świadczy list, jaki wysłał do cesarza Trajana w roku 112 namiestnik Pontu i Bitynii, Pliniusz Młodszy:



Tekst
źródłowy

Jest to moją zasadą zwracaċ się do Ciebie, Panie, ze wszystkimi wątpliwościami. Któż bowiem mógłby albo lepiej mną pokierowaċ, gdy się waham, albo pouczyċ, gdy czego nie wiem.

Nigdy nie uczestniczyłem w śledztwie dotyczącym chrześcijan. Dlatego nie wiem, co i ile należy tutaj karaċ albo badaċ. I niemałe miałem tutaj wątpliwości, czy trzeba rozróżniaċ wiek oskarżonych, czy też ludzie nie wiedzieċ jak delikatni niczym się tu nie różnią od silniejszych; czy ma się darowaċ winę temu, kto jej żałuje; czy temu, który w ogóle był chrześcijaninem, nie ma pomóc to, że nim byċ przestał; czy ma się karaċ za samą nazwę, choċby była wolna od występków, czy też występki związane z tą nazwą.

Na razie z tymi, o których mi donoszono, że są chrześcijanami, postępowałem w następujący sposób: Pytałem ich samych, czy są chrześcijanami. Gdy się do tego przyznawali, pytałem ich o to po raz drugi i trzeci, grożąc karą śmierci. Tych, którzy przy tym obstawali, kazałem na śmierċ prowadziċ. Bo nie miałem wątpliwości, że cokolwiek było to, do czego się przyznawali, na pewno upór i nieugięta zawziętośċ winna byċ ukarana. Znaleźli się i inni, podobnie szaleni, co do tych, ponieważ byli obywatelami rzymskimi, wydałem rozkaz na piśmie, aby ich odesłano do stolicy. Niebawem, kiedy podczas samego postępowania sądowego oskarżenie — jak się to zwykle dzieje — wciągało coraz to szersze koła ludzi, więcej takich przypadków zgłaszano. Przedstawiono mi anonimową listę, zawierającą wiele nazwisk. Uznałem, że należy pozostawiċ na wolności takich, którzy oświadczyli, że nie są ani nie byli chrześcijanami. Zwłaszcza że wzywali bogów, powtarzając za mną słowa formułki oraz kadzidłem i winem oddawali cześċ Twemu wizerunkowi, który dlatego kazałem przynieśċ wraz z posągami bogów; ponadto złorzeczyli Chrystusowi, do czego podobno nie można przymusiċ prawdziwych chrześcijan. Inni, wymienieni przez donosiciela, powiedzieli, że są chrześcijanami, ale zaraz temu zaprzeczyli; wprawdzie nimi byli, ale byċ przestali, jedni przed trzema laty, inni przed wielu, jeden nawet przed — dwudziestu. Ci również wszyscy oddali cześċ tak Twemu wizerunkowi, jak i posągom bogów i złorzeczyli Chrystusowi. Zapewniali zaś, że to było z ich strony największą winą czy też błędem, iż w oznaczonym dniu przed świtem schodzili się i na przemian śpiewali pieśni ku czci Chrystusa jako Boga i zobowiązywali się przysięgą nie do jakiejś zbrodni, ale że nie będą popełniaċ rozboju ani cudzołóstwa, nie będą oszukiwaċ i wypieraċ się powierzonego im mienia, gdyby wzywano ich do zwrotu. Po dokonaniu tego mieli zwyczaj się rozchodziċ i znowu się zbieraċ dla spożycia pokarmu, ale całkiem zwykłego i niewinnego.

Dlatego odroczyłem śledztwo i zwróciłem się do Ciebie o radę. Uznałem bowiem, że rzecz zasługuje na to, by się poradziċ Ciebie, głównie z powodu liczby oskarżonych. Bo jeszcze wielu ludzi w każdym wieku, każdego stanu, obojga płci jest narażonych na to niebezpieczeństwo i będzie się narażaċ. Zaraza tego zabobonu ogarnęła nie tylko miasta, ale nawet wioski i osiedla; zdaje się jednak, że można by mu zapobiec i zaradziċ.

Pliniusz Młodszy, List do cesarza Trajana



Odpowiedźcesarza na to pismo utrzymana jest w duchu poszanowania prawa rzymskiego:



Tekst
źródłowy

Zastosowałeś właściwy sposób postępowania w badaniu tych, o których Ci doniesiono, że są chrześcijanami. Nie można tu wydaċ jakichś ogólnych zarządzeń, które by się stosowały do określonej zasady. Nie trzeba ich wyszukiwaċ; jeżeli są doniesienia i oskarżenia - należy ich karaċ, tak jednak, aby ten, kto oświadczy, że chrześcijaninem nie jest, i zamanifestuje to czynem, tj. modlitwą do naszych bogów, uzyskał przebaczenie z powodu skruchy, choċ w przeszłości był podejrzany. Ale anonimowe listy w żadnym wypadku nie powinny byċ uwzględniane przy oskarżeniu. Bo byłby to najgorszy przykład i nie odpowiada to duchowi naszych czasów.

Trajan, List do Pliniusza Młodszego



Ta odpowiedźpowoduje, że na długie lata zostają przerwane prześladowania. Otóż już od samego początku Kościół w cesarstwie jest prześladowany. Działo się tak po pożarze Rzymu za Nerona, o czym świadczy cytowany już uprzednio fragment Roczników Korneliusza Tacyta (porównaj lekcję 25). Relacja ta jest uzupełniona opisem kaźni chrześcijan:



Tekst
źródłowy

A śmierci ich przydano to urągowisko, że okryci skórami dzikich zwierząt ginęli rozszarpywani przez psy albo przybici do krzyżów, albo przeznaczeni na pastwę płomieni i gdy zabrakło dnia, palili się służąc za nocne pochodnie. Na to widowisko ofiarował Neron swój park i wydał igrzysko w cyrku, gdzie w przebraniu woźnicy z tłumem się mieszał lub na wozie stawał. Stąd, chociaż ci ludzie byli winni i zasługiwali na najsurowsze kary, budziła się ku nim litośċ, jako że nie dla pożytku państwa, lecz dla zadośċuczynienia okrucieństwu jednego człowieka byli traceni.

Korneliusz Tacyt, Roczniki



Warto wspomnieċ o prześladowaniach w II poł. III w. i na początku IV w. Chrześcijaństwo w stosunkowo krótkim czasie przeżyło trzy fale wielkich prześladowań. Cesarz Decjusz (249–251) chciał przywróciċ dawną świetnośċ Rzymowi, opierając swoją reformę na religii pogańskiej. Nakazał zatem, by wszyscy obywatele rzymscy zamanifestowali swoją przynależnośċ do religii oficjalnej przez złożenie ofiary lub udział w uczcie kultycznej na cześċ bogów. Każdy z uczestników tego zgromadzenia miał otrzymywaċ specjalne świadectwo. Ci, którzy się sprzeciwili, szli na śmierċ. Edykt ten prowadzi do odstępstwa od wiary, ale w wielu wypadkach także do licznych faktów męczeństwa w Rzymie, Azji, Egipcie i Afryce.

Cesarz Walerian (253–260) zaostrzył prawodawstwo antychrześcijańskie, godząc we władze Kościoła, biskupów, księży i diakonów. Za jego czasów Kościół afrykański zostaje zdziesiątkowany.

Cesarz Dioklecjan (284–305) chce przeprowadziċ dogłębną reformę państwa. Bardzo istotna w tej reformie okazuje się religia pogańska i kult oficjalny. Dioklecjan nakazał najpierw oczyściċ armię z chrześcijan, następnie zburzyċ świątynie chrześcijańskie, spaliċ święte księgi, uwięziċ wszystkich duchownych, zmusiċ ich za pomocą tortur do składania ofiar pogańskich, podobnie zmusiċ do kultu pogańskiego wszystkich chrześcijan. Wielu zginęło wówczas śmiercią męczeńską, cierpiało w więzieniach i zostało zmuszonych do niewolniczej pracy w kamieniołomach, wielu pozbawiono majątku i wygnano z państwa. Zasięg prześladowań można wytłumaczyċ jedynie faktem, że w ówczesnym Cesarstwie było bardzo wielu chrześcijan. Całe szczęście, że nie wszystkie edykty były dokładnie wypełniane, a to ze względu na osłabienie na prowincji pozycji pogan i braterską koegzystencję pogan i chrześcijan.




Poszli za Chrystusem

Święty Ignacy był biskupem Antiochii, następcą św. Piotra na tej stolicy biskupiej (św. Piotr przed przybyciem do Rzymu założył Kościół w Antiochii). Skazany na pożarcie przez dzikie zwierzęta, został przywieziony do Rzymu i poniósł tam śmierċ męczeńską na początku II w. W drodze do Rzymu wysłał siedem listów do różnych Kościołów. W Liście do Rzymian prosił ich, by nie wstawiali się za nim, by umożliwili mu męczeństwo, by mógł szybko spotkaċ się z Chrystusem:


Chętnie umrę dla Boga, jeśli mi w tym nie przeszkodzicie. Proszę was, wstrzymajcie się od niewczesnej życzliwości. Pozwólcie mi się staċ pożywieniem dla dzikich zwierząt, dzięki którym dojdę do Boga. Jestem Bożą pszenicą. Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się staċ czystym chlebem Chrystusa. Proście za mną Chrystusa, abym za sprawą owych zwierząt stał się żertwą ofiarną dla Boga. Lepiej mi umrzeċ w Chrystusie, niż panowaċ nad całą ziemią. Szukam Tego, który za nas umarł; pragnę Tego, który dla nas zmartwychwstał.



Jaki był wpływ tych prześladowań na rozprzestrzenianie się Ewangelii? Otóż jeden z pisarzy starożytnego Kościoła, wspomniany już Tertulian, zauważył, że krew męczenników jest posiewem nowych chrześcijan. Słowo martyr, które oznaczało świadka, zaczęło znaczyċ męczennik. Stało się tak, bo męczennicy pierwszych wieków w istocie byli świadkami Chrystusa, bo ci, którzy widzieli ich śmierċ, zastanawiali się, jak wielka jest Prawda, dla której ludzie mogą umieraċ z takim optymizmem i radością.


Krew męczenników była posiewem i mocą chrześcijan nie tylko w pierwszych wiekach, lecz w całej historii Kościoła. Mówił o tym w Bydgoszczy Jan Paweł II:




Jan Paweł II naucza

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości. Do kogo odnoszą się te słowa? Odnoszą się do wielu, wielu ludzi, którym w ciągu dziejów ludzkości dane było cierpieċ prześladowanie dla sprawiedliwości. Wiemy, że trzy pierwsze stulecia po Chrystusie były naznaczone straszliwymi prześladowaniami, zwłaszcza za panowania niektórych cesarzy rzymskich, od Nerona do Dioklecjana. A chociaż od czasu Edyktu Mediolańskiego prześladowania ustały, to jednak powracały one w różnych momentach historii, na wielu miejscach ziemi.

Nasze stulecie, nasze dwudzieste stulecie, również zapisało wielką martyrologię. Sam w ciągu dwudziestu lat mego Pontyfikatu wyniosłem do chwały ołtarzy wielkie grupy męczenników: japońskich, francuskich, wietnamskich, hiszpańskich, meksykańskich. A iluż ich było w okresie drugiej wojny światowej i w czasie panowania totalitarnego systemu komunistycznego! Cierpieli i oddawali życie w hitlerowskich czy też sowieckich obozach zagłady(…)

Męczeństwo jest zawsze wielką i radykalną próbą dla człowieka. Najwyższą próbą człowieczeństwa, próbą godności człowieka w obliczu samego Boga. Tak, to jest wielka próba człowieka rozgrywająca się na oczach samego Boga, ale i zapominającego o Bogu świata. W tej próbie człowiek odnosi zwycięstwo, wsparty Jego mocą i staje się wymownym świadkiem tej mocy.

Czyż nie stoi przed taką próbą matka, która podejmuje decyzję, by złożyċ z siebie ofiarę, by ratowaċ życie swego dziecka? Jak wiele było i jest takich bohaterskich matek w naszym społeczeństwie. Dziękujemy im za przykład miłości, która nie cofa się przed największą ofiarą.

Czyż nie stoi przed taką próbą człowiek wierzący, który broni prawa do wolności religijnej i wolności sumienia? Myślę tu o tych wszystkich braciach i siostrach, którzy w czasie prześladowań Kościoła dawali świadectwo wierności Bogu. Wystarczy przypomnieċ niedawną historię Polski i innych krajów oraz prześladowań i trudności, jakim poddawany był wówczas Kościół w Polsce i wierzący w Boga. Była to wielka próba sumień ludzkich, prawdziwe męczeństwo wiary, która domagała się wyznania przed ludźmi. Był to czas doświadczenia niejednokrotnie bardzo bolesnego. I dlatego za szczególną powinnośċ naszego pokolenia w Kościele uważam zebranie wszystkich świadectw o tych, którzy dali życie za Chrystusa. Nasz wiek, nasze stulecie ma swe szczególne martyrologium jeszcze nie w pełni spisane. Trzeba go zbadaċ, trzeba go stwierdziċ, trzeba go spisaċ. Tak jak spisały martyrologię pierwsze wieki Kościoła, i to jest do dzisiaj naszą siłą, tamto świadectwo męczenników pierwszych stuleci. (…)

Dzisiaj chcemy oddaċ im cześċ za to, że nie lękali się podjąċ tej próby i za to, że nam pokazali drogę, którą trzeba iśċ w nowe tysiąclecie. Oni są dla nas jakimś wielkim wołaniem i wezwaniem zarazem. Ukazują swoim życiem, że światu takich właśnie potrzeba Bożych szaleńców, którzy będą szli przez ziemię, jak Chrystus, jak Wojciech, Stanisław, czy Maksymilian Maria Kolbe i wielu innych. Takich, którzy będą mieli odwagę miłowaċ i nie cofną się przed żadną ofiarą w nadziei, że kiedyś wyda ona owoc wielki.

Bydgoszcz, 7 VI 1999



Nie można także zapominaċ o ważnych przyczynach zewnętrznych, które wspomogły pierwszą ewangelizację. Należy do nich:


»stosunkowo tolerancyjne prawo rzymskie (tolerancyjnośċ prawa polegała zwłaszcza na tym, że bez procesu nie skazywano, co znacznie zmniejszyło zasięg prześladowań),
»wielkośċ i polityczna jednośċ Cesarstwa,
»powszechna znajomośċ w I w. języka greckiego.


Czas, w którym narodziło się chrześcijaństwo był szczególnie korzystny. Wspomina o tym św. Paweł w znanym fragmencie Listu do Galatów:



Bóg mówi

Lecz kiedy nadeszła pełnia czasu, posłał Bóg Syna swego — który narodził się z niewiasty i był poddany przepisom Prawa — po to, aby uwolnił tych wszystkich, którzy podlegali Prawu, i abyśmy mogli staċ się w ten sposób przybranymi dzieċmi Boga. A na dowód tego, żeście dzieċmi Boga, sprawił Bóg, że w naszych sercach zamieszkał Duch Jego Syna, Duch, który woła: Abba, to znaczy: Ojcze! Tak więc nie jesteśmy już niewolnikami, lecz synami, a jeżeli jesteśmy synami — to dziedziczymy również dobra, które Bóg zechciał dla nas przeznaczyċ.


Ga 4, 4–7



Owa pełnia czasu to również te wszystkie zewnętrzne warunki, które pozwoliły chrześcijaństwu szybko rozszerzaċ się. Chrześcijaństwo, za sprawą św. Pawła, nie zamknęło się na ten wielki świat kultury grecko–rzymskiej, ale poszło do pogan, by wypełniċ nakaz Jezusa: Nauczajcie wszystkie narody. Dzięki zetknięciu z poganami czerpało jednocześnie od nich to, co było dobre, co zbliżało do prawdy. Kultura grecko–rzymska stała się niezrównanym narzędziem wyrażania Chrystusowej nauki. Głęboko religijny klimat życia narodów w Cesarstwie Rzymskim, filozofia grecka, w której języku chrześcijanie ściśle i dokładnie określili prawdy swojej wiary, stanowią element tej pełni czasu, jaką zamierzył Bóg.


Pojawiły się jednakże trudności w głoszeniu Ewangelii zarówno Żydom, jak i poganom. Trudności te ujawniły się zwłaszcza w głoszeniu następujących prawd wiary:


»Jezus zmartwychwstał i my zmartwychwstaniemy. Grecy przyjmowali inną niż Żydzi i chrześcijanie koncepcję człowieka. Dla nich człowiek to była dusza zamknięta w klatce ciała. Dlatego wielu Grekom bliska była myśl o reinkarnacji. Natomiast Biblia widzi człowieka nie tylko jako byt duchowy, ale i materialny. Zmartwychwstanie jest przywróceniem normalnego bytowania człowieka rozbitego przez śmierċ (czyli oderwanie ciała od duszy).
»Bóg jest jeden, ale w trzech Osobach. Prawda wiary o Trójcy Świętej, trzech miłujących się Osobach, objawiona przez samego Chrystusa, była nie do przyjęcia dla Żydów. Dlatego też chrześcijanie byli podejrzewani o bluźnierstwo przeciwko czci Jedynego Boga, o bałwochwalstwo i politeizm.
»Jezus daje nam swoje Ciało i Krew w Eucharystii. Ponieważ w starożytnym Kościele nie było zwyczaju wpuszczania na Msze św. osób nieochrzczonych, dlatego też pojawiało się wiele kłamliwych legend dotyczących Eucharystii, którą utożsamiano ze składaniem ofiar z ludzi lub z kanibalizmem.


W roku 313 chrześcijaństwo zostaje prawnie usankcjonowane, a od roku 380 staje się w Cesarstwie religią panującą. Można spotkaċ się jednak z zarzutem, że było ono mniej tolerancyjne od religii pogańskiej. Zarzut ten jest wysuwany, mimo ogromu zniszczeń, jakie Kościołowi przyniosły prześladowania przed 313 rokiem. W istocie, było tak, że poganin przyjmujący wiarę Greków czy Rzymian mógł zachowaċ swoje dotychczasowe wierzenia. Działo się tak, bo systemy pogańskie były politeistyczne. Po prostu więcej obiektów kultu było przedmiotem czci religijnej pogan. Natomiast rzecz ma się zupełnie inaczej z monoteizmem. Wiara w Jedynego Boga domaga się wyzbycia wiary w bożków pogańskich. Ten nurt tradycji, mocno zakorzeniony w Izraelu (porównajcie postawę Eliasza, czy braci machabejskich), kontynuowało chrześcijaństwo. Bo rzeczywiście, albo Chrystus jest Bogiem, albo nim nie jest.



Zapamiętaj
Chrześcijaństwo rozwijało się bardzo szybko. Przyczynami tej swoistej eksplozji ewangelizacji było działanie Ducha Świętego, śmierċ męczenników, która była posiewem nowych chrześcijan, a także okoliczności zewnętrzne, jak wielkośċ i polityczna jednośċ Cesarstwa Rzymskiego, powszechna znajomośċ greki i stosunkowo tolerancyjne prawo rzymskie. Młode chrześcijaństwo przekroczyło ramy religii i tradycji żydowskiej i twórczo wykorzystało dorobek cywilizacji grecko–rzymskiej.



Praca domowa
1.Przeczytaj z Dziejów Apostolskich 17, 16–33. Czym był Areopag? Czego nauczał św. Paweł Greków zebranych w Areopagu? Dlaczego jego nauczanie zostało odrzucone?
2.Przeczytaj z Ewangelii św. Jana 8, 48–59. Samarytanie byli podejrzewani przez Żydów o politeizm. Dlaczego mówią do Jezusa: Czyż nie mamy racji, że jesteś Samarytaninem? Dlaczego pod koniec rozmowy chcą ukamienowaċ Jezusa?
3.Przeczytaj z Ewangelii św. Jana 5, 48–69. Co Jezus mówi o Eucharystii? Jaką reakcję słuchaczy wywołuje Jego nauczanie?
4.Czy czytałeś powieśċ Henryka Sienkiewicza Quo vadis? Który z przytoczonych tekstów źródłowych odnosi się do wydarzeń opisanych w tej powieści?



Następna:  Lekcja Nr 37  —   STAROŻYTNE SPORY O JEZUSA      | >>>>> |

Poprzednia:  Lekcja Nr 35  —   APOSTOŁ NARODÓW      | <<<<< |


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |