Ks. Piotr Tomasik — „SŁOWO BLISKO CIEBIE”

Podręcznik do nauki religii dla I klasy gimnazjum


Rozdział
drugi:
POSŁAŁ SŁOWO, ABY ICH ULECZYĆ
Ps 107, 20

10. Pycha i rozłam

Ludzie niejednokrotnie uważają, że wspólny interes ekonomiczny może zastąpiċ przyjaźń i staċ się fundamentem dobrej współpracy. W życiu jednak okazuje się zupełnie inaczej. Opowiada o tym list Waszej koleżanki:



Listy,
opinie

Niedaleko mojego domu stoi wielka i wspaniała willa. Otoczona wysokim płotem, z przepięknym ogrodem. Od razu widaċ, że mieszkają tam ludzie bardzo bogaci. Willę tę wybudował człowiek, który bardzo wiele zyskał dzięki temu, że połączył swój warsztat samochodowy z podobnym warsztatem swojego znajomego. Odtąd ten „zjednoczony” warsztat dyktował ceny. Nie mówię, że pracowali nieuczciwie. Mój tata ich chwalił, że samochód odebrany z naprawy był rzeczywiście sprawny. Nie tak jak w innych warsztatach. Dlatego ludzie specjalnie nie „burzyli” się, że to oni dyktują ceny. Na pewno, niektórzy zazdrościli, ale zwykle ludziom bogatym wielu zazdrości.

Któregoś ranka zbudziło mnie wycie syren. Zjechało się kilka karetek i samochodów policji. Otoczyli dom naszego sąsiada. Mój starszy brat, który pobiegł zobaczyċ, co się tam stało, powiedział mi, że naszego sąsiada i jego żonę ktoś zamordował. Wiadomo, bandyci. Dziś ich tylu jest. Pewno szukali pieniędzy.

Za kilka miesięcy wybuchła w naszym mieście „bomba”. Okazało się, że morderstwo było na tyle dziwne, że nie zrabowano z domu nic. Policja prowadziła długie śledztwo. Naszego sąsiada i jego żonę zamordował płatny zabójca działający na zlecenie wspólnika naszego sąsiada. Widaċ, pokłócili się przy podziale zysku.




Zastanów się
»Czy współpraca oparta na wspólnym pragnieniu zysku przyniosła efekty ekonomiczne?
»Czy jednak te efekty ekonomiczne pozwoliły ludziom na to, by mieli do siebie zaufanie?

Przeczytajcie teraz bardzo ważne opowiadanie o wieży Babel. Zobaczcie, jak autor biblijny przedstawia historię ludzkiej pychy i złej współpracy:



Bóg mówi

Ludzie zamieszkujący całą ziemię mieli [początkowo] jeden tylko język i posługiwali się tymi samymi słowami. Wyruszywszy ze wschodu, dotarli do rozległej równiny w krainie zwanej Szinear i tam się osiedlili. I tak zaczęli mówiċ między sobą: Chodźmy, narobimy cegieł z gliny i wypalimy je w ogniu. Cegły miały im służyċ za materiał budowlany, a smoła za zaprawę wiążącą kamienie. Potem powiedzieli: Chodźmy, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał samego nieba. W ten sposób staniemy się sławni, a imię nasze nigdy nie zaginie na całej ziemi.

Lecz oto Bóg zstąpił na ziemię, żeby zobaczyċ miasto i wieżę, budowane przez ludzi. I powiedział: Wszyscy ci stanowią jeden lud i posługują się wspólnym językiem. I to jest główny powód ich wspólnego działania. Na przyszłośċ przeto wszystko, co tylko zamierzą, wyda się im możliwe. Chodźmy i pomieszajmy ich język tak, aby jeden nie rozumiał już mowy drugiego. I rozproszył ich Bóg po całej ziemi, i zaprzestali budowy swego miasta. Dlatego też miejsce owo nazywa się Babel, gdyż Bóg pomieszał języki [wszystkich mieszkańców], a ich samych rozproszył po całej ziemi.


Rdz 11, 1–9




Komentarz

Czy wieża Babel istniała? A jeśli tak, to gdzie ją zbudowano i jak wyglądała?

Otóż okazuje się, że prawdopodobnie archeolodzy znaleźli prototyp wieży Babel. Był nią babiloński ziggurat. Od niepamiętnych czasów ludzie Wschodu modlili się do swoich bogów na górach i wyżynach. Uważali, że góry są blisko nieba, że stamtąd jest bliżej do boga niż z doliny. W kraju tak równinnym jak Babilonia (a zauważcie, że opis mówi o równinie w kraju Szinear) żadnych gór nie było. Dlatego budowano specjalne wieże zwane zigguratami. Miały one przeważnie siedem pięter na cześċ siedmiu planet, a właściwie związanych z nimi bóstw astralnych. Na samej górze znajdowało się sanktuarium bóstwa, gdzie składano zwykle krwawe ofiary.

Archeologia zaświadcza istnienie wielu takich budowli, m.in. babilońskiego zigguratu Etemenanki (co znaczy: Pomiędzy niebem a ziemią). Świątynia ta miała 90 metrów wysokości, na jej budowę zużyto 85 mln. cegieł, bowiem na tamtym obszarze brakowało kamieni. Tak wielka budowla wywierała na starożytnych bez wątpienia ogromne wrażenie. Zniszczona w XVI w. przed Chrystusem w czasie inwazji Hetytów, została odbudowana w VII w. przez Sennacheryba. Potem odrestaurował ją i upiększył król babiloński Nabuchodonozor II (VI w. przed Chrystusem), ten sam, który uprowadził Żydów do niewoli babilońskiej.

Historia zaświadcza, że kiedy Aleksander Macedoński powrócił ze swojej wyprawy do Indii (324 r. przed Chrystusem), słynna wieża Etemenanki była już stosem ruin. Ruiny te, przynajmniej w części, zachowały się do dzisiaj.


Co chce wyraziċ autor relacji o wieży Babel? Oto człowiek popełnił grzech. Czym jednak ten grzech budowy wieży Babel różni się od grzechu pierworodnego? W raju człowiek przeciwstawia się wprost Bogu, łamie Jego zakaz, nie zważa na Jego ostrzeżenie. Na równinie Szinear natomiast ludzie postanowili obyċ się bez Boga, żyċ, jakby Boga nie było. Nie tyle wprost woli Bożej się przeciwstawili, co raczej zignorowali jego obecnośċ w swoim życiu. Na tym polega pycha opisana w tym opowiadaniu? Człowiek chciał się staċ samowystarczalny.

Jakie są skutki wydarzenia spod wieży Babel? Czym jest kara? Warto, byście zauważyli, że chodzi tu, podobnie jak w opisie grzechu pierworodnego, nie tyle o karę, co o skutek, prostą konsekwencję postępowania ludzi. Człowiek raz jeszcze okazał się bardzo zależny od Boga. Gdy zaczął budowaċ bez Niego, doszło do skłócenia między ludźmi. Ujął to wspaniale Psalmista:



Bóg mówi
Jeśli Pan nie zbuduje domu,
próżno trudzą się budowniczowie.
Jeśli Pan nie będzie strzegł miasta,
próżno czuwają strażnicy.
Próżno wstajecie przed świtem
i późno się kładziecie,
a jecie chleb w boleści —
gdy miłych swych obdarza Pan we śnie.


Ps 127, 1–2
tłum. Leopold Staff





Jan Paweł II naucza

Pragnąc zbudowaċ to, co miało byċ w owym czasie symbolem i ogniskiem jedności, ludzie jeszcze bardziej się rozproszyli, pomieszały się ich języki, skłóceni między sobą stali się niezdolni do zgody i współdziałania.

Dlaczego upadł ambitny projekt? Dlaczego na próżno się trudzą ci, którzy wznoszą dom? Dlatego, że ludzie uczynili znakiem i gwarancją pożądanej jedności jedynie dzieło swoich rąk, zapomniawszy o działaniu Boga.


Adhortacja o pojednaniu i pokucie, 1984


Echo wydarzeń spod wieży Babel znajdujemy w tekście z Dziejów Apostolskich, który na pewno jest Wam znany:



Bóg mówi
A kiedy nadszedł dzień Pięċdziesiątnicy, wszyscy znajdowali się razem na tym samym miejscu. Naraz dał się słyszeċ pochodzący z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, który napełnił cały dom, gdzie wszyscy przebywali. Równocześnie pojawiły się nad nimi jakby języki z ognia, które się rozdzieliły i po jednym spoczęły na każdym z osobna. Wtedy wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i zaczęli mówiċ obcymi językami, tak jak sam Duch pozwalał im mówiċ. Przeby-wali zaś wtedy w Jerozolimie Żydzi pobożni ze wszystkich narodów zamieszkujących ziemię. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się gromadnie. Ogarnęło ich przy tym wielkie zdumienie, bo oto każdy słyszał, jak przemawiano jego własnym językiem. I pytali pełni zdumienia i podziwu: Czyż ci przemawiający nie są wszyscy Galilejczykami? Jak więc to się dzieje, że każdy z nas słyszy swój własny język? Partowie i Medowie, Elamici i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii, Pamfilii, Egiptu i regionów Libii położonych blisko Cyreny oraz przybysze z Rzymu. Wreszcie Żydzi i prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – wszyscy słyszymy, jak w naszych własnych językach opowiadają o wielkich dziełach Boga.


Dz 2, 1–11




Bóg pomaga

Oto dzieje się rzecz niebywała. Bóg także ten grzech, grzech pychy, którego skutkiem jest rozłam i pomieszanie języków, chce przezwyciężyċ. Dlatego zsyła na Apostołów Ducha Prawdy. To dzięki prawdzie, dzięki słowom, które wyrażają prawdę, ludzie mogą się wzajemnie zrozumieċ. Apostołowie w dniu Zesłania Ducha Świętego głoszą prawdę najważniejszą, że Bóg nas kocha, że posłał swego Syna Jednorodzonego, aby nas zbawił, aby nas uczynił dzieċmi Bożymi. To Jezus przyszedł, aby zburzyċ mur rozdzielający ludzkośċ — wrogośċ.




Poezja
Kędyż twoje ruiny, kolebki i trumny
nieszczęsna wieżo Babel, coś rosła tak dumnie.

Gdzie leżą twe sklepienia, wniebowzięte krokwie,
balkon co kosztował srebra tysiąc stągwi,
okno przez które wpadał po wstędze wieczoru
miesiąc jak białe widmo z jaskini Endoru...

Skąd z wyższych pięter nikły oliwkowe lądy,
niewiasty senearskie, włochate wielbłądy,
gdzie mistrze z Babilonu nanieśli na ściany
sydońskie karmazyny pięknie farbowane.

Runęłaś wznak, gdy głazy twe rozchwiała trwoga
że bodąc Niebo szczytem napotkałaś Boga.


Ks. Jan Twardowski, Wieża Babel




Poezja
Co to za mur, który ci wywodzą?
Co za mularze koło niego chodzą?
Czy znowu Babel wieżę zakładają?
Czy drugą pyszną Faros wywieśċ mają?
Nie Babel ani Faros, ani czyny
Takowe, których wyniosłe machiny
Czas, skaźca rzeczy, wszystkie zrujnuje
I z fundamentu zniszczy i zepsuje.
Insza to mocna struktura tu wstaje,
Gdzie cegłę miłośċ niebieska podaje.


Zbigniew Morsztyn, Muza domowa




Komentarz

Słowo mularze oznacza we współczesnej polszczyźnie murarzy.

Faros była wysepką u wejścia do portu w Aleksandrii. Na wyspie tej zbudowano wysoką na 120 m latarnię morską zaliczaną do siedmiu cudów świata starożytnego.




Zapamiętaj
Bóg swoją łaską chce pomóc człowiekowi. Człowiek nie jest samowystarczalny. jest zbyt słaby, by pokonaċ swoje złe przyzwyczajenia, nałogi, skłonności. Potrzebne jest mu wsparcie ze strony Boga.



Praca domowa
1.Co, zdaniem Zbigniewa Morsztyna, jest jedynym lekarstwem przeciwko pysze?
2.Wiele układów międzypaństwowych, a nawet prób jednoczenia kontynentów (np. Europy), opiera się na wspólnocie interesu ekonomicznego. Czy taka wspólnota wystarczy? Co ma nam do powiedzenia autor wydobywający ze skarbca mądrości ludzkiej opowiadanie o wieży Babel?



Następna:  Lekcja Nr 11  —   OJCIEC NASZEJ WIARY      | >>>>> |

Poprzednia:  Lekcja Nr 9  —   NOWY POCZĄTEK LUDZKOŚCI      | <<<<< |


| powrót do startu |   | powrót do: SPIS TREŚCI |