| Powrót do nauki Papieży |




Encyklika

Caritas in veritate

Rozdział I

Przesłanie populorum progressio

Część druga


Encyklika Humanae vitae podkreśla znaczenie jednocześnie jednoczące i prokreacyjne płciowości, stawiając w ten sposób u podstaw społeczeństwa parę małżonków, mężczyznę i kobietę, którzy nawzajem się przyjmują w swojej odrębności i komplementarności; a więc parę otwartą na życie.[27] Nie chodzi o moralność czysto indywidualną: Humanae vitae wskazuje na silne więzy istniejące między etyką życia i etyką społeczną, rozpoczynając tematykę magisterialną, która stopniowo przybrała postać w formie różnych dokumentów, ostatnio w Encyklice Evangelium vitae Jana Pawła II[28]. Kościół proponuje z mocą tę więź między etyką życia i etyką społeczną, mając świadomość, że »nie może (...) mieć solidnych podstaw społeczeństwo, które – choć opowiada się za wartościami, takimi jak godność osoby, sprawiedliwość i pokój – zaprzecza radykalnie samemu sobie, przyjmując i tolerując najrozmaitsze formy poniżania i naruszania życia ludzkiego, zwłaszcza życia ludzi słabych i zepchniętych na margines«.[29]

    Ze swej stron Adhortacja apostolska Evangelii nuntiandi ma głębokie odniesienia do rozwoju, jako że »ewangelizacja – jak pisał Paweł VI – nie będzie pełna bez brania pod uwagę wzajemnego odniesienia, jakie ustawicznie zachodzi między Ewangelią, a konkretnym, osobistym i społecznym życiem człowieka«.[30] »Pomiędzy ewangelizacją i promocją ludzką, czyli rozwojem i wyzwoleniem, istnieją bowiem głębokie więzi«[31]: biorąc za punkt wyjścia tę świadomość, Paweł VI ukazywał jasno związek między głoszeniem Chrystusa i promocją osoby w społeczeństwie. Świadczenie o Chrystusowej miłości przez dzieła sprawiedliwości, pokoju i rozwoju należy do ewangelizacji, ponieważ Jezusowi Chrystusowi, który nas miłuje, zależy na całym człowieku. Na tym ważnym nauczaniu opiera się aspekt misyjny[32] nauki społecznej Kościoła jako istotny element ewangelizacji.[33] Nauka społeczna Kościoła jest głoszeniem i świadectwem wiary. Jest narzędziem i nieodzownym miejscem wychowywania do niej.

16. W Populorum progressio Paweł VI chciał nam w pierwszym rzędzie powiedzieć, że postęp u swoich początków i w swojej istocie jest powołaniem: »Według planu Bożego każdy człowiek jest wezwany do rozwoju, ponieważ życie każdego człowieka jest powołaniem«.[34] Właśnie ten fakt czyni słusznym wystąpienia Kościoła w zakresie problematyki rozwoju. Gdyby on dotyczył tylko aspektów technicznych życia człowieka, a nie sensu jego wędrowania poprzez dzieje razem ze swoimi braćmi i określenia kresu tej wędrówki, Kościół nie posiadałby tytułu, by o tym mówić. Podobnie jak wcześniej Leon XIII w Rerum novarum,[35] Paweł VI był świadom, że spełnia obowiązek związany ze swoim urzędem, rzucając światło Ewangelii na kwestie społeczne swoich czasów.[36]

Powiedzieć, że rozwój stanowi powołanie, oznacza uznać z jednej strony, że jego źródłem jest transcendentalne wezwanie, a z drugiej, że sam z siebie jest niezdolny, by wyznaczyć sobie ostateczny sens. Nie bez racji słowo »powołanie« pojawia się w innym fragmencie Encykliki, gdzie znajdujemy stwierdzenie: »Prawdziwy humanizm to tylko ten, który zwraca się w kierunku Absolutu, uznając powołanie dające prawdziwą ideę życia ludzkiego«.[37] Ta wizja rozwoju stanowi serce populorum progressio i motywuje wszystkie refleksje Pawła VI na temat wolności, prawdy i miłości (caritas) w dziedzinie rozwoju. Jest ona także podstawową racją, dla której Encyklika jest wciąż aktualna w naszych czasach.

17. Powołanie to wezwanie domagające się wolnej i odpowiedzialnej odpowiedzi. Integralny rozwój ludzki zakłada odpowiedzialną wolność osoby i ludów: żadna struktura nie może zagwarantować takiego rozwoju niezależnie od odpowiedzialności ludzkiej i ponad nią. »Mesjanizmy pełne obietnic, ale fabrykujący iluzje«[38] budują zawsze swoje propozycje na negacji transcedentalnego wymiaru rozwoju, mając pewność, że mają go w całości do swej dyspozycji. Ta fałszywa pewność zamienia się w słabość, ponieważ pociąga za sobą podporządkowanie sobie człowieka sprowadzonego do środka prowadzącego do rozwoju, natomiast pokora przyjmującego powołanie przybiera postać prawdziwej autonomii, ponieważ czyni osobę wolną. Paweł VI nie ma wątpliwości, że przeszkody i uwarunkowania hamują rozwój, ale jest również pewny, że »każdy, niezależnie od sił mających na niego wpływ, pozostaje głównym sprawcą swojego sukcesu lub niepowodzenia«.[39] Wolność ta odnosi się do stojącego przed nami rozwoju, ale jednocześnie dotyczy różnych sytuacji zacofania, które nie są wynikiem przypadku lub konieczności historycznej, lecz zależne są od ludzkiej odpowiedzialności. I dlatego »narody głodujące podnoszą dziś w sposób dramatyczny głos w stronę narodów opływających w bogactwa«.[40] Również to jest powołanie, apel do wspólnego podjęcia odpowiedzialności, skierowany przez ludzi wolnych do ludzi wolnych. Paweł VI miał żywą świadomość ważnej roli struktur ekonomicznych oraz instytucji, ale równie miał jasną świadomość ich natury jako narzędzi ludzkiej wolności. Jedynie wolny rozwój może być integralnie ludzki; jedynie w środowisku odpowiedzialnej wolności może on wzrastać w odpowiedni sposób.

18. Oprócz postulowania wolności, integralny rozwój ludzki domaga się także, aby szanowano jego prawdę. Powołanie do postępu skłania ludzi do tego, »aby więcej działać, umieć i posiadać, a przez to więcej być«.[41] Ale oto problem: co znaczy »być więcej«? Paweł VI odpowiada na to pytanie, wskazując na istotną cechę »prawdziwego rozwoju«: »powinien on być integralny, to znaczy winien przyczyniać się do rozwoju każdego człowieka i całego człowieka«.[42] We współzawodnictwie różnych wizji człowieka, proponowanych dzisiejszemu społeczeństwu jeszcze bardziej niż w czasach Pawła VI, szczególnym rysem wizji chrześcijańskiej jest potwierdzenie i uzasadnienie bezwarunkowej wartości osoby ludzkiej oraz sensu jej wzrastania. Chrześcijańskie powołanie do rozwoju pomaga w staraniach o promocję wszystkich ludzi i całego człowieka. Pisze Paweł VI: »Dla nas liczy się człowiek, każdy człowiek, każda grupa ludzi i wreszcie cała ludzkość«.[43] Wiara chrześcijańska zajmuje się rozwojem nie licząc na przywileje lub stanowiska władzy, ani nawet na zasługi chrześcijan, które były i również dzisiaj są obok naturalnych ograniczeń,[44] ale jedynie licząc a Chrystusa, do którego znajduje odniesienie każde prawdziwe powołanie do integralnego rozwoju ludzkiego. Ewangelia jest fundamentalnym elementem rozwoju, ponieważ w niej Chrystus, »w objawieniu tajemnicy Ojca i Jego miłości objawia w pełni człowieka samemu człowiekowi«.[45] Kościół pouczany przez swego Pana bada znaki czasu, interpretuje je i ofiaruje światu »to, co jemu jednemu jest właściwe, a mianowicie: uniwersalne spojrzenie na człowieka i na całą ludzkość«.[46] Właśnie dlatego, że Bóg wypowiada wobec człowieka największe »tak«,[47] człowiek powinien otworzyć się na powołanie Boże, by realizować swój rozwój. Prawda rozwoju tkwi w jego integralności: jeśli nie ogarnia całego człowieka i każdego człowieka, rozwój nie jest prawdziwym rozwojem. Oto centralne przesłaniePopulorum progressio aktualne dzisiaj i zawsze. Integralny rozwój ludzki na płaszczyźnie naturalnej, odpowiedź na powołanie Boga Stwórcy[48] domaga się własnej realizacji w »transcendentalnym humanizmie, który udziela [człowiekowi] największej pełni życia; taki jest najwyższy cel osobistego rozwoju«.[49] Tak więc powołanie chrześcijańskie do takiego rozwoju dotyczy zarówno wymiaru przyrodzonego, jak i nadprzyrodzonego; z tego powodu, »kiedy Bóg zostaje zepchnięty na dalszy plan, nasza zdolność rozeznania naturalnego porządku, celu i „dobra” zaczyna słabnąć«.[50]

19. I wreszcie wizja rozwoju jako powołania zakłada w nim centralny charakter miłości. Paweł VI w Encyklice Populorum progressio zauważał, że przyczyny zacofania w rozwoju nie są w pierwszym rzędzie o charakterze materialnym. Zachęcał do poszukiwania ich w innych wymiarach człowieka. W pierwszym rzędzie w woli, która często zaniedbuje obowiązki solidarności. Po drugie w myśli, która nie zawsze potrafi dobrze ukierunkować pragnienie. Dlatego w dążeniu do rozwoju potrzebni są »ludzie zdolni do wnikliwej refleksji, poszukujący nowego humanizmu, dzięki któremu człowiek współczesny mógłby odnaleźć samych siebie«[51]. Ale to nie wszystko. Zacofanie w rozwoju ma jeszcze ważniejszą przyczynę niż braki w myśleniu: to »brak braterstwa między ludźmi i między narodami«.[52] Czy ludzie o własnych siłach mogą osiągnąć to braterstwo? Społeczeństwo coraz bardziej zglobalizowane zbliża nas, ale nie czyni nas braćmi. Rozum sam z siebie potrafi pojąć równość między ludźmi i ustanowić obywatelskie współżycie między nimi, ale nie jest zdolny ustanowić braterstwa. Ma ono początek w transcendentnym powołaniu Boga Ojca, który jako pierwszy nas umiłował, ucząc nas przez swego Syna, czym jest miłość braterska. Paweł VI, przedstawiając różne poziomy procesu rozwoju człowieka, po podkreśleniu wiary stawiał na szczycie »jedność wszystkich w miłości Chrystusa, który nas wzywa, abyśmy jako synowie uczestniczyli w życiu Boga żywego, Ojca wszystkich ludzi«.[53]

20. Powyższe perspektywy, ukazane przez Populorum progressio, pozostają fundamentalnymi, aby dać szersze spojrzenie i ukierunkowanie naszemu zaangażowaniu na rzecz rozwoju narodów. Następnie Populorum progressio podkreśla wielokrotnie pilną potrzebę reform[54] i wzywa, aby w obliczu poważnych problemów niesprawiedliwości w rozwoju narodów działać odważnie i bezzwłocznie. Ta pilność wypływa również z miłości w prawdzie. To miłość Chrystusa przynagla nas: »caritas Christi urget nos« (2 Kor 5, 14). Przynaglenie wpisane jest nie tylko w rzeczy, nie wynika tylko z przyśpieszenia wydarzeń i problemów, ale także z samej stawki w grze: realizacji autentycznego braterstwa. Znaczenie tego celu wymaga z naszej strony otwarcia, aby zrozumieć go do głębi, i konkretnego zmobilizowania się »sercem«, by ukierunkować aktualne procesy ekonomiczne i społeczne do uzyskania rezultatów w pełni ludzkich.

 
Przypisy:

[27] Por. nn. 8–9: AAS 60 (1968), 485–487; BENEDYKT XVI, Przemówienie do uczestników Międzynarodowego Kongresu na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim z okazji 40–lecia Encykliki Pawła VI »Humanae vitae«  (10 maja 2008): Insegnamenti, IV, 1 (2008), 753–756.

[28] Por. Enc. Evangelium vitae (25 marca 1995), 93: AAS 87 (1995), 507–508).

[29] Tamże, 101: l.c., 516–518.

[30] N. 29: AAS 68 (1976), 25.

[31] Tamże, 31: l.c., 26.

[32] Por. JAN PAWEŁ II, Enc. Sollicitudo rei socialis, 41: l.c., 570–572.

[33] Por. tamże; JAN PAWEŁ II, Enc. Centesimus annus, 5, 54: l.c., 799.859–960.

[34] N 15: l.c., 291.

[35] Por. tamże, 2: l.c., 481–482; LEON XIII, Enc. Rerum novarum (15 maja 1891), 1: Leonis XII P.P. acta, XI Romae 1982, 97; JAN PAWEŁ II, Enc. Sollicitudo rei socialis, 8: lc., 519–520; tenże, Enc. Centesimus annus, 5: l.c., 799.

[36] Por. Enc. Populorum progressio, 2. 13: l.c., 258.263–264.

[37] Tamże, 42: l.c., 278.

[38] Tamże, 11: l.c., 262; por. LEON XIII, Enc. Rerum novarum, l.c., 14; JAN PAWEŁ II, Enc. Centesimus annus, 25: l.c., 822–824.

[39] PAWEŁ VI, Enc. Populorum progressio, 15: l.c., 265.

[40] Tamże, 3: l.c., 258.

[41] Tamże, 6: l.c., 260.

[42] Tamże, 14: l.c., 264.

[43] Tamże; por. JAN PAWEŁ II, Enc. Centesimus annus, 53–62: l.c., 859–867; tenże, Enc. Redemptor hominis, 13–14: AAS 71 (1979), 282–286.

[44] Por. PAWEŁ VI, Enc. Populorum progressio, 12: l.c., 262–263.

[45] SOBÓR WAT. II, Konst. duszpast. o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes, 22.

[46] PAWEŁ VI, Enc. populorum progressio, 13: l.c., 263–264.

[47] Por. BENEDYKT XVI, Przemówienie do uczestników IV Narodowego Kongresu Kościoła we Włoszech, Werona (19 października 2006): Insegnamenti II, 2 (2006), 465–477.

[48] Por. PAWEŁ VI, Enc. Populorum progressio, 16: l.c., 265.

[49] Tamże.

[50] BENEDYKT XVI, Przemówienie do młodzieży, Sydney (17 lipca 2008): L′Ossevatore Romano, 18 lipca 2008, s. 8.

[51] PAWEŁ VI, Enc. Populorum progressio, 20: l.c., 267.

[52] Tamże, 66: l.c., 289–290.

[53] Tamże, 21: l.c., 267–268.

[54] Por. nn. 3. 29. 32: l.c., 258. 272–273.


Następna:  Caritas in veritate
    —  Rozdział II.   Rozwój ludzki w naszych czasach – część pierwsza | > > > > > |

Poprzednia:  Caritas in veritate
    —  Rozdział I – Przesłanie populorum progressio – część pierwsza | < < < < < |


| powrót do startu |   | Powrót do nauki Papieży |