| powrót do czytelni |


ks. Michał Bednarz


„Pytania do Biblii”


Początek:       Skąd wiadomo, że Biblia to Słowo Boże?


Jak Bóg mówił do ludzi?


W Biblii zawarte jest Słowo Boże. Ale jak Bóg przemawiał do ludzi? Odpowiedźna to pytanie jest z wielu względów bardzo ważna. Zastanowienie się nad tym, w jaki sposób prorocy, mędrcy, autorzy natchnieni doszli do poznania tajemnicy, przybliży do poznania, dlaczego w różny sposób przedstawiają tę samą prawdę i tę samą rzeczywistośċ, np. szczęście wieczne.

Trudno jest zrozumieċ Pismo Święte, gdyż zapominamy, że jest Słowem Bożym, ale przekazanym w słowie ludzkim. Byċ może kiedyś, gdy jeszcze nie zetknęliśmy się z nim bezpośrednio, wszystko wydawało się bardzo proste. Gdy słyszeliśmy, że Biblia jest księgą zawierającą słowa Boga, wyobrażaliśmy sobie, iż jest to wierne odtworzenie Jego przemówień. Albo może przypuszczaliśmy, że autorzy utrwalili, jakby na taśmie filmowej, swoje widzenia. Sądziliśmy, że jakiś człowiek usłyszał artykułowane dźwięki, które nie sprawiały mu najmniejszej trudności. Rozumiał je tak dobrze, jak my rozumiemy, gdy ktoś do nas mówi. Czasem sądzi my, że Bóg się zjawił, czyli stanął przed jakimś człowiekiem, a ten mógł rozróżniċ Jego rysy. Wszystko jest proste tak długo, jak długo nie zastanawiamy się nad pewnymi szczegółami w Piśmie Świętym. Wtedy zaczynamy mieċ trudności, a przynajmniej stawiamy sobie pytanie: Jak to było naprawdę?

Jeżeli chcemy dowiedzieċ się, jak Bóg mówił do ludzi, musimy zwróciċ najpierw uwagę na (o, iż autorzy natchnieni bardzo często nazywają proroków „widzącymi” (2 Sin 24, II; 2 Krl 17, 13). Co to znaczy? Posłużmy się przykładem. W Ewangelii św. Jana czytamy: „Nazajutrz [Jan Chrzciciel] zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata»” (J l, 29). W jaki sposób poprzednik Chrystusa rozpoznał, że Jezus jest kimś niezwykłym? O jakie „widzenie” tu chodzi? Z pewnością nie o widzenie w znaczeniu fizycznym. Nie można sobie przecież wyobrażaċ, że nad głową Jezusa jaśniała aureola. Jan Chrzciciel oczyma ciała widział tylko jeszcze jednego człowieka, który zbliżał się do niego, gdy przebywał nad Jordanem. Wolno nam zatem przypuszczaċ, że Ewangelista ma na myśli „widzenie duchowe”, które poprzednikowi Chrystusa pozwoliło dostrzec głębię rzeczywistości nadprzyrodzonej, czyli to, co nie jest dostępne dla wzroku. Gdy chodzi o Jana Chrzciciela, to widzenie pozwoliło mu rozpoznaċ w Jezusie wysłańca Bożego.

Człowiek lub otaczająca nas rzeczywistośċ w różny sposób mogą do nas mówiċ:

1. Mową może byċ milczenie. Widaċ to dobrze w miłości. Wystarczy samo przebywanie kochających się ludzi ze sobą.
2. Mową jest także gest. Matka nie musi nic mówiċ, wystarczy, że obejmie płaczące dziecko, które natychmiast się uspokaja, gdyż rozumie znaczenie gestu przytulenia. „Żyję teraz w takim foyer, w którym przebywają ludzie nie mówiący. Jeden z nich, Bernard, mimo iż nie mówi, to przecie «powie», jeśli boli go żołądek albo ząb. Oczywiście, nie wyrazi tego słowami, ale powie to swoim ciałem. Jest język mówiony i język bezsłowny” (J. Yanier, Wszyscy potrzebujemy ludzi słabych, „W drodze” 1994, nr 9 [253], s. 9).
3. Niekiedy doznajemy olśnienia. Takie doznania wywołują w nas zachwyt wobec piękna gór lub wspaniale namalowanego obrazu. Ich piękno przemawia do nas.
4. Jest także intuicja, która pozwala odczytaċ to, co się dzieje. Posiada ją np. matka. Właściwie każdy z nas niekiedy coś przeczuwa, gdy grozi nam niebezpieczeństwo.
5. I jest jeszcze coś, co zostało nazwane „iluminacją”. Ktoś długo zgłębia jakieś zagadnienie i nagle odkrywa to, czego szukał, np. matematyk, fizyk. Podobne doznanie jest możliwe również w dziedzinie religijnej. Można wiec w różny sposób przemawiaċ do człowieka. Ale w dziedzinie religijnej trzeba posunąċ się jeszcze dalej i zapytaċ: Czy spotkanie człowieka z Bogiem nie było przeżyciem mistycznym, obejmującym i ogarniającym całego człowieka? Wiemy przecież, że takie przeżycia miał św. Benedykt, św. Franciszek z Asyżu czy św. Tomasz z Akwinu i uznajemy je za coś rzeczywistego. Przeżywający je ma świadomośċ obecności Boga albo Chrystusa w sobie i otrzymuje poznanie wykluczające wątpliwości.

Za słowami: „powiedział Bóg” niekoniecznie wiec kryje się doświadczenie słuchowe, ale byċ może chodzi o trudne do uchwycenia i określenia doświadczenie mistyczne. Potwierdzeniem takiego wniosku mogą byċ opisy inauguracyjnych wizji prorockich. Gdy „ręka Pańska” uchwyciła Izajasza, prorok zaznacza, że Bóg mówił do niego (Iz 8, 11). Tymczasem nie można mieċ wątpliwości, że w tym wypadku chodziło o ekstatyczne uniesienie. Jeżeli zatem przeżycia autorów natchnionych — przynajmniej w pewnych wypadkach — były doświadczeniami mistycznymi, to nie należy się dziwiċ, że odczuwali trudności z opisem tego, co stało się ich udziałem.


Następny temat: Jak człowiek zapisał Słowo Boże? | > > > > > |
Powrót do: Zamiast wstępu: czy Biblia jest Świętą Księgą? | < < < < < |


| powrót do startu |    | powrót do czytelni |