| powrót do czytelni |


ks. Michał Bednarz


„Pytania do Biblii”


Rozdział trzeci:       O czym Jezus uczył?


Dlaczego Jan Paweł II tak często mówi o błogosławieństwach?


Jezusowe błogosławieństwa z Kazania na Górze pojawiają się bardzo często w przemówieniach Jana Pawła II. Stały się nawet zasadniczym tematem jednej z pielgrzymek do naszej Ojczyzny, a mianowicie w r. 1999.

Uderza, że Ojciec Święty bardzo często mówi o błogosławieństwach do młodzieży. To nie przypadek. Jan Paweł II marzy o zbudowaniu cywilizacji miłości i w tym kontekście mówi o ludzie błogosławieństw. Niewątpliwie według św. Mateusza, który umieścił błogosławieństwa na początku Kazania na Górze, Kościół, cały Kościół, powinien byċ ludem błogosławieństw. To rozjaśnia, dlaczego Ojciec Święty mówi młodym o błogosławieństwach. Spodziewa się, że to właśnie oni zbudują nową cywilizację — cywilizację miłości i staną się rzeczywiście ludem błogosławieństw.

Najmocniej zaakcentował to w r. 2000 w czasie pielgrzymki do Ziemi Świętej, gdy na Górze Błogosławieństw powiedział: „Wy, młodzi ludzie, zrozumiecie motyw, dla którego jest potrzebna ta zmiana serca! Jesteście bowiem świadomi także innego głosu w was samych i wokół was: głosu przeciwnego. Ten glos mówi: «błogosławieni pyszni i brutalni, ci którzy dążą do sukcesu za wszelką cenę, którzy nie mają skrupułów, są pozbawieni litości, bezwstydni, którzy dążą do wojny zamiast do pokoju i którzy prześladują tych, którzy stanowią przeszkodę na ich drodze. […] Jezus proponuje zupełnie inne orędzie». […] Jego wezwanie zawsze stawiało wobec wyboru między dwoma głosami rywalizującymi między sobą w walce o wasze serce, również teraz, na tym miejscu. Jest to wybór między dobrem i złem, między życiem i śmiercią. Za którym z tych głosów pójdą młodzi XXI wieku? Złożyċ ufnośċ w Jezusie oznacza wybraċ wiarę w to, co On mówi, niezależnie od tego, czy wydaje się to dziwne, niezrozumiałe i zdecydowaċ się nie ulegaċ powabom zła, nawet gdyby wydawały się bardzo pociągające. […]

Słuchacie Jego głosu na tym wzgórzu i wierzycie w to, co On mówi. Jednakże tak jak pierwsi uczniowie nad Morzem Galilejskim, musicie pozostawiċ swoje łodzie i sieci, a to nigdy nie jest łatwe — zwłaszcza wtedy, gdy stoicie wobec niepewnej przyszłości i jesteście kuszeni, by straciċ wiarę w swoje chrześcijańskie dziedzictwo. Bycie dobrymi chrześcijanami może wydawaċ się czymś ponad wasze siły w dzisiejszym świecie. Lecz Jezus nie patrzy obojętnie i nie pozostawia was samych w obliczu tego wyzwania. On jest zawsze z wami, aby przemieniċ waszą słabośċ w siłę. Zaufajcie Mu, gdy do was mówi: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali»! (2 Kor 12, 9)”.

Dnia 18 sierpnia 2002 r. na Błoniach w Krakowie Ojciec Święty ostrzegał, że „tajemnica zła” wciąż naznacza świat i dodał, że w obliczu tego „doświadczalnego” zła człowiek żyje w strachu przed przyszłością, w pustce, cierpieniu i lęku przed unicestwieniem. W związku z tym mówił o potrzebie nowej cywilizacji — cywilizacji miłości. Należy ją budowaċ na miłosierdziu. Ale Boże miłosierdzie powinno wyraziċ się w dziełach miłosierdzia ludzi. „Trzeba spojrzenia miłości, aby dostrzec obok siebie brata, który wraz z utratą pracy, dachu nad głową, możliwości godnego utrzymania rodziny i wykształcenia dzieci doznaje poczucia opuszczenia, zagubienia i beznadziei. Potrzeba «wyobraźni miłosierdzia», aby przyjśċ z pomocą dziecku zaniedbanemu duchowo czy materialnie; aby nie odwracaċ się od chłopca czy dziewczyny, którzy zagubili się w świecie różnorakich uzależnień lub przestępstw; aby nieśċ radę, pocieszenie, duchowe i moralne wsparcie tym, którzy podejmują wewnętrzną walkę ze złem. Potrzeba tej wyobraźni miłosierdzia wszędzie tam, gdzie ludzie w potrzebie wołają do Ojca miłosierdzia: «Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj». Oby dzięki bratniej miłości tego chleba nikomu nie brakowało! «Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią» (Mt 5, 7)” (Homilia na Krakowskich Błoniach, nr 8).

A przed modlitwą Anioł Pański Ojciec Święty powiedział do młodych: „Jak już mówiłem w Toronto, nad brzegami jeziora Ontario przeżywaliśmy tę tajemnicę, jaką żyli mieszkańcy Galilei, którym Jezus nad Jeziorem Tyberiadzkim przekazywał orędzie ośmiu błogosławieństw. Dziś nawiązuję do tego przeżycia w kontekście przesłania o Bożym miłosierdziu. Przez pośrednictwo św. siostry Faustyny Bóg przekazuje je Warn, abyście w jego świetle rozeznali, co znaczy byċ ubogim w duchu, miłosiernym, pokój czyniącym, łaknącym sprawiedliwości, a w końcu prześladowanym dla imienia Jezusa. W każdym czasie potrzeba tego świadectwa ludzi żyjących wedle ośmiu błogosławieństw. Proszę Boga, aby Wasze życie według tej wymagającej, Bożej miary było pociągającym świadectwem miłosierdzia w naszych czasach”.


Temat następny: Dlaczego Jan Paweł II nazwał Maryje najwspanialszą z córek Galilei? | > > > > > |
Powrót do: Czy Bóg w błogosławieństwach nie wymaga od nas zbyt dużo? | < < < < < |


| powrót do startu |    | powrót do czytelni |