| powrót do czytelni |


ks. Michał Bednarz


„Pytania do Biblii”


Rozdział trzeci:       O czym Jezus uczył?


Czy czystośċ daje szczęście?


W Kazaniu na Górze Jezus powiedział: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądaċ będą” (Mt 5, 8). Byċ może słysząc te słowa, myślimy jednie o czystości w sferze seksualnej. Myślimy wtedy o niej jako o czymś ponurym, niezbyt porywającym, a wymagającym nieustannej czujności i gotowości do obrony. Czy o to jednak chodziło Jezusowi, gdy mówił o czystości jako o warunku osiągnięcia zbawienia?

Jeżeli chcemy dobrze zrozumieċ sens Chrystusowego określenia „błogosławieni czystego serca”, musimy się odwołaċ do Starego Testamentu. Trzeba pamiętaċ, że dla religii Mojżeszowej zawsze groźny i niebezpieczny był formalizm. Ci, których opanował, kładli w życiu religijnym i swoim postępowaniu nacisk jedynie na praktyki zewnętrzne. Dla wielu Izraelitów najważniejsze były często gesty mające świadczyċ o pobożności, a nie ich wnętrze. Prowadziło to do hipokryzji i obłudy (Ps 24, 3–5). Prorocy potępiali takie postępowanie i głosili, że ani obmycia, ani ofiary same w sobie nie mają znaczenia przed Bogiem, jeśli nie odpowiadają temu, co jest we wnętrzu. Człowiek poprzestający na zewnętrznych praktykach religijnych nie ma czystego serca (Ps 51, 12; Ez 36, 25.27).

Autorzy Pisma Świętego — co charakterystyczne dla starożytności — uważali serce za źródło, siedlisko i organ uczuċ oraz dążeń. Z serca wywodzi się odwaga, ale także tchórzostwo, radośċ, smutek, ból, wyniosłośċ, wszelkie skłonności, troska, współczucie, podnieta, pożądliwośċ, wszystkie ludzkie plany i zamierzenia. Ono nadaje wartośċ dążeniom, mowie, czynom. Serce może byċ zwrócone na wartości, na Boga, ale może także skamienieċ, stępieċ, utraciċ wrażliwośċ. Serce czyste to takie, które nie jest podzielone, słucha tylko Boga i oddaje się Mu bez zastrzeżeń, sprzeciwów, zakłamania czy hipokryzji. To, co autorzy natchnieni nazywali sercem, nazywamy dzisiaj sumieniem, więc „czyste serce” oznacza sumienie właściwie ukształtowane (por. l Tm l, 5) albo wolne od obłudy (por. l P l, 22).

Kiedy Jezus mówi o czystym sercu, żąda postawy moralnej, która ujawni się nie tylko poprzez pojedynczy czyn, ale która stanie się stałą dyspozycją człowieka. Chodzi Mu o to, aby czyny wypływały z wewnętrznego nastawienia, aby postępowanie harmonizowało z myślami. Nie zadowala się moralnością tylko zewnętrzną. Nie interesuje Go, czy potrafimy poprawnie się zachowywaċ, nie porywają Go przykłady przestrzegania czystości zewnętrznej, jak np. faryzejskie praktyki drobiazgowego obmywania naczyń i rąk. Dla Niego ważne jest to, że dobro i zło pochodzą z serca. Człowiek o zafałszowanym sercu, choċby nieustannie obmywał naczynia i dłonie - pozostaje nieczysty. Natomiast ten, kto ma serce czyste, nosi w sobie czyste źródło życia.

Z tego względu 12 czerwca 1999 r. w Sandomierzu Jan Paweł II w następujący sposób wyjaśniał omawiane błogosławieństwo: „Czystośċ serca to przede wszystkim czystośċ wiary. [...] Mieċ serce czyste to byċ nowym człowiekiem, przywróconym przez odkupieńczą miłośċ Chrystusa do życia w komunii z Bogiem i z całym stworzeniem — tej komunii, która jest jego pierwotnym przeznaczeniem”.

Dlaczego jednak mamy utożsamiaċ szczęście z oglądaniem Boga? Wydaje się, że nie trzeba tego specjalnie wyjaśniaċ. Wystarczy przywołaċ jakąkolwiek miłośċ i przypomnieċ sobie, jakie znaczenie ma dla zakochanego spoglądanie na drugą osobę. Już niemowlę, kiedy widzi matkę, uśmiecha się radośnie, Małemu dziecku wystarczy, że co pewien czas spojrzy na nią. A potem bawi się spokojnie, gdy wie, że jest ona w zasięgu jego wzroku. Nigdy nie wyobrażano sobie, że można byċ w pełni szczęśliwym bez spoglądania na ukochaną osobę. Z tego też powodu w czasie Ostatniej Wieczerzy Filip skierował do Jezusa prośbę: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy” (J 14, 8). Realizacja omawianego błogosławieństwa nie jest łatwa. „Czystośċ serca jest [każdemu J człowiekowi zadana. Musi on stale podejmowaċ trud opierania się siłom zła, tym działającym z zewnątrz i tym z wewnątrz — [siłom], które chcą go od Boga oderwaċ” (Jan Paweł II).


Temat następny: Czy właśnie wojna nie zapewnia bezpieczeństwa? | > > > > > |
Powrót do: Czy okazywanie litości może przynieśċ szczęście? | < < < < < |


| powrót do startu |    | powrót do czytelni |