| powrót do czytelni |


ks. Michał Bednarz


„Pytania do Biblii”


Rozdział trzeci:       O czym Jezus uczył?


Czy cisi mogą byċ zdobywcami?


W Kazaniu na Górze Jezus powiedział: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własnośċ posiądą ziemię” (Mt 5, 5). Chociaż każde z błogosławieństw wnosi coś nowego i zasługuje na osobne rozważenie, to jednak wszystkie one zespalają się w jedną zwartą całośċ. Ma się wrażenie, że właściwie w pierwszych błogosławieństwach zostało już powiedziane wszystko albo prawie wszystko i dlatego można zrezygnowaċ z dalszej refleksji nad nimi. Nie zapominajmy jednak, że jeżeli Jezus na wiele sposobów podkreślał i rozwijał niekiedy tę samą myśl, to dlatego, aby uświadomiċ nam różne aspekty jednej i tej samej rzeczywistości.

Wielu uważa, że słowa: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własnośċ posiądą ziemię”, są objaśnieniem pierwszego błogosławieństwa. Cisi to ci sami „ubodzy w duchu”, a ziemia im obiecana to królestwo Boże, królestwo mesjańskiej radości ziemskiej i niebieskiej. Wydaje się, że Jezus powtórzył tym razem słowa Psalmu 37: „pokorni posiądą ziemię/ i będą się rozkoszowaċ wielkim pokojem” (Ps 37, 11). Psalmista staje wobec sytuacji aż nazbyt dobrze nam znanej. Rozglądając się dokoła, spostrzega, że największa pomyślnośċ jest udziałem najgorszych. Ci zaś, którym powinno się dobrze powodziċ, gdyż gorliwie wypełniają prawo Boże, wydają się bezsilni wobec przewagi niegodziwców. Sytuacja jest tylko pozornie absurdalna. Jezus podkreśla, że wbrew logice faktów cisi, łagodni, pokorni, cierpliwi posiądą ziemię. A właśnie takimi byli w Izraelu ubodzy w duchu, czyli ludzie całkowicie poddani woli Boga i bezgranicznie Mu ufający.

Jeżeli chcemy dobrze zrozumieċ to błogosławieństwo Chrystusa, musimy sięgnąċ do jeszcze innych Jego wypowiedzi. Kiedyś powiedział: „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy” (Mt 11, 29). Najlepszym wyjaśnieniem tych słów jest wypowiedźproroka Izajasza o Mesjaszu: „Nie będzie wołał ni podnosił głosu,/ nie da słyszeċ krzyku swego na dworze./ Nie złamie trzciny nadłamanej,/ nie zagasi knotka o nikłym płomyku, […] aż utrwali Prawo na ziemi” (Iz 42, 2–4). Z tego nie wynika jednak, że Jezus był zawsze potulny jak baranek. Często świadomie i celowo milczał, ale nie wahał się także wołaċ potężnym głosem, polemizowaċ ostro i zdecydowanie z przeciwnikami. Domagał się od ludzi poszanowania praw i woli Bożej, jak choċby w przypadku wyrzucenia kupców ze świątyni. Jego pokora, cichośċ i łagodnośċ nie przekreślają wiec wcale możliwości występowania i nauczania z niezwykłą mocą, a nawet gwałtownością.

Ale cichośċ Jezusa kontrastuje zdecydowanie z postawą władców oraz ludzi „tego świata”. Ironicznie zwykło się mówiċ: niebo należy do cichych, ziemia jest dla mocnych. Tymczasem Chrystus temu przeczy. Twierdzi, że ziemia będzie należała do cichych. Przebiegli w końcu nie posiądą ani królestwa niebieskiego, ani królestwa ziemskiego.

W znaczeniu biblijnym cisi to ludzie łagodni, pokorni, spokojni, cierpliwi, uprzejmi i życzliwi wobec wszystkich. Nie dbają o uznanie, wyróżnienia czy zaszczyty, nie zabiegają o korzystne znajomości. Nie protestują, kiedy inni przypisują sobie ich inicjatywy, twórcze myśli czy nawet owoce pracy. Cieszą się natomiast konkretnym dobrem, które wyniknęło z ich działania. Cisi to ci, którzy wokół siebie samych i własnej pracy, choċby najbardziej wyczerpującej i twórczej, nie czynią rozgłosu. Nie zniewalają otoczenia swoimi ważnymi sprawami. Nie użalają się nad własnym zmęczeniem, przepracowaniem i brakiem czasu. Swoją ofiarnośċ wyrażają w prostych słowach: „trzeba to zrobiċ”.

Do takich ludzi, pozornie przegranych, pozbawionych wszelkiego znaczenia społecznego, kulturowego, politycznego czy gospodarczego, czyli niedecydujących o niczym, odnoszą się słowa o ostatecznym zwycięstwie. Oni staną się właściwymi dziedzicami Ziemi Obiecanej, ziemi królestwa Bożego, w której panowaċ będzie sprawiedliwośċ, pokój i miłośċ.

Czy jednak posiądą ziemię? Przypomnijmy sobie to, co jest niezwykle ważne dla rozumienia Pisma Świętego. Jego autorzy, a także sam Jezus, usiłują opisaċ szczęście, którego kiedyś udzieli Bóg ludziom. Język ludzki nie może tego nigdy w pełni wyraziċ. Autorzy biblijni wiedzą jednak, że to przyszłe szczęście będzie zawierało w sobie wszelkie wyobrażenia ludzkie o szczęściu na tym świecie. W każdym naszym aktualnym czy wymarzonym szczęściu jest mała cząstka tego jedynego daru, jakiego udzieli nam kiedyś Bóg. A ziemia bywa niewątpliwie często przedmiotem naszych pragnień, naszych marzeń czy przeżyċ. Przecież nas żywi, a jej piękno nas zachwyca. Tak często marzymy, aby zobaczyċ piękny krajobraz, cichą i łagodną taflę jeziora, wyniosłe szczyty górskie. Dlatego gdy Jezus kreśli obraz przyszłego szczęścia człowieka, mówi o ziemi. Bo dobro, piękno i wszelkie skarby naszej ziemi będą stanowiċ cząstkę wiecznego szczęścia.


Temat następny: Czy pragnienie sprawiedliwości jest czymś nadzwyczajnym? | > > > > > |
Powrót do: Czy smutni mogą byċ błogosławionymi — szczęśliwymi? | < < < < < |


| powrót do startu |    | powrót do czytelni |