| powrót do czytelni |

Ks. prof. Maryjan Morawski

„ PODSTAWY ETYKI I PRAWA”

Rozdział pierwszy:

WOLNA WOLA JAKO WARUNEK MORALNOŚCI.

Częśċ pierwsza

W wielkim kalejdoskopie natury, co nas otacza, zjawiska przesuwają się w nieprzerwanym szeregu przyczynowości: jedno wywołuje drugie, a wywołane zostało przez poprzednie: fala pcha falę; każda umysłowi pytającemu o przyczynę, wskazuje na falę poprzednią. Wszędzie tylko ogniwa przyczynowości, tylko czynniki przekazujące dalej ruch, który im udzielono, — nigdzie niema początku, nigdzie przyczyny w pełnem słowa znaczeniu.

Otóż, pośród tej rzeki płynącej, staje człowiek, z silnem przekonaniem, że on sam jest przyczyną czegoś, że jego czyny i ich następstwa tak dalece od niego biorą początek, iż w jego mocy jest odmieniċ ich bieg.

Jeżeli zmierzymy człowieka łokciem, dziwnym doprawdy wyda się nam to roszczenie tak małej istoty, żeby wyjątek stanowiła w niezmiernym świecie. Ale jeźli wglądniemy głębiej, aż do tej wewnętrznej otchłani człowieka, która się świadomością nazywa, spostrzeżemy tam inną rzekę zjawisk, podług innych praw krążących. A gdy się przypatrzymy myślnym kreacyom, które co chwila z tej otchłani jak nowe gwiazdy na świat tryskają, i samej naturze nowy narzucają porządek, okrywając ją dziełami kultury, przemysłu i sztuki, — wówczas zauważymy, że w tem wnętrzu człowieczem spotkaliśmy się z drugim, duchowym światem, niemniej ogromnym jak materyalny — i wówczas roszczenie ducha ludzkiego do odrębnych praw i do pewnej samodzielności w swych czynach wyda nam się mniej dziwnern, nie zasługującem na potępienie z góry, bez zbadania sprawy.

Dziś spopularyzowany materyalizin rozszerzył opinię, że sprawa wolnej woli nieodzownie przegrana. W historyi jednak myśli ludzkiej ta sprawa inaczej się przedstawia. Spór o wolną wolę toczy się wprawdzie od wieków; zaprzeczyli jej w starożytności Stoicy, w czasach nowożytnych Spinoza i inni panteiści, którzy za nim poszli. Wszelako najwięksi filozofowie, prawie wszyscy ją zatwierdzali. Sokrates środek ciężkości filozofii przechylił na stronę etyki i cnoty, a cnotę oparł na wolności i odpowiedzialności osobistej. Platon jeszcze dalej w tym kierunku postąpił, odróżniając wolę od rozumu i uczucia, i w niej samej wolnośċ osadzając. Arystoteles tę samą wolnośċ określił, udowodnił, i związek jej z odpowiedzialnością moralną wykazał. Epikurejczycy nie tylko bronili wolnej woli przeciwko Stoikom, ale rozprzestrzenili jej pierwiastek aż do atomów, składających wszechświat. Święty Tomasz przyjmuje i uzupełnia doktryny Arystotelesa. Kartezyusz aż nazbyt szerokie wrota otwiera wolności, uważając nawet bezwzględne prawdy za wytwór wolnej woli Boga. Leibnitz również usiłuje tę wolnośċ uzasadniċ i wytłumaczyċ. Kant dobitnie ją określa jako zdolnośċ czynienia absolutnego początku, i broni jej zwycięsko przeciw Humemu. Swoją drogą, gdy przychodzi do wytłumaczenia funkcyi tejże wolnej woli, ci sami filozofowie wpadają często w jakiś mechanizm motywów i pobudek, w którym istotnie wolnośċ szwankuje; ale to tylko dowodzi, że jakaś trudnośċ tkwi w wytłumaczeniu tej osobliwej działalności psychicznej; nie obala zaś znaczącego faktu, że ci wszyscy wielcy myśliciele czuli się spowodowani do zatwierdzania, mimo wszystko, istnienia wolności.

A podczas kiedy filozofowie rozprawiali, ogól ludzkości trwał niezachwianie w przekonaniu, że wolną wolę posiada. Bo też nie jest to kwestya czysto spekulatywna, którąby ludzkośċ mogła zostawiċ filozofom, jak tyle innych zagadnień myśli, — ale kwestya praktyczna i żywotna, bo ściśle z postępowaniem człowieka i z całą sfera moralności związana. Dotychczas determinizm, zaprzeczający wolnej woli, bronił się od zarzutu, że znosi moralną odpowiedzialnośċ; dziś siła rzeczy przychodzi do otwartego przyznania tej konsekwencyi. Objawia się to przyznanie, już nie tylko w filozoficzno–etycznych spekulacjach(1), ale i w sądownictwie przysięgłych — przedstawiającem sumienie społeczeństwa — i w literaturze powieściowej, — uchodzącej za wyraz jego uczuċ i wyobrażeń. — I dlatego ta kwestya jest teraz szczególnie aktualną(2).

* * * *

Zaczynamy od przyznania zupełnej racyi tym najnowszym i najśmielszym przedstawicielom nowożytnej myśli, którzy z zaprzeczenia wolnej woli wnioskują, że moralna odpowiedzialnośċ nie istnieje.

W rzeczy samej te dwa pojęcia warunkują się wzajemnie.

Co to jest odpowiedzialnośċ ? — Póki mamy przed oczyma ów łańcuch przyczyn, determinujących się nawzajem z nieodmienną koniecznością, o którym wspomnieliśmy na początku, poty o żadnej odpowiedzialności mowy byċ nie może. Istoty te działają, ale racya, czemu tak a nie inaczej działają, jest poza niemi: bądźw otoczeniu, które je pobudza, bądźw przyczynach, które wytworzyły im taki a nie inny organizm; a te znów przyczyny od dalszych przyczyn pochodzą; każda wskazuje w poprzedniej powód swego bytu i działania. I tak, nigdzie nie znajdując początku czynu, nigdzie uczepiċ nie możemy tego, co odpowiedzialnością nazywamy, t. j. tej godności przyczyny początkującej swój czyn.

Czy może świadomośċ, może rozumienie pobudek własnych czynów stanowi już odpowiedzialnośċ? — Żadną miarą. Istota, którą sobie wystawimy świadomą dlaczego działa, a przytem zdeterminowaną nieuchronnie do działania — istota taka będzie świadkiem swych czynów, sprawcą odpowiedzialnym w żaden sposób nie będzie. W potoku przyczynowości kosmicznej, będzie ona falą, jak każda inna, z ta różnicą, że jakiemś światełkiem zabłyśnie, ale nigdy ani w górę ani nadół nie pójdzie, jak tylko o ile ją druga fala poruszy.


PRZYPISY:
(1)   Ob.. Crimes et peines, p. Arthur Desjanlins. Revue des deux mondes, 1 janv. 1891. To proste sprawozdanie z prac antropologów i kryminalistów włoskich, Lombroso et consortes, pokazuje, do jakiego wywrotu pojęċ moralnych i prawniczych doprowadza dzisiaj tendencya tłumaczenia, zbrodni bez wolnej woli.
(2)   Pominiemy z umysłu aparat erudycyjny, bo ten tylko utrudniċ i powikłaċ może kwestyę, i tak niełatwa. Wśród lasu systemów i zdań najrozmaitszych wskażemy tylko ogólne kierunki. Kogoby historyczne fazy tej kwestyi interesowały, ten znajdzie krytyczne o nich studyum w świeżej pracy A. Ackermann′a: La notion de la liberté, chez les grands philosophes. Położenie zaś tej kwestyi wobec współczesnej filozofii dobrze zarysował Fonsegrive:Essai sur le libre arbitre

serwera

Następna:
 Rozdział I, częśċ druga  —   Wolna wola jako warunek moralności      | > > > > > |

Poprzednia:     Spis treści, wstęp      | < < < < < |


| powrót do startu |    | powrót do czytelni |