Czytelnia parafialna – czyli...

Oblicza antypolonizmu

Naród, w którym „znalazło się tylu aniołów”

Do szczególnie oburzających praktyk zastosowanych w książkach Jana T. Grossa należy całkowite pomijanie przez niego rozlicznych świadectw żydowskich, które pokazywały bardzo pozytywny obraz zachowań Polaków wobec Żydów w czasie wojny. Był to bowiem obraz zupełnie sprzeczny z lekceważącymi uogólnieniami Grossa, sugerującymi, że Żydom pomagała tylko „drobna garstka Polaków” (jak pisał w „Upiornej dekadzie”) czy „mała mniejszośċ” (jak pisał w „Strachu”).
    Gross konsekwentnie stosował tę metodę posuniętą do krańcowych granic tendencyjności również w swym najpodlejszym antypolskim i antykatolickim paszkwilu „Złote żniwa”, napisanym wspólnie z byłą żoną Ireną Grudzińską–Gross. Przypomnijmy, że Grossowie, gromadząc tam wybiórczo wyselekcjonowane informacje, posunęli się do najpodlejszych kalumnii w stylu: „mordowanie Żydów w czasie okupacji było sprawą publiczną, przedmiotem zainteresowania ogółu” (Polaków – J.R.N.).
     Dobrana para oszczerców cynicznie pominęła przy tym wszelkie świadectwa żydowskie, pokazujące ratowanie Żydów przez Polaków, ukazujące rozliczne przykłady poświęcenia bez granic i narażania życia dla żydowskich bliźnich. A jest tych świadectw żydowskich bardzo wiele. Pochodzą głównie z okresu wojny i pierwszych dziesięcioleci powojennych, gdy na ogół nikomu nie śniło się wysuwaċ antypolskich oszczerstw w stylu Grossów.
    Wśród całkowicie przemilczanych przez Grossa żydowskich dokumentów świadczących bardzo dobrze o Polakach jest wiele pięknych tekstów, prawdziwie wzruszających swą wymową. Oto niektóre z nich: Prezes Stowarzyszenia Kombatantów Żydowskich Arnold Mostowicz stwierdził: „Żaden naród nie złożył na ołtarzu pomocy Żydom takiej hekatomby ofiar jak Polacy, chociaż w wielu krajach okupowanych pomoc ta nie niosła za sobą takiego ryzyka” (por. „Warszawscy sprawiedliwi”, „Życie” – „Życie Stolicy", 25 lutego 1998 r.).

„Tylu romantyków, (…) tylu aniołów”

Żydowska autorka Wara Mirska pisała w wydanej w Paryżu w 1980 r. książce:
    „Zebrałam wiele zeznań o Polakach, którzy ratowali Żydów, i nieraz myślę: Polacy są dziwni. Potrafią byċ zapalczywi i niesprawiedliwi. Ale nie wiem, czy w jakimkolwiek innym narodzie znalazłoby się tylu romantyków, tylu ludzi szlachetnych, tylu ludzi bez skazy, tylu aniołów, którzy by z takim poświęceniem, z takim lekceważeniem własnego życia, tak ratowali obcych” (podkr. – J.R.N., por. K. Mirska, „W cieniu wielkiego strachu”, Paryż 1980, s. 457).

Inna Żydówka – Janina Altman, pisząc do Marka Arczyńskiego o Polakach, którzy narażali swe życie dla ratowania Żydów w czasie wojny, stwierdziła: „Nie wiem, czy my, Żydzi, wobec tragedii innego narodu zdolni bylibyśmy do takiego poświęcenia” (cyt. za M. Arczyński i W. Balcerak, „Kryptonim Żegota”, Warszawa 1983, s. 264.).

Wybitny żydowski literaturoznawca, profesor uniwersytetu w Tel Awiwie – Gabriel Moked w wywiadzie udzielonym „Wprost” 28 czerwca 1992 r. powiedział m.in.:
    „Jestem przekonany, że odpowiedzialnośċ za zagładę polskich Żydów ponoszą Niemcy, ściślej mówiąc hitlerowcy. Nawet jeżeli częśċ polskiego społeczeństwa Żydom nie pomagała albo łatwo godziła się na ich zagładę, to większa częśċ narodu Żydom bardzo pomogła”.

Do najbardziej wzruszających propolskich świadectw doby wojny należała ocena zapisana przez nauczyciela hebrajskiego Abrahama Lewina, który żył w makabrycznych warunkach warszawskiego getta. Zapisał on w swoim pamiętniku pod datą 7 czerwca 1942 r.:
     „(…) Wielu Żydów uważa, że wpływ wojny i strasznych ciosów, które kraj i jego mieszkańcy – Żydzi i Polacy, przyjęli z rąk Niemców, w wielkim stopniu zmienił stosunki między Polakami a Niemcami, a większośċ Polaków została opanowana przez uczucia filosemickie. Ci, którzy głoszą tę opinię, opierają swój punkt widzenia na znaczącej ilości zdarzeń, które ilustrują, jak od pierwszych miesięcy wojny Polacy pokazali i dalej pokazują swe współczucie i uprzejmośċ dla Żydów, pozbawionych środków do życia, a w szczególności dla żebrzących dzieci. Słyszałem wiele historii o Żydach, którzy uciekli z Warszawy tego znaczącego dnia 6 września 1939 r. i otrzymali schronienie, gościnnośċ i żywnośċ od polskich chłopów, którzy nie żądali żadnej zapłaty za ich pomoc. Jest również znane, że nasze dzieci, które idą żebraċ i pojawiają się dziesiątkami i setkami na ulicach chrześcijańskich, dostają wielkie ilości chleba i ziemniaków, i przez to udaje im się wyżywiċ i ich rodzinom w getcie (…)” (por. A. Lewin „A Cup of Tears. A Diary of the Warsaw Ghetto”, Ed. by A. Polonsky New York 1988, s. 123–124).

Żyd Oswald Rufeisen, karmelita (o. Daniel), jeden z najodważniejszych żydowskich partyzantów doby wojny, powiedział w wywiadzie dla „Polityki”:
    „Nigdy nie mówię o polskim antysemityzmie i gdzie tylko mogę, walczę z tym, bo to jest przesąd, to jest zabobon (…). Wydaje mi się, że o antysemityzmie mówią nie ludzie, którzy przeżyli czas holocaustu w Polsce, ale ci, którzy przyjechali do Izraela z Polski przed wojną. Tak mi się wydaje. Ludzie, którzy byli odcięci od społeczeństwa polskiego, którzy przenieśli swoje koncepcje psychologiczne na sytuację wojenną (…). Mam już ponad 70 lat, żyłem w Polsce przed wojną, przeżyłem wojnę na wschodnich terytoriach polskich (…), nie widziałem tam Polaków mordujących, natomiast widziałem Białorusinów, widziałem Łotyszów, Estończyków, Ukraińców, którzy mordowali, a polskich jednostek, które by mordowały, nie widziałem. Ale tego wszystkiego ci idioci tutaj nie widzą” (por. „Polityka”, 9 maja 1993 r.).

Uratowana przez Polaków Laura Kaufman, profesor, członek PAN, wspominała:
     „Jak wynika z tego, co napisałam, pomoc nieśli mi przedstawiciele różnych warstw społeczeństwa; nie byłam też szczególnie uprzywilejowanym wyjątkiem. Przed wojną radzono mi, bym w razie wojny wyjechała za granicę. Było to możliwe nawet jeszcze w 1940 r. Nigdy nie żałowałam, że tego nie zrobiłam. Żyłam przez 5 lat w ciągłym niebezpieczeństwie, przeżyłam chwile grozy, ale trzeba by to przeżyċ wśród społeczeństwa polskiego, by poznaċ lepiej jego walory” (cyt. za: „Ten jest z ojczyzny mojej”, opraċ. W Bartoszewski i Z. Lewinówna, Kraków 1966, s. 241).

Dyrektor amerykańskiego Urzędu ds. Śledztw Specjalnych, „tropiciel nazistów” – Eli Rosenbaum powiedział wiosną 1995 r. w wywiadzie dla dziennika „Newsday":
     „Podobnie jak wiele dzieci żydowskich dorastałem, słysząc, że Polacy byli najgorszymi antysemitami. Moja praca jednak bez przerwy dostarczała mi dowodów, że niezliczeni polscy chłopi ryzykowali swoje życie po to, by ukrywaċ Żydów. I trzeba pamiętaċ, że Polacy ukrywający Żydów wiedzieli, jakie konsekwencje mogą ich spotkaċ za to. Ich własne dzieci zostałyby zabite na ich oczach, a potem zamordowano by ich również. Ja sam, będąc ojcem małych córek, nie wiem, czy byłbym aż tak heroiczny w podobnej sytuacji”.

„Nienawidzą Polaków więcej niż Niemców”

Porównajmy to wyznanie Rosenbauma ze spotwarzaniem obrazu polskiego chłopstwa zawartym w książce Grossa! Myśląc o zachowaniach polakożerczych Żydów takich jak Gross, mimo woli przypomina się ocena słynnego polskiego uczonego żydowskiego pochodzenia Ludwika Hirszfelda.
    W mało dziś przypominanym liście do Jerzego Borejszy z 27 października 1947 r. Hirszfeld ubolewał: „nacjonaliści żydowscy nienawidzą Polaków więcej niż Niemców i świadomie idą w kierunku proniemieckim, tak jak zresztą to przewidziałem w mojej książce (…). Jeśli nie podkreślam tych spraw publicznie, to dlatego tylko, by Żydom nie szkodziċ i nie pogłębiaċ przepaści, którą kopie nacjonalizm żydowski pomiędzy Żydami i Polakami” (podkr. – J.R.N., cyt. za B. Fijałkowska: „Borejsza i Różański. Przyczynek do dziejów stalinizmu w Polsce”, Olsztyn 1995, s. 139).

Ze stanowczą obroną Polaków niejednokrotnie występował bohater filmu Romana Polańskiego, słynny pianista pochodzenia żydowskiego – Władysław Szpilman. W swych wspomnieniach zapisał on m.in.:
    „(…) Od trzystu do czterystu tysięcy Polaków zaryzykowało życie, by ratowaċ Żydów. Z szesnastu tysięcy Aryjczyków, którzy ratowali Żydów w Europie i zostali uczczeni »drzewkiem sprawiedliwych« Yad Yashem, jedną trzecią stanowili Polacy. Dlaczego należy przytaczaċ te liczby? Ponieważ cały świat wie, jak silna jest tradycyjna zaraza antysemicka wśród Polaków. Ale tylko niewielu wie, że żaden inny naród nie ukrył przed hitlerowcami tak wielu Żydów jak Polacy. Kto ukrywał Żyda we Francji, ryzykował karę więzienia lub obozu koncentracyjnego, w Niemczech kosztowało to życie, ale tylko w Polsce cenę stanowiło życie własne i całej rodziny” (por. W Szpilman, „Pianista”, Kraków 2001, s. 198–199).


Yad Vashem

Jeszcze 17 kwietnia 2000 r. w swym ostatnim wywiadzie, udzielonym Tadeuszowi Knade na dwa miesiące przed śmiercią, Szpilman powiedział m.in.:
    „Pamiętajmy, że za wzięcie udziału w akcji ratowania Żydów groziła śmierċ (…). Mnie ratowało co najmniej trzydziestu Polaków. Co najmniej trzydziestu z narażeniem życia (…). Czy tak łatwo było narażaċ się na śmierċ, gdy miało się rodzinę? Dziś Polska liczy prawie 40 milionów ludzi. Czy na podstawie tego, że parę osób nabazgrze coś na murze – można mówiċ o całej Polsce, że jest antysemicka?” (cyt. za: „Ostatni wywiad z Władysławem Szpilmanem”, polonijny „Głos Polski” z Kanady, 29 października 2002).

Dodajmy, że w tym samym wywiadzie Szpilman bardzo pięknie wyraził swe przywiązanie do polskości, mówiąc:
    „Nie czuję się Żydem. Nie wypieram się wprawdzie swego pochodzenia – dowodem jest fakt, że nie zmieniłem swego nazwiska. Brzmi jak brzmiało. Czuję się jednak bardziej Polakiem niż Żydem. Urodziłem się w Polsce, wychowałem w niej, jest moją ojczyzną. Żyċ mogę na całym świecie, ale umieraċ chcę w Polsce” (tamże).

Amerykański Żyd Frank Morgens, zamieszkały w Nowym Jorku, pisał we wstępie do wspomnień z czasów wojny:
    „(…) Przeżyliśmy dzięki poświęceniu i bohaterskim wysiłkom Polki, reprezentującej człowieczeństwo w najczystszej formie. Przeprowadziła przez groźbę Holocaustu sześcioosobową rodzinę żydowską (…) i dwóch ukrywających się na strychu Żydów”.

Jerzy Robert Nowak

Za TK „Niedziela”  nr 10 na 6 marca 2011r.

Jerzy Robert Nowak — historyk, profesor wyższej uczelni, publicysta, autor 75 książek i ok. 1700 publikacji prasowych.

  1.Gross znów kłamieczytaj
  2.Antypolskie „Złote żniwa”czytaj
  3.Siewca nienawiści do Kościołaczytaj
  4.Osaczanie Polskiczytaj
  5.Zafałszowywanie zachowań hierarchów katolickichczytaj
  6.Rasistowskie osądy na temat ogółu polskich chłopówczytaj
  7.Naród, w którym „znalazło się tylu aniołów”czytaj
  8.Przemilczane żydowskie świadectwa czytaj
  9.Epidemia antypolonizmuczytaj
10.Oblicza antypolonizmuczytaj

Listy artykułów:
XVI    XV    XIV    XIII    XII    XI    X    IX    VIII    VII    VI    V    I V    III    I I    I