FOTO — medialna biblioteka parafii św. Stanisława BM.

Powrót do parafialnej strony głównej.      Powrót do biblioteki mediów






Z cyklu: Bajki perskie

Wieśniak i butla oleju

Jeżeli żebrak stanie się nagle bogaczem, to nawet w lecie pali w piecu .

W pewnym mieście na północy Persji, żył samotnie ubogi wieśniak, którego sąsiadem był zamożny sprzedawca miodu i innych produktów spożywczych. Kupiec był szczodrym człowiekiem i pewnego dnia podarował biedakowi dużą butle oliwy. Ten ucieszył się bardzo, podziękował grzecznie i postawił butlę w izbie wysoko na półce pod ścianą. Pewnego dnia wieśniak rozmarzył się i zaczął mówić do siebie półgłosem:

— Za ten olej mógłbym dostać owieczkę. Ta zaś, po pewnym czasie, mogła by mi dać kilkoro młodych. Po dwóch latach mógłbym mieć już stadko. Wtedy zapewne stać byłoby mnie mieć żonę. Tak, to byłoby świetnie. Żonka na pewno urodziłaby mi syna. — Rozmarzył się biedaczyna.

— Syn pomógłby mi pilnować moje stadko owiec. Byłby posłuszny i grzeczny — znów się rozmarzył.

— Ale mógłby przecież być nieposłuszny, krnąbrny i złośliwy, nie chcieć się uczyć ani pilnować stada. Przecież tacy synowie też się zdarzają — zdenerwował się biedaczysko.

— O nie! — krzyknął w złości. Chwycił kij stojący w kącie i zaczął nim wywijać.

— Wybił bym mu nieposłuszeństwo z jego tępej głowy — zaczął coraz bardziej urągać na syna, którego jeszcze nie miał. Wymachując kijem, zadając razy nieistniejącemu łobuziakowi, strącił butlę z półki i olej rozlał się po izbie.

Jan Krzyżowski